Jeden akcent kolorystyczny to zdecydowanie za mało. Teraz komponujemy kontrastujące barwy w jedną pozytywną całość . Aby nie przesadzić, warto trzymać się prostych form i faktur. Mocny błysk rezerwujemy na wieczór, reszta może nam spokojnie towarzyszyć codziennie. Najwięcej kolorowych inspiracji można znaleźć w tym sezonie w kolekcjach Costume National i Driesa van Notena . Ta pierwsza jest zdecydowanie bardziej nasycona, podczas gdy w drugiej mamy do czynienia z nieco rozmytymi barwami, lecz wciąż w zaskakujących połączeniach.
Dwa charakterystyczne kolory to często za mało. Trzy - już lepiej. Różowy, granatowy i turkusowy albo żółty, czerwony i amarantowy - oto wskazówki, których nie należy się obawiać . Bardzo często spotykamy się z połączeniami stereotypowo uznawanymi za niedopuszczalne, czyli na przykład zestawieniem różu i czerwieni.
Mistrzem koloru jest od lat Marc Jacobs . Fioletowe rajstopy z pomarańczowymi "łatkami" noszone do sukienki w morskim odcieniu zieleni dają nowe spojrzenie na kolorystyczne kompozycje. Jakby tego było mało, projektant dodaje jeszcze wiśniowe skarpety (w tym sezonie obowiązkowo noszone z traperskimi buciorami) i top z długimi rękawami w kolorowe paski.
Jeśli jednak duże powierzchnie koloru to zbyt wiele, zawsze można postawić na dodatki . I sprawić sobie kobaltowy szal jak z kolekcji Topshop Unique albo wściekle różowy berecik PPQ .
Kolory na wieczór ? Tu należy spojrzeć na dzieła mistrzów. Oscar de la Renta i Miuccia Prada (w kolekcji Miu Miu) zestawiają barwy żywcem zaczerpnięte z kamieni szlachetnych. Rubin, ametyst, szafir... - tu jest miejsce na połysk i przeźroczystości. Co ciekawe, w tym wypadku rezygnujemy z biżuterii. Taki strój sam świetnie ją udaje.
Lula już od samego oglądania tych zdjęć nabrała lepszego humoru . Czy kolory rzeczywiście mają właściwości terapeutyczne ? Najlepiej sprawdzić samemu już dziś!
Czytaj w Znam.to: Odour control - zapachy pod kontrolą!