Piękna Panna Młoda!

Zwichnięcia, złamania, siniaki i połamane paznokcie to zapewne niewielka ofiara, by zdobyć wymarzoną suknię ślubną. Dantejskie sceny towarzyszą wyprzedażom, które organizują sklepy z sukniami ślubnymi w USA.

W Polsce takiego szału nie ma, na szczęście. Jednak z obserwacji uczestniczącej wiem jedno: pani w sklepie jest zdeterminowana, by sprzedać, Młoda, by kupić, osoby towarzyszące, by jak najszybciej skończyć przydługie zwiedzanie salonów sukien ślubnych... Nie każdy ma szczęście wejść do salonu i odnaleźć na pierwszym wieszaku wymarzoną suknię ślubną . Dodatkowo obecna moda nie ułatwia wyboru. WW przypadku większości sukien ślubnych to powtarzający się motyw gorsetów, koronek i tzw. bez z niewyobrażalną ilością korali, dżetów, tiulu, falbanek i innych ozdobników. Aż serce człowiekowi krwawi...

Zanim Młoda zdecyduje się na wymarzoną sukienkę, powinna zdawać sobie sprawę ze swoich atutów i je eksponować - sukienka powinna dodawać jej blasku, nie przytłaczać. Razem powinny stanowić idealną całość.

Na początek kila słów o salonach sukien ślubnych. Jakiś czas temu towarzyszyłam znajomej w poszukiwaniach sukni ślubnej i nawet uczestniczyłam w Targach, odbywających się w Pałacu Kultury i Nauki . Targi okazały się idealnym biznesem, bo przecież większość narzeczonych powinna się na nich zjawić i uwierzcie, zjawili się. Niestety oferta targów do najlepszych nie należy (bez porażających atrakcji, za to sporo kiczu). Wracam jednak do pokazu mody. Prezentowane były najnowsze kolekcje sukien ślubnych. Oczywiście, spoglądając krytycznym okiem można stwierdzić, że ponownie najważniejszy jest gorset (jakby nasze praprababki nie przeklinały tego wynalazku), wielkie ilości falbanek, rażąca biel (w której nie każda dziewczyna dobrze wygląda) i nieciekawy krój. Jakby przepuszczono je wszystkie przez kalkę.

embed

Po obejrzeniu oferty kilku salonów sukien ślubnych człowiek ma dość. I nie z powodu kolejek czy wszechobecnej bieli, lecz z powodu ich asortymentu. Kilka przykładów:

Historia nr 1

Siedzę i czekam aż znajoma założy pierwszą sukienkę. W tym czasie bezczelnie przyglądam się dziewczynie wokół której biega pracownik salonu. Panna wychodzi i słyszę "Ach, jak pięknie Pani w tej sukience!" - kłamstwo! Dziewczyna była wysoka, miała wyrazistą urodę, ładną sylwetkę - niestety suknia wyolbrzymiła wszelkie niedoskonałości. Optycznie skróciła szyję, powiększyła biodra, dodatkowo głębokie wycięcie na plecach ukazało fałdki, które nie wyglądały zbyt ładnie. A sprzedawcy rozpływali się w zachwytach. Na szczęście dziewczyna nie dała się przekonać. Pamiętajcie, stawiamy na plusy. Zwłaszcza, że w kościele stoimy tyłem do gości.

Historia nr 2

Drobna blondynka zakłada suknię z mnóstwem marszczeń i falbanek, kwiatami w dolnej części spódnicy, do tego suknia nie ma ramiączek, tylko gorset... Panna w niej tonie, ale rodzina jest zachwycona (znudzony brat kiwa głową, że ok i wychodzi). A w sklepie znowu twierdzą, że to idealny wybór.

Nie. Nie i jeszcze raz nie.

Jeżeli zależy Wam na pierwszym wrażeniu, warto szukać dłużej. W końcu to Wasz dzień. Jednak odpowiednie wrażenie wcale nie musi oznaczać przesady. Umiar to słowo klucz.

Oczywiście przed przymiarką warto sprawdzić, czy suknia pasuje osobie, która ma np. szerokie ramiona bądź biodra, albo czy nie przytłacza, czy eksponuje ładny biust lub zgrabną figurę. Standardowo, jak w przypadku każdej sukni, trzeba pamiętać, że każdy krój pasuje do innego typu sylwetki.

embed
embed

Jeżeli masz szerokie ramiona, wąskie biodra, jesteś szczupła ( sylwetka chłopięca ) powinnaś poważnie rozważyć wybór asymetrycznej sukienki bądź takiej bez ramiączek, z ciekawą spódnicą, która odwracałaby uwagę od góry. Ciekawym rozwiązaniem mogłaby być również suknia "syrena".

Kobiety posiadające drobne ramiona i szerokie biodra powinny unikać sukien, które rozszerzają się od linii bioder. Odpadają wszelkie zdobienia w tych okolicach, jak falbanki, kwiaty czy kokardy. Warto łaskawym okiem spojrzeć na suknie w stylu empirowym (i np. obejrzeć w celach naukowych "Dumę i uprzedzenie") z dekoltem typu "łódka". Ciekawym rozwiązaniem byłyby dodatkowo drapowane rękawy bądź szal.

Panie posiadające sylwetkę klepsydrę , u których ramiona i biodra są takiej samej szerokości, posiadają piękną talię - mogą przebierać w sukniach. Warto jednak pamiętać, by zachować proporcje ciała i wzrostu.

Największym wrogiem jest nadmiar! Niestety on bardzo często prowadzi do kiczu . Niestety nie zawsze udaje się go uniknąć, jak pokazują to chociażby niektóre fotografie ślubne. Aż chciałoby się zapłakać nad niektórymi strojami. A przecież sukienka to nie wszystko... pozostaje kwestia dodatków, makijażu, fryzury... ale to już całkiem inna sprawa.

Najważniejsze jest to, by w tym dniu wyglądać po prostu zjawiskowo pięknie.

Inspiracje

embed
embed

Muszę się usprawiedliwić: jestem w tym artykule tak krytyczna, bo cenię klasykę. Z wielką przyjemnością spoglądam na zdjęcia niektórych sukien ślubnych. Osobiście przed łowami, polecam mały monitoring w sieci. Warto poszukać serwisów, które posiadają bogate galerie z modą ślubną. A czasem także spojrzeć, co noszą znane osoby... Poniżej możecie zobaczyć Grace Kelly (piękne koronki i wspaniale podkreślona talia) i Jacqueline Kennedy (warto zwrócić uwagę na welon, piękny dekolt, króciutkie rękawiczki i perły - dodatki, które tworzą uroczą całość).

embed
embed

Wspomnę jeszcze o dwóch kreacjach ślubnych, które nosiła Audrey Hepburn . Dodatkowo warto przyjrzeć się sukni od Givenchy do filmu "Funny face". Na ślub z Melem Ferrerem Audrey założyła dziewczęcą sukienkę, a na głowie miała wianek z białych kwiatów - wyglądała jak leśna wróżka, natomiast na skromną uroczystość zaślubin z drugim mężem włożyła prostą, krótką sukienkę od Givenchy, która podkreślała styl Audrey.

embed
embed

Na koniec jeszcze "Zabawna Buzia":

embed

Dla miłośniczek Jane Austen, gdzie panny nosiły sukienki z podniesionym stanem, a także dla tych, które marzą o szerokiej sukni, jakie nosiły w drugiej połowie XIX wieku kobiety warto poszukać sukien inspirowanych krojem strojów z epoki.

embed
embed

Na koniec kilka ciekawych linków:

http://tackyweddings.com/

http://www.uglydress.com/index.html - nie tylko ślubne kreacje

http://www.abcslubu.pl/

http://www.elizabethannedesigns.com/blog/

ma.demoiselle

Tekst i zdjęcia pochodzą z bloga Lula Swap Show

Czytaj w Znam.to: Lakiery do paznokci godne polecenia

Więcej o: