Marina z Białorusi

Oto Marina, modelka, która nie ma szczęścia do własnego imienia, za to całkiem spore do Vogue'a i Stevena Meisela.

Marina to bardzo tajemnicza modelka - nie dość, że nie do końca wiadomo, które z imion, których używa jest prawdziwe, jej narodowość także stoi pod znakiem zapytania. Urodziła się w Mińsku, wychowała w niewielkim białoruskim miasteczku, by po latach przeprowadzić się do Moskwy. Jej agenci udzielają mediom sprzecznych informacji - raz Marina występuje jako Rosjanka, raz jako Białorusinka. Imię modelki także spotykamy pod dwiema postaciami - oryginalne Marina zostało zmienione na Marina przez amerykańskiego urzędnika celnego przy pierwszym wjeździe dziewczyny do Stanów Zjednoczonych.. Do jej nazwiska - Linchuk zaczęto natomiast dodawać "c" (powstała forma Linchuck) tak , aby jego wymowa nie budziła wątpliwości.

Kariera Mariny zaczęła się, gdy pewnego dnia dziewczyna weszła do siedziby agencji i od razu została przyjęta. Dość szybko jej agent wysłał siedemnastoletnią wtedy modelkę do Nowego Jorku na castingi. Kilka miesięcy później gościła już na wybiegach Alexandra McQueena, Givenchy i Stelli McCartney. Od tamtej pory nieprzerwanie krąży między Stanami Zjednoczonymi, Rosją i Francją.

Linchuk, choć tak popularna na wybiegach, nie jest ulubienicą projektantów - nie otwiera pokazów, jeśli już to raczej je zamyka (np. Diora w styczniu bieżącego roku). Jej prawdziwą siłą są natomiast edytoriale i okładki.

Marina ma bardzo duże szczęście do Vogue'a. Jej kariera nabrała prawdziwego rozpędu, gdy modelka pojawiła się na okładce portugalskiej wersji magazynu. Następnie przyszła kolej na edytoriale do chińskiego i dwukrotnie - włoskiego wydania, a już w rok po podpisaniu umowy z DNA Models Marina w towarzystwie Magdy Frąckowiak trafiła na okładkę włoskiego Vogue'a. Autorem sesji był znany fotograf mody Steven Meisel. W kwietniu tego roku francuski Vogue uznał Linchuk za top modelkę stawiając ją w tym samym rzędzie z Jessicą Stam, Sashą Pivarovą czy Anją Rubik. Ponadto, pomimo niechęci, jaką Anna Wintour żywi do mało doświadczonych modelek, Marina dostała edytorial w amerykańskiej wersji Vogue'a. Miesiąc temu mogliśmy ją natomiast podziwiać na okładce Vogue'a rosyjskiego.

Marina Linchuk zdaje się być również jedną z nowych ulubienic Meisela. Fotograf zaprosił ją do współpracy przy tworzeniu reklam Mulberry , Dsquared oraz Belstaff . Modelka ma na swoim koncie także kampanie dla Kenneth Cole , Y3, Escady (zapach "Moon Sparkle"), Max Mary (ślubna kolekcja), Joop Jeans, Versace Jeans Couture czy Donny Karan .

Według rankingu portalu models.com obecnie znajduje się na 25 miejscu wśród najpopularniejszych modelek świata, wyprzedzając między innymi Brunę Tenorio, Iekeliene Stange czy Behati Prinsloo.

Więcej o: