Edyta Górniak pokazała się w szarej, prostej, dżersejowej tunice, którą zaaranżowała w ciekawy sposób. Największą uwagę wzbudzały żółte okulary. Trend na kolorowe szkła rzeczywiście powrócił w tym roku, ale raczej w teorii. Na ulicach się nie przyjął. Upięte warkoczyki i pojedyncze piórko w uchu wskazywałyby na sentyment gwiazdy do swojego "indiańskiego" epizodu czyli roli Pocahontas. Być może Edyta chce nam zakomunikować, że mimo zmiany wizerunku, nie wstydzi się żadnych swoich projektów z przeszłości, nawet jeśli dziś brzmią już trochę archaicznie. W stylizacji Edyty jest wiele zaskakujących i odważnych elementów, które teoretycznie do siebie nie pasują. Błękitne paznokcie, sandałki w panterkę, piórko, naszyjnik i okulary pochodzą z różnych światów, a mimo to musimy przyznać, że razem wyglądają... całkiem dobrze! Pojedynczy kolczyk to najbardziej kontrowersyjny pomysł, który bardziej kojarzy się z inicjatywą zbuntowanej nastolatki, niż dojrzałej kobiety.
A co Wy sądzicie o zestawie Edyty? Podoba Wam się, a może gwiazdę poniosła wyobraźnia?
DOŁĄCZ DO SPOŁECZNOŚCI LUL I I DORZUCAJ ZDJĘCIA SWOICH STYLIZACJI!