Podobnie jak noszenie butów i torebki w tym samym kolorze, dżins od stóp do głów przez ostatnie lata stanowił ogólnie przyjęte modowe faux pas . Aż nagle takie marki jak Ralph Lauren , Chloe czy Dolce & Gabbana wśród propozycji na nadchodzący sezon jednogłośnie lansują "zakazane" zestawy.
Koszula plus spodnie, kurtka plus spódnica Dolce & Gabbana dodają nieco amerykańskiego klimatu poprzez skórzane kozaki przypominające kowbojki i szerokie brązowe paski. Jean Paul Gaultier najwyraźniej chciał udowodnić, że dżinsu nigdy dość, wprowadzając do kolekcji gorsety , swój znak rozpoznawczy, w wersji dżinsowej, rzecz jasna a do mini spódnicy dodał wersję maxi, lecz tylko w połowicznej formie. Jakby tego było mało, projektanci dokładają jeszcze pasujące dodatki. Torebka, czapka - do wyboru, byle pod kolor !
Kreatorzy chętnie też wykorzystują różne odcienie denimu , łącząc je na zasadzie patchworku . Na pomysł skusił się Marc Jacobs w kolekcji dla domu mody Louis Vuitton i oprócz popularnego już kiedyś dżinsu ze słynnym monogramem wprowadził patchworkowe mundurki. Każda kieszeń w innym kolorze, w dodatku całość sprawia wrażenie kiepsko wykończonej. Oczywiście to tylko wrażenie - a Jacobs po raz kolejny triumfalnie przenosi swoje fascynacje modą japońską na francuskie ulice.
Podobnie ma się rzecz w kolekcji Herve Leger by Max Azria , w której słynne bandażowe sukienki tym razem zostały wykonane z kawałków dżinsu o różnych odcieniach, a do nich powstały dopasowane kurtki w formie mocno unowocześnionej i geometrycznej ramoneski .
Na szczęście bywa też spokojniej. Dżins w wersji sukienkowej u Stelli McCartney bardzo przypadł Luli do gustu, a Henry Holland urzekł nas bardzo modnymi w tym sezonie klamerkami oraz umiarem jeśli chodzi o ilość błękitnych elementów w zestawie.
Czy te pomysły mają szansę sprawdzić się poza wybiegiem? Czy skusicie się na dżinsowe zestawy , czy uważacie, że to tylko chwilowy kaprys znudzonych trendami projektantów, którego nikt rozsądny nie podchwyci?
Czytaj w Znam.to: Organiczna pomadka do ust