Makijażystka idealna

Bez niej nie odbyłby się żaden pokaz Diora czy Dolce & Gabbana. Nie chce bez niej pracować słynny fotograf Steven Meisel. Oto Pat McGrath - najbardziej znana makijażystka świata.
Pat McGrath
Fot. EAST NEWS

Wychowała się w Anglii, choć w jej żyłach płynie jamajska krew. Bardzo duży wpływ na późniejsze życie zawodowe Pat miała jej matka Jean, która od najmłodszych lat brała córkę na zakupy do perfumerii, przeglądała z nią magazyny o modzie, a nawet pozwalała małej używać swoich szminek i cieni. McGrath przyznała później, że fascynacja makijażem zaczęła się od obserwowania Jean, która codziennie mieszała ze sobą różne odcienie kosmetyków, aby dobrać odpowiedni kolor do swojej ciemnej cery.

McGrath nie ukończyła żadnej szkoły wizażu. Ma na swoim koncie jedynie krótki kurs w pobliskim college'u w Northampton. Pat czuła, że nie jest wystarczająco dobra, by kontynuować edukację w tym kierunku. Postanowiła więc, zrobić sobie rok przerwy i znaleźć pracę w Londynie . Zajęcia szukała długo, czemu trudno się dziwić, skoro - jak sama przyznaje - jej życie kręciło się wtedy jedynie wokół imprez. Pewnego wieczoru w jednym z klubów spotkała stylistów magazynu "i-D" , którzy załatwili jej wejścia na weekendowe sesje zdjęciowe. Pat zachwycała się tam dosłownie wszystkim. Nie mogła uwierzyć, że są ludzie, którzy tak świetnie mogą bawić się w pracy i że można dostawać pieniądze za coś, co się kocha robić. Tak zaczęła się jej kariera w świecie mody.

Kiedy po miesiącach starań zaczęła pracę jako makijażystka, nie układało jej się najlepiej. Jak sama stwierdziła:

Nie mogłam zrozumieć, dlaczego moje modelki wyglądały źle, przecież tak dobrze nakładałam makijaż na własną twarz. Byłam beznadziejna.

Po kilku latach nadszedł zwrot w jej karierze.

Pamiętam jedną deszczową noc, kiedy wróciłam do domu, płacząc w ciemnościach i zastanawiając się, czy to nie najwyższy czas, żeby się poddać. W tym momencie zadzwonił telefon. Zaoferowali mi pracę przy trasie koncertowej piosenkarki Caron Wheeler z zespołu Soul II Soul.

Od tego momentu Pat poświęciła się pracy z różnymi brytyjskimi muzykami. Miała podpisane umowy z każdą większą wytwórnią płytową w swoim kraju, chciała jednak za wszelką cenę przedostać się do świata mody , który tak fascynował ją od dziecka.

Udało jej się to za sprawą londyńskiego projektanta Judy'ego Blame'a . Pat uważa, że dopiero od tamtej pory można ją nazywać makijażystką z prawdziwego zdarzenia. Oferty posypały się błyskawicznie. Stałą współpracę rozpoczął z nią Steven Meisel , który polecił Brytyjkę samej Annie Wintour .

Makijażysta pokroju Pat pracuje zwykle w dwóch miejscach - podczas tygodni mody na backstage'u, a w mniej gorącym okresie przy sesjach zdjęciowych. Zwykle McGrath przygotowuje się przed przyjściem na plan, projektując makijaż i dobierając kosmetyki w domu, czasem jednak woli pracować jedynie z ogólnym zarysem w głowie, dając ponieść się wodzom fantazji.

Inspiracje czerpie zwykle z książek o makijażu, których ma dziesiątki, jest także otwarta na propozycje ludzi, z którymi pracuje - projektantów, fryzjerów, modelek czy swoich asystentów, których obecnie jest szesnastu.

Pat lubi eksperymentować, a jej słabością są bardzo mocne, wibrujące kolory oraz lśniące policzki. To ona jest autorką słynnych, pracochłonnych makijaży z pokazów Diora . Malowała także Oprah Winfrey na okładkę Vogue'a . Miliarderka widząc efekt pracy Pat podobno osobiście jej podziękowała, płacząc ze szczęścia.

Od kilku lat różne firmy kosmetyczne zapraszają ją do współpracy - reklamowała już kosmetyki Cover Girl , stworzyła pierwszą kolekcję kolorówki Giorgio Armani w 1999 roku, a obecnie ma podpisany kontrakt z Max Factor - nie tylko bierze udział w przygotowywaniu kosmetyków oraz używa ich na pokazach, ale także daje praktyczne porady dotyczące makijażu na stronie internetowej Max Factor.

Kiedy zapytana, co najbardziej lubi w swojej pracy, odpowiada, że poznawanie nowych ludzi oraz świadomość, że tak silnie wpływa na trendy.

To właśnie ona kilka sezonów temu wprowadziła modę na mocno podkreślone różowe usta. Często na ulicach widzi nastoletnie dziewczyny kopiujące jej pomysły i bardzo ją to cieszy.

Uwielbiam patrzeć, jak młodzi ludzie fascynują się modą, ponieważ dokładnie w ten sam sposób ja fascynowałam się nią w ich wieku - mówi.

Karolina Powęzka

Więcej o: