Bezbarwny błyszczyk do ust

Konkurencja dla kolorowych szminek - czy go jeszcze pamiętamy?

Bezbarwne błyszczyki kiedyś dominowały nad kolorowymi. Miały różne zapachy , odcienie, jednak na ustach pozostawały przezroczyste. Obecnie wydaje się, że poszły w odstawkę. Ich odpowiedniki w kolorze dominują. Najpopularniejsze są chyba odcienie nude - delikatne beże, róże i pomarańcze.

Może warto wrócić do pierwowzoru? Ma on warte wykorzystania właściwości - optycznie powiększa usta , a nałożony na szminkę potrafi stworzyć zupełnie inny charakter makijażu . Jego plusem jest także delikatność wyglądu - przecież nie wszędzie wypada nam epatować kolorowym makijażem, za to zawsze wypada wyglądać możliwie dobrze. Dodatkowo, wśród trendów na wiosnę i lato 2010 jest wiele miejsca dla naturalności , a taki kosmetyk ją tylko subtelnie podkreśli i udoskonali .

Korzystacie jeszcze z przezroczystych błyszczyków, czy wolicie inwestować w coś bardziej efektownego i wyrazistego?

kolaż Lula.plkolaż Lula.pl kolaż Lula.pl

Na kolażu: błyszczyk Bourjois, 30,60 zł (amora.pl); błyszczyk Aquolina, 19,90 zł (merlinbeauty.pl); błyszczyk Oriflame, 24,90 zł ; błyszczyk Loreal, 12,99 zł (ekobieca.pl); mentolowy błyszczyk Bourjois, 33,15 zł (amora.pl); błyszczyk Sally Hansen, 18 zł (ekobieca.pl); błyszczyk Ziaja, 5,99 zł (merlinbeauty.pl).

Anna Szulc

Brunetkosfera

Czytaj w Znam.to: Midowy wosk do depilacji w plastrach

Więcej o: