Wasze recenzje: Tonik ściągający

Garnier Czysta Skóra - Tonik ściągający i zwężający pory

Recenzję w serwisie znam.to zamieściła gandelupe

Dostałam zestaw Garnier Czysta Skóra Skin Naturals składający się z  oczyszczającego peelingu do twarzy, nawilżającego kremu oraz właśnie opisywanego przeze mnie toniku ściągającego. Cały zestaw, ma swoje wady i zalety, lecz na tle reszty, ów tonik wypada znacznie poniżej przeciętnej.

Pierwsza rzecz, która razi od samego otwarcia toniku to jego chemiczny , alkoholowy zapach - fakt ten zaprzecza, by seria rzeczywiście była "Skin naturals", bo zapach jak i później okazuje się - działanie jest bardziej zbliżone do spirytusu salicylowego niż do kosmetyków opartych na naturalnych składnikach.

Twarz umyłam, lekko jeszcze wilgotną przetarłam tonikiem.

Faza 1 - szczypanie . Ominęłam oczywiście okolice oczu i ust, przecierając wacikiem jedynie delikatnie zwilżonym substancją resztę skóry twarzy, mając nadzieję, że skoro to tak rozpoznawalna marka jak Garnier, nie będę musiała zwalczać późniejszych efektów ubocznych tego "naturalnego" specyfiku. Mimo miejscowego podszczypywania pozwoliłam się tonikowi wchłonąć, by mógł zadziałać tak jak zapewnia producent - czyli zwężyć pory i oczyścić skórę z potencjalnych krostek.

Faza 2 - efekt ściągniętej skóry . Mimo, iż na opakowaniu jesteśmy zapewniani, że tego "dobrodziejstwa natury" nie musimy dodatkowo spłukiwać i po jego zastosowaniu pozostaje nam tylko wklepanie kremu nawilżającego, po 10 minutach nie mogłam już dłużej wytrzymać szczypania, efektu maski na twarzy oraz wysuszenia skóry. Opłukałam twarz letnią wodą ratując się kremem nawilżającym - nie tym z zestawu Garniera - by ulżyć swojej podrażnionej cerze.

Faza 3 - rezultaty - występowanie skutków ubocznych. Dotychczas byłam przekonana, że moja cera nie jest nadwrażliwa i bez obaw mogłam stosować ogólnodostępne kosmetyki. Po użyciu toniku ściągającego okazało się, że nawet po szybkiej interwencji sprawdzonym kremem nawilżającym, na czole i policzkach pojawiły się delikatne zaczerwienienia - co potwierdziło moje obawy co do wysokiego stężenia alkoholu .

Krostki i pryszcze wcale nie miały zamiaru ustępować - w ich miejscu narodził się nowe, malutkie punkciki. Myślę, że tonik podrażnił warstwę skóry, i dlatego reakcją obronną były dalsze niedoskonałości. Pory i wągry miały się tak samo dobrze jak przed zastosowaniem toniku.

Podsumowując - ekonomiczniej jest zakupić spirytus salicylowy - działanie bardzo podobne. Tonik ściągający faktycznie ściąga, lecz dodatkowo wysusza i podrażnia skórę. Nie warto.

Cena: 14 zł.

Wady :

- wysusza - podrażnia - nie pozbywa się niedoskonałości

Zobacz też:

W roli głównej: płyny micelarne

Więcej o: