Premium
-
"Szpital w Polsce pachnie strachem. Pachnie arogancją i znieczulicą"
- Będzie strasznie. Bo białaczka twojego dziecka jest straszna. Ale będzie też śmiesznie, miło, rodzinnie i komfortowo. Będzie empatycznie, delikatnie i z miłością. Bo szpital w Turynie pachnie kawą. Szpital w Polsce pachnie strachem. Czasem moczem, starością i zepsutym zębem. Najgorzej jednak, że pachnie arogancją, znieczulicą i pośpiechem - pisze Agata Krasner w książce "Królika trzeba trzymać blisko".*
-
Z tą prędkością startuje samolot. "Bardzo wielu osobom, które wsiadają za kółko, brakuje wyobraźni"
- Wiele tych pań bardzo elegancko wygląda i jest im bardzo wstyd, kiedy okazuje się, że mają alkohol w wydychanym powietrzu. Przepraszają, obiecują, że to się nigdy więcej nie powtórzy - mówi aspirant Piotr Cieślak, policjant ze stołecznej drogówki.
-
"Taksowanie wzrokiem, czasem przywitanie i wymiana informacji o naszych ślicznotkach"
Ogromne, bo wielkości dostawczaka, mocne, bo bez problemu holujące przyczepy z jachtami. Ale problematyczne w miastach: zwrotne jak czołgi, zbyt duże, by zmieścić się na miejscu parkingowym. Z jakiegoś powodu amerykańskie RAM-y podbijają serca polskich kierowców. Na czym polega ich magia? Marcin Meller, Maciej Kita i Maciej Bartosiewicz opowiadają o sile swoich uczuć.
-
O Łodzi mówiono "złe miasto". Śmiano się, że w kulturze "sezon ogórkowy trwa tam cały rok"
Po II wojnie światowej Łódź stała się kulturalną stolicą Polski. To tu był każdy i działo się wszystko. Miasto stało się ziemią obiecaną dla twórców, a nowa władza właśnie tutaj organizowała instytucje kultury. Jak wyjaśnia Małgorzata Czyńska, autorka książki "Pisz do mnie na Łódź", w ciągu pierwszego roku przyjechało do Łodzi ponad 200 tysięcy ludzi. Wystarczyło wejść do opuszczonej kamienicy, wybrać sobie puste mieszkanie. Stojąca w mieszkaniu cudza walizka czy tobołek były sygnałem, że lokal jest zajęty.
-
Zapijają się na śmierć i zaklinają, że nie są uzależnieni. Dr Woronowicz: Nie kłamią
- Pracuję z uzależnionymi ponad 50 lat i wiem, że aby przyjąć diagnozę, trzeba czasu i dojrzałości. Nie wszyscy dochodzą do tego momentu - mówi psychiatra dr Bohdan Woronowicz, jeden z twórców nowoczesnej terapii uzależnień w Polsce.
-
Pacjenci zamiast jeść, zaczynają się karmić. Jak w drogiej restauracji: delektują się, nie najadają
Stosowanie leków typu Ozempic zmienia wybory żywieniowe, koszyk w sklepie, ale także szerszą relację z pragnieniem, nagrodą i impulsem. - Spada liczba momentów, w których ludzie "mają ochotę, więc kupują", a ograniczenie dopaminowych bodźców z tłuszczu i cukru sprawia, że mózg szuka gratyfikacji gdzie indziej - wyjaśnia Grzegorz Wachowicz, ekspert projektowania decyzji konsumenckich. Czym dokładnie jest "Ozempic economy"?
-
Robi to samo, co mężczyzna, ale to na nią spada hejt. "Powinnam być miła i tylko dawać porady"
Paulina Żywica jest aktywną w sieci lektorką angielskiego. - Pamiętam pierwszy komentarz, który obudził we mnie chęć odpowiedzi. Pan napisał, że jestem tak tłusta, że pocę się rosołem. Wystarczy być kobietą, mieć swoje zdanie i automatycznie podważa się nasze umiejętności, atakowany jest nasz wygląd, wytykana jest waga.
-
Są informacje, których żaden lekarz nie chce przekazywać. "Na drugim miejscu są guzy mózgu"
- Są informacje, których żaden lekarz nie chce przekazywać. Nie wolno nam odbierać nadziei, ale też podsycać nadziei złudnych - mówi prof. Magdalena Chrościńska-Krawczyk, kierownik Kliniki Neurologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie oraz wojewódzka konsultant w tej dziedzinie medycyny.
-
Obywatelka Toyen. Artystka, feministka, skandalistka
O prywatnym życiu nie opowiadała, sekretów strzegła. Nie pisała dzienników, odmawiała rozmów na niektóre tematy. Tabu stanowiły pytania o rodzinę ("nie mam"), o relacje romantyczne ("bez odpowiedzi"). Toyen była zagadką, którą sama wykreowała. Takie też były jej obrazy - pełne niedopowiedzeń i ukrytych sensów.
-
Lekarz spojrzał na płód i powiedział: Proszę dzwonić do FEDERY. "Jej szloch wżerał się w duszę"
Bywa, że kobieta jest tak przerażona, upokorzona i ubezwłasnowolniona, że o ciąży nie ma odwagi powiedzieć nikomu i jestem pierwszą osobą, u której szuka ratunku - mówi Antonina Lewandowska z FEDERY.
