John Galliano ciągle zaskakuje swoją pomysłowością . Poniedziałkowy pokaz w Paryżu tylko to potwierdził. Tym razem inspiracją do stworzenia kolekcji były kwiaty. Nie tylko ich żywe kolory, ale przede wszystkim kształty. Nawiązania do nich widoczne były dosłownie wszędzie - zarówno w samych kreacjach, jak i makijażach i fryzurach , a nawet w hotelowych pokojach dziennikarzy, gdzie stały bukiety kwiatów spakowane w kolorowe sztuczne folie. Dopiero po powrocie z pokazu redaktorzy świata mody dostrzegli powiązanie między stojącymi przed nimi wazonami, a tym, co właśnie ujrzeli na wybiegu.
Stephen Jones stworzył nakrycia głowy, które wyglądały jak folia z kwiaciarni. same fryzury wyglądały jak rozkwitające kwiaty, które gotowe są do tego, by lada chwila otworzyć swój kielich. Projektant długo obserwował kwiaty, szczególnie zainspirowały go tulipany.
Mimo, iż same kwiaty nie są czymś szczególnie oryginalnym w świecie mody - pomysł Johna Galliano okazał się niezwykle nowatorski. Zaskoczył świeżym i zupełnie innym spojrzeniem na kwiatowe stylizacje.
Makijaże również okazały się bardzo pomysłowe. Modelki przypominały odrobinę elfy, bądź bajkowe Calineczki . Biała alabastrowa cera, w połączeniu z najmodniejszą w najbliższym sezonie ciemną pomadką w kolorze brązowo - bordowym , oraz śmiałymi kolorami cieni nałożonymi w charakterystyczny sposób - tworzyły efektowne połączenie.
Dodatkowego charakteru nadawała celowo przeciągnięta linia brwi oraz czarna kreska na górnej powiece, która nadawała spojrzeniu charakteru.
Nam stylizacje bardzo się podobają. A Wam?