Ostatnio nie ograniczam się do słowa "nigdy", w końcu nadchodzi dzień, w którym przekonuję się do trendu, który jeszcze miesiąc wcześniej do mnie nie przemawiał. Podążam za modą ale nie na łeb na szyję. Wybieram sobie pewne kanony, których się trzymam. Uwielbiam czerń, wszelkie szarości ale również mocne akcenty. Nie lubię przesadzać z biżuterią - co za dużo to nie zdrowo. Lubię gdy kobieta wygląda "czysto i schludnie". Lubię ubrać się tak by podkreślić swoją kobiecość, jak i luźny sweter legginsy i trampki - nie tworzę sobie barier, noszę to co mi się podoba i przede wszystkim to co dobrze na mnie leży." - napisała Agnesska.