ZARA przez wiele lat się nie reklamowała. Odróżniało ją to od głównego konkurenta - H&M . Jednak kilka lat temu zmieniła strategię i zaczęła wykorzystywać Internet do promocji swojej marki. Doskonałym pomysłem są sesje nowych produktów, które w danym czasie trafiają do sklepów. Na stronie marki regularnie pojawiają się lookbooki , a na początku sezonu również zdjęcia traktowane jako kampania reklamowa.
Flagowa linia ZARA Woman i Man zwykle prezentowana jest w minimalistyczny sposób , co ma ją odróżnić od TRF . Jednak ten stonowany klimat nie podoba się wszystkim. Niektórzy uważają, że zdjęcia są nudne, nieciekawe i nie zachęcają do pójścia do sklepu. Reklama na jesień/zimę 2010/2011 najczęściej krytykowana jest za niechlujne uczesanie Toni Garn oraz rozczarowujące stylizacje . Internauci uważają, że tylko doskonale dobrani modele ratują całość.
Wiele osób uważa, że ubrania są po prostu brzydkie , a sesja nieudana. Przyzwyczajeni do reklam wizerunkowych krytykują kampanie katalogowe prezentujące produkty. Proste swetry i klasyczne marynarki, przydadzą się każdemu i na pewno znajdą się w każdej szafie, ale czy po takie rzeczy odwiedzamy sklepy ZARA? W końcu hiszpańska marka to synonim szybkiej mody ( fast fashion ). A może klasyki są prezentowane, bo takie rzeczy zawsze sprzedają się najlepiej? Na pewno reklamy ZARA przegrywają z kampaniami H&M , choć znając strategię hiszpańskiego giganta wszystko, co robi jest dokładnie przemyślane i zaplanowane. INDITEX raczej nie popełnia pomyłek.
Co Wy sądzicie o tej kampanii reklamowej? GALERIA !
marka: ZARA
sezon: jesień/zima 2010/2011
modele: Toni Garn, Sean O'pry
fotograf: David Sims