Na londyńskiej ulicy widzi się niejedną śmiałą stylizację, ale Philip połączył ze sobą tak wiele rzeczy, które się nawzajem wykluczają, że można mu przyznać medal za odwagę.
Mamy więc futro zestawione z kapeluszem słomkowym , muszkę z golfem i zegarek, który nie jest schowany pod rękawem marynarki, ale zapięty wprost na nim. To jest dopiero zabawa modą !