-
Agentka szczerze o faktach. "Inwestycja piękna, widok też, ale... wieje tak, że łeb urywa"
Aleksandra Mańkowska od dwudziestu lat działa na rynku nieruchomości w Trójmieście. Na swoim profilu na Instagramie bierze na tapet publikowane w internecie oferty sprzedaży i nie gryzie się w język. - Zdarza się, że dzwonią do mnie prawnicy ogłoszeniodawców i domagają się zdejmowania rolek.
-
Złoty polski antrykot podbija świat. "Kilogram kosztuje 800 zł. Za stek płaci się 240 zł"
- Myślę, że wśród wielu osób wciąż pokutuje mit o twardej i żylastej wołowinie. Pamiętam, że u mnie w domu praktycznie się jej nie jadało. Czasem od święta mama zrobiła bitki, pręgę z sosem chrzanowym albo dodawała wołowinę, na przykład szponder, do rosołu - mówi Michał Gniadek, współwłaściciel i szef kuchni restauracji Yes Butcher.
-
Jej pierwszym klientem był mąż. "Panowie pierwszy zabieg często wykonują przed ślubem"
Inne włoski, inny klej, inny efekt końcowy. Mężczyźni, którzy marzą o podkreśleniu oczu, także mogą korzystać z zagęszczania rzęs. Małgorzata Pryczek, stylistka i szkoleniowczyni, przekonuje, że nie doceniamy, ile pewności siebie dodają rzęsy oraz faktu, że dzięki nim mężczyzna czuje się atrakcyjniejszy.
-
Ma "bombę" w głowie, ale pani jej zbiórki nie wesprze. "Nie ma dzieci, nikogo nie osieroci"
- Na jednej ze zbiórek pewna kobieta zapytała: "A czy ona ma dzieci? Nie ma? To ja nie wpłacę, bo jak umrze, to nikogo nie osieroci". Gdy słyszę takie komentarze, najzwyczajniej mi przykro. Ale jestem waleczna, więc mówię sobie, że trzeba działać, a nie siedzieć i płakać - mówi Angela Post.
-
Dyrektorka hospicjum: Najbliżsi przeżywają katusze. Czują, że zawiedli w godzinie próby
- Najważniejsze, aby czas, który pozostał, przeżyć godnie. Dotyczy to również bliskich, którzy w żałobie nie będą się zamartwiać: "Czy gdybym nie poszła po pomidory, tak jak mnie prosiła i nie zostawiła jej na 10 minut samej, to może by jeszcze nie umarła?" - mówi Anna Jochim-Labuda, dyrektorka Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio, które pozostawił po sobie ks. Jan Kaczkowski.
-
"Złomowisko" ma nowego króla. "Ostatnio na czysto w jeden dzień zarobiłem 11 tys. złotych"
- Powiem pani szczerze, że ja wolę, jak złom jest w skupie tańszy. Gdy był po dwa zł, to ludzie nie chcieli mi go oddawać. Ktoś miał sto kilo, pojechał na złomowiec i zarobił 200 zł. Ale teraz, jak jest po 80 groszy, to ludziom już się nie chce - mówi syn Króla Złomu.
-
"Gdy odbieramy telefon, większości osób sytuacja wydaje się nierealna. Bezradność obezwładnia"
- Porwania dla okupu czy celem handlu ludźmi mają miejsce ekstremalnie rzadko. Dziś coraz więcej osób boryka się z problemami natury psychicznej i nie widząc wyjścia z sytuacji postanawia uciec - mówi Agata Nowacka, psycholożka od 15 lat związana z Fundacją ITAKA.
-
Nazwał się adwokatem "diabłów": Powinniśmy dziękować Bogu, że w Polsce nie ma już kary śmierci
- W naszym systemie sprawiedliwości funkcjonują osoby, które stosują zasadę domniemania winy - mówi Paweł Matyja, który właśnie wydał książkę "Adwokat diabłów. Opowieści z samego dna sądowego piekła".
-
Kurator puka do drzwi tzw. dobrych domów. "Nie wyobraża sobie pani, co nam mówią dorośli"
- Większość reaguje na pojawienie się kuratora agresją, co nie znaczy, że przez ten mur nie da się przebić. Bywa, że kiedy złość opada, zaczynamy rozmawiać, a wtedy słyszę, że matka czy ojciec czują się bezradni - mówi Maciej Więcek, który kieruje zespołem kuratorów rodzinnych oraz ośrodkiem w Świebodzicach.
-
Warto pojechać 1 godzinę 15 min od Warszawy i się zdziwić. "Nie mam kompleksu pochodzenia"
Byliście kiedykolwiek w Radomiu? Nie? A warto? Tak! Zwłaszcza, jeśli, jak zachęcają autorki "Ilustrowanego atlasu architektury Radomia" Olga Stawczyk i Monika Lipko, chcecie zobaczyć dobrze zaplanowane urbanistycznie miasto ze średniowiecznymi kościołami, żeliwnymi schodami i balkonami, modernistycznymi domami czynszowymi i fantastycznymi przykładami architektury z PRL.
-
Każdy potrzebuje mądrości starej kobiety. Irena Jun: Jesteśmy właścicielkami prawdy o życiu
- Czas czyni nas, stare kobiety, właścicielkami coraz to większej prawdy o życiu, o świecie, o bliźnich - mówi aktorka Irena Jun. To kolejