Zaczęło się od blond-nastolatki , która śpiewała o tym, czego chcą dziewczyny . Później przyszła kolej na operacje plastyczne, gigantyczny biust i zupełnie inną twarz. Do tego doszło paradowanie w majtkach, mokry taniec i dwuznaczne gesty na teledyskach - to była pora śpiewania o tym, czego pragną kobiety.
Gdy zainteresowanie ucichło, Krysia postanowiła zmienić swój firmowy blond na nietwarzową czerń. Fascynacja czernią skończyła się jednak prędko.
Obecnie wyzywająca artystka, okrzyknięta kiedyś najgorzej ubraną , zbiera pochwały za styl niczym z lat 60., za muzykę nawiązującą do tych klimatów oraz za ciekawy związek, który zaowocował synkiem Maxem .
Na deser szczęśliwi rodzice :
Zobacz także: