Naomi Campbell hipokrytką?

Królowa wybiegów lat 90. nie chce by o niej zapomniano i co jakiś czas skutecznie o sobie przypomina. Tym razem nie awanturami a hipokryzją.

Naomi Campbell uwielbia szokować. Ostatnio pisaliśmy, że odważyła się wystąpić w kampanii Dennis Basso - marki, która słynie z luksusowych futer, głównie naturalnych. Temat jest delikatny, bo w czasach świadomego konsumpcjonizmu wiele organizacji, jak PETA jest bardzo silnych i wpływowych a Naomi oficjalnie "rzuciła rękawicę" narażając się na gniew obrońców praw zwierząt.

Naomi Campbell reklama marki Dennis Basso jesień/zima 2009/2010Naomi Campbell reklama marki Dennis Basso jesień/zima 2009/2010 fot. dennisbasso.com

Czy to jedynie chęć zarobienia dodatkowych pieniędzy, czy kolejna próba zwrócenia na siebie uwagi? Warto przypomnieć, że w 1997 roku modelka wystąpiła w kampanii PETA a hasłem "wolę być naga niż nosić futro ", ale jakiś czas później nie miała żadnych oporów przez wyjściem na wybieg i pozowaniem w rzeczach z naturalnego futra. Modelka tłumaczy się, że jej zdaniem grupy zaszły za daleko w swoich atakach przeciwko branży futrzarskiej i ludziom noszącym futra, jak choćby Anna Wintour czy Karl Lagerfeld .

Naomi Campbell PETA 1997Naomi Campbell PETA 1997 fot. thefashionspot.com

Naomi Campbell została uznana za zdrajcę przez PETA i jej zwolenników, do których należą m.in. Stella McCartney , Pamela Anderson i Natalie Portman . Jednak nie jest pierwszą modelką z taką opinią, bowiem ten sam przydomek ma Cindy Crawford . "Czarnej panterze" nie można jej zarzucić braku odwagi i zmysłu biznesowego, bo wygrywa lukratywne kontrakty i jako jedna z niewielu koleżanek z grona Supermodelek lat 90. nadal znakomicie utrzymuje się w branży. Czy jednak fani wybaczą jej tę decyzję?

Karolina Lewczuk

Dennis Basso - nowojorski król futer

Czytaj w Znam.to: Kobiecy niezbędnik!

Więcej o: