Magdalena Wróbel

wszystkie artykuły
  • 'Zamiast wykończyć mieszkanie, wykończymy siebie. Jest tak drogo, że chce się płakać'
  • 'Poszłam do kościoła w Warszawie. Wróciłam załamana. U mnie na wsi to inaczej wygląda'

    "Poszłam do kościoła w Warszawie. Wróciłam załamana. U mnie na wsi to inaczej wygląda"

    "Przeprowadziłam się do Warszawy, bo znalazłam dobrze płatną pracę. Wynajęłam mieszkanie i zaczęłam nowy etap. Na początku czułam się tu dobrze. Trafiłam na świetnych właścicieli, którzy pokazali mi okolicę i zaopiekowali się mną. Po miesiącu mieszkania w stolicy czułam się jak ryba w wodzie, jednak kiedy poszłam do pobliskiego kościoła, to czar prysł" - pisze nasza czytelniczka w liście do redakcji. Kobieta była w szoku, kiedy zobaczyła zachowanie ludzi w warszawskim kościele.

    18 lutego 2024, 07:00

  • 'Zadrwił z mojego zawodu i szydzącym głosem zapytał, czy ja przypadkiem nie żartuję'

    "Zadrwił z mojego zawodu i szydzącym głosem zapytał, czy ja przypadkiem nie żartuję"

    "Razem ze znajomymi z pracy poszliśmy do klubu. Chciałam kogoś poznać, a oni mocno mnie dopingowali. Zrobiłam się na bóstwo i w końcu podszedł do mnie facet, z którym przetańczyłam dobrą godzinę. Zaczęliśmy rozmawiać. Kiedy powiedziałam mu, czym się zajmuję, to zadrwił z mojego zawodu i szydzącym głosem zapytał, czy ja przypadkiem nie żartuję" - opowiada pani Marlena w szczerym liście do redakcji, która nie zgadza się z tym, że jej zawód jest wstydliwy. Jak wspomina, żadna praca nie hańbi, szczególnie kiedy zarabia się uczciwie.

    18 lutego 2024, 06:00

  • 'Mąż był przy mnie podczas porodu. Dziś żałuję, że go o to prosiłam'

    "Mąż był przy mnie podczas porodu. Dziś żałuję, że go o to prosiłam"

    "Rodziłam prawie dwadzieścia godzin. Mówiłam tam różne rzeczy i zachowywałam się, jakby nie była sobą. Myślałam, że mąż jest świadomy, że tak to niestety wygląda. Dla niego to za dużo. Drugi raz bym go o tym nie pomyślała, gdybym wiedziała, że to zrujnuje nasze sprawy łóżkowe" - pisze nasza czytelniczka, która po bolesnym porodzie nie jest już dla swojego męża obiektem pożądania, a kobietą, która rodziła jego dziecko w męczarniach.

    17 lutego 2024, 21:00

  • 'Podałam w piątek na obiad schabowego. Teściowa mało nie padła na zawał'

    "Podałam w piątek na obiad schabowego. Teściowa mało nie padła na zawał"

    "Mąż pochodzi z bardzo religijnej rodziny, jednak pod jego wpływem i ja otworzyłam się na Boga. Można powiedzieć, że bierzemy i praktykujemy. Ostatnio zaczął się Wielki Post, ale ja zapomniałam i podałam w piątek na obiad schabowego. Teściowa mało nie padła na zawał, jak mój mąż pochwalił się, że nikt nie robi lepszych kotlecików, niż jego żona" - pisze nasza czytelniczka, która zapomniała o tym, że zaczął się już Wielki Post.

    17 lutego 2024, 07:00

  • 'Wstydzę się swojego miejsca pracy. Gdybym mogła cofnąć czas, poszłabym na studia'

    "Wstydzę się swojego miejsca pracy. Gdybym mogła cofnąć czas, poszłabym na studia"

    "Rodzice mówili mi - ucz się, bo jak nie będziesz się uczyć, to będziesz zbierać śmieci. Jako nastolatka wyśmiewałam ich, a dziś zbieranie śmieci to moja profesja. Nie łatwo jest mi o tym mówić, ale mam wrażenie, że gdybym te kilkanaście lat temu wzięła się za czytanie książek czy rozwiązywanie zadań domowych, to moje życie wyglądałoby inaczej" - żali się nasza czytelniczka i przyznaje, że dziś zrobiłaby dużo, aby jej życie wyglądało zupełnie inaczej.

    14 stycznia 2024, 21:00

  • 'Kiedyś potrafiłam zjeść trzy kebaby na raz. Po 30-stce brzuch mam nadęty już po rosole'

    "Kiedyś potrafiłam zjeść trzy kebaby na raz. Po 30-stce brzuch mam nadęty już po rosole"

    "Zawsze lubiłam dobrze zjeść, ale żeby dobrze zjeść, potrzebowałam dużo zjeść. Teraz po kilku porcjach, wyglądam jakbym zjadła wieloryba. Metabolizm gra ze mną w berka i ciągle wygrywa. Nie wiem, co robić, żeby to zmienić. Piję dużo wody, ale to nie pomaga" - pisze w liście do redakcji nasza czytelniczka Kinga, która kiedyś jadła wszystko i była szczupła, a dziś zmaga się z nadwagą. Jak wspomina, popadła w kompleksy, które wpływają na jej komfort psychiczny.

    13 stycznia 2024, 07:00

  • 'Nigdy więcej nie przyjmę księdza po kolędzie. Kiedy się odezwał, zamurowało mnie'

    "Nigdy więcej nie przyjmę księdza po kolędzie. Kiedy się odezwał, zamurowało mnie"

    "Ksiądz z mojej parafii przesadził. Przecież nie tak powinno wyglądać jego spotkanie z wiernymi. Zraziłam się i nie mam ochoty iść do kościoła. Nie wiem jakie intencje miał duchowny, ale to było poniżej pasa" - pisze w liście do naszej redakcji pani Martyna, która nie spodziewała się przesłuchania ze strony księdza podczas kolędy.

    8 stycznia 2024, 07:00

  • 'Studniówka córki kosztuje fortunę. Chyba powinnam wziąć na to kredyt. No masakra!'

    "Studniówka córki kosztuje fortunę. Chyba powinnam wziąć na to kredyt. No masakra!"

    "Makijaż 300 złotych, fryzjer 300 złotych, sukienka 500 złotych, dodatki 300 złotych, buty 500 złotych. Nie wspomnę o samej wejściówce dla niej i osoby towarzyszącej. Do tego kamerzysta, fotograf, koszty nagłośnienia i wszystko inne. No nie wiem, czy w trzech tysiącach się zamknę. Kredyt murowany!" - pisze w liście do naszej redakcji pani Agata, która wymienia koszty studniówki swojej córki i przyznaje, że nie wie, skąd weźmie na to wszystko pieniądze.

    7 stycznia 2024, 06:00

  • 'Mam 70 lat. Gdybym mogła cofnąć czas, to nigdy nie popełniłabym tego błędu'

    "Mam 70 lat. Gdybym mogła cofnąć czas, to nigdy nie popełniłabym tego błędu"

    - "Miłość jest ślepa. To moja dewiza życiowa. Jako młoda dziewczyna zakochałam się w chłopaku, który od początku nie był dla mnie. Tak powtarzali mi rodzice, ale ja nie słuchałam. Dziś wiem, że mieli racje" - pisze w liście do redakcji 70-letnia kobieta, która u schyłku życia przyznaje, że żałuje błędów z młodości. Gdyby nie jej pochopne decyzje, jej życie potoczyłoby się inaczej.

    6 stycznia 2024, 07:00

  • Zabrała męża na SOR, bo złamał palec. Słowa lekarza ją zszokowały. 'Prawdziwy prostak'

    Zabrała męża na SOR, bo złamał palec. Słowa lekarza ją zszokowały. "Prawdziwy prostak"

    "Pojechaliśmy na SOR, gdzie spędziliśmy ponad dwie godziny. Kiedy w końcu udało nam się dotrzeć do gabinetu, to lekarz obsługujący spojrzał na nas z pogardą i zapytał, czy naprawdę nawet w Wigilię musimy przyjeżdżać do szpitala z bolącym palcem" - opisuje w liście do redakcji nasza czytelniczka, która jest załamana personelem zajmującym się jej mężem w szpitalu.

    2 stycznia 2024, 06:00

  • Jak schudnąć 5 kg w miesiąc? Głodówka tu nie pomoże. Lepiej wypróbuj tę metodę
  • 'Święta spędziłam z psem pod kocem. Rodzina to fikcja. Nienawidzę tej sztuczności'
  • 'Miałam dość oponki na brzuchu. Teściowa poleciła, żebym do napoju dodała szczyptę przyprawy'

    "Miałam dość oponki na brzuchu. Teściowa poleciła, żebym do napoju dodała szczyptę przyprawy"

    - Kupiłam już karnet na siłownię i obiecałam, że codziennie będę robić przed snem przynajmniej pięćdziesiąt brzuszków. Miałam dość oponki na brzuchu, a wiedziałam, że to może pomóc. Teściowa poleciła, żebym codziennie do napoju dodała szczyptę przyprawy. Byłam zdziwiona, kiedy powiedziała, że kurkuma ma cenne właściwości, które pomagają w odchudzaniu - pisze w liście do redakcji nasza czytelniczka, która w nowym roku planuje zrzucić kilka kilogramów.

    30 grudnia 2023, 07:00

  • 'Od 10 lat żyjemy jakby obok siebie. Co roku łudzimy się, że święta nas zbliżą'

    "Od 10 lat żyjemy jakby obok siebie. Co roku łudzimy się, że święta nas zbliżą"

    - Co roku łudzimy się, że święta nas zbliżą, a to fikcja. Nie śpimy w jednym łóżku i rzadko rozmawiamy. Nie czujemy zainteresowania względem siebie i wszystko jest nam jedno. Wiem, że nasze emocje przechodzą na dzieci, ale nie możemy nic z tym zrobić. Wstyd przyznać, ale myślę, że my się już nie kochamy. Nie umiemy podjąć decyzji o rozwodzie, bo boimy się biurokracji i spraw rozwodowych. W święta myślę o tym jeszcze bardziej. Czuję, że moje życie to wegetacja - pisze w liście do redakcji nasza czytelniczka, która przyznaje, że przestała kochać swojego męża.

    26 grudnia 2023, 06:00

  • 'Zaproponowałam, żeby z uwagi na pandemię, nie dzielić się opłatkiem. Teściowa wybuchła'

    "Zaproponowałam, żeby z uwagi na pandemię, nie dzielić się opłatkiem. Teściowa wybuchła"

    "Zależy mi, aby moje dzieci wiedziały, jak powinny wyglądać prawdziwe święta. W tym roku miałam jednak pewne obawy, o których powiedziałam swoim bliskim. Nie ukrywałam niczego i wyłożyłam wszystkie karty na stół. Zaproponowałam, żeby z uwagi na pandemię, nie dzielić się opłatkiem. Teściowa wybuchła i zasugerowała, że mój pomysł jest nie poważny, bo dzielenie się opłatkiem to najpiękniejsza tradycja."

    25 grudnia 2023, 21:00

  • 'Wigilia to dla mnie najgorszy dzień w roku. Rodzice się rozwiedli i zgotowali mi piekło'

    "Wigilia to dla mnie najgorszy dzień w roku. Rodzice się rozwiedli i zgotowali mi piekło"

    - Rodzice się rozwiedli i zgotowali mi piekło. I choć byłam wtedy dzieckiem, to cierpienie było niewyobrażalne. Ten czas kojarzy mi się wyłącznie z kłótniami i ciągłym pretensjami. Razem z bratem mieliśmy dwie wigilie, na których każdy płakał. Nam się to niestety udzielało. Zamiast radości, był smutek. Gdybym mogła, to zapadłabym się pod ziemię i bez żadnych wyrzutów poprosiłabym rodziców o święty spokój i możliwość pozostania samotnie w domu. Nie zależało mi na niczym - pisze w liście do redakcji nasza czytelniczka, która ma bardzo złe wspomnienia z przeszłości.

    24 grudnia 2023, 21:00

  • 'Nie chcę dzielić się opłatkiem z rodziną męża. Jak odejdę od stołu to i tak mnie obgadają'

    "Nie chcę dzielić się opłatkiem z rodziną męża. Jak odejdę od stołu to i tak mnie obgadają"

    "Kiedy zbliża się wigilia, to skręca mnie na samą myśl, że trzeba będzie do nich jechać i udawać szczęśliwych. Nie chcę dzielić się opłatkiem z rodziną męża. Jak odejdę od stołu to i tak mnie obgadają więc nie widzę najmniejszego sensu. Dla mnie to czysta hipokryzja. Wiem, że im też nie jest po drodze, żeby rozmawiać i udawać, że nasze relacje są dobre. Śmieję się, kiedy to piszę, ale właśnie tak zachowują się dorośli ludzie."

    23 grudnia 2023, 07:00

  • 'Żyję dla pracy. Kiedy wracam z pracy, to kładę się spać, bo rano muszę wstać do pracy'

    "Żyję dla pracy. Kiedy wracam z pracy, to kładę się spać, bo rano muszę wstać do pracy"

    - Przykro mi jest, kiedy widzę, że znajomi zakładają rodziny, rodzą dzieci, podróżują i realizują się zawodowo, a mi pozostało tak naprawdę tylko to ostatnie. Wstyd się przyznać, ale żyję dla pracy. Kiedy wracam z pracy, to kładę się spać, bo rano muszę wstać do pracy. Moje życie to wegetacja, ale wiem, że sama sobie zgotowałam ten los - pisze nasza czytelniczka w szczerym liście do redakcji i przyznaje, że samotne życie "daje w kość".

    17 grudnia 2023, 06:00

  • 'Teściowa mówi, że połóg nie istnieje i dziwi się, że leżę w łóżku po porodzie. Wybuchłam'

    "Teściowa mówi, że połóg nie istnieje i dziwi się, że leżę w łóżku po porodzie. Wybuchłam"

    - Po porodzie czułam się szczęśliwa, ale i odpowiednio zaopiekowana, jednak sam połóg nie był dla mnie zbyt łaskawy. Wszystko zaczęło się od tego, że odczuwałam ogromny ból. Taki, że nie mogłam wykonywać podstawowych czynności, a pójście do łazienki graniczyło z cudem. Dzieckiem opiekował się głównie partner, bo ja nie dawałam rady. Na szczęście on to wszystko rozumiał, niestety tylko on - żali się nasza czytelniczka w liście do redakcji i zdradza, co działo się później.

    16 grudnia 2023, 21:00