Blogerzy o sobie: Harel

Dziś w cyklu Blogerzy o sobie dowiecie się więcej o Harel, znanej z blogów "O modzie subiektywnie" i "lookbook".

Skąd pomysł na prowadzenie bloga?

Blog "O modzie subiektywnie" powstał jako miejsce na wszystkie inspiracje, jakie znajduję w sieci. Początkowo pisałam dla siebie i nie spodziewałam się, że zyskam tylu czytelników. Obecnie wciąż piszę dla siebie, ale jednak mniej w tym monologu, więcej dialogu. Drugi blog "Lookbook" miał być zbiorem pomysłów na stylizacje z mojej szafy. Zresztą to się sprawdza. Czasem przeglądam zdjęcia i zdaję sobie sprawę, że mam świetne ciuchy, o których chwilowo zapomniałam. Zainspirowała mnie (i zapewne większość szafiarek też) Agathe ze "Style Bytes". Teraz jego prowadzenie mi się znudziło, ale główny blog pozostaje na zawsze :-).

Czym jest dla Ciebie moda?

Pasją i ogromną przyjemnością. I czasem oderwaniem od rzeczywistości.

Jakbyś opisała swój styl?

Pomieszanie z poplątaniem. Na przykład dziś mam na sobie bluzkę w marynarskie paski kupioną niespodziewanie w dziale męskim w jednej z sieciówek za 15zł (wygląda jak prosto z wybiegu Driesa van Notena!) i własnoręcznie przerobioną fuksjową spódnicę bombkę. Niby do siebie nie pasują, ale mi się podoba. Ale jutro mogę pójść w całkiem klasycznym kierunku. Pojutrze przebiorę się za żonę ze Stepford, a potem stanę się groupie Hendrixa :-). Wszystkie chwyty dozwolone.

Skąd czerpiesz inspiracje ?

Najczęściej z filmów. Już sama się z siebie śmieję, bo jak idę do kina, wiem, że co by się na ekranie nie działo, ja będę skupiona na strojach. I z blogów "street fashion". To kopalnia pomysłów. Najbardziej lubię "The Sartorialist" i "Garance Dore". Niedawno się dowiedziałam, że są teraz razem. Wcale się nie zdziwiłam :-).

Czy masz jakieś ikony mody?

Chyba nie. Mam kilka osób, które mnie inspirują. Od jakiegoś roku pilnie śledzę, co nosi Alexa Chung. Lubię też podglądać styl sióstr Olsen. Podoba mi się nonszalancja z jaką potrafią nosić zarówno sukienki Chanel jak i flanelowe koszule w kratę. No i blogerki z całego świata niezwykle mnie inspirują. I ludzie spotykani codziennie na ulicy. Oglądam się za każdą fajnie ubraną osobą.

Jakie Twoim zdaniem będą trendy na jesień/zimę 2009/2010?

Na pewno będzie coraz więcej dziwnych krojów. To, co do tej pory było zarezerwowane dla projektantów awangardowych jak Rei Kawakubo, zaczęło pociągać szersze grono. Myślę, że to głównie dlatego, że "wszystko już było". Chyba żaden artysta nie lubi być posądzany o wtórność. Nadszedł czas poszukiwań i nowych rozwiązań. Dotyczy to zarówno samych tkanin jak i formy. Poza tym zjawiskiem nie widzę ogromnych rewolucji. Po szalonym tempie, w jakim zmieniały się trendy, nastał czas na odpoczynek. Zatrzymaliśmy się w niektórych tendencjach na kilka dobrych sezonów i bardzo dobrze. Już nie ma tak, że "różowy wyszedł z mody" albo "teraz nie nosi się dzwonów". Raczej mówi się, że ktoś ten róż nosi w zaskakujący sposób albo że zinterpretował dzwony jak nikt inny. Mniej masowości, więcej indywidualności. Jest ogromny wybór. I to mi się bardzo podoba.

Harel lookbook.blox.pl , harel.blox.pl

Czytaj w Znam.to: Masło kakaowe pod prysznic

Więcej o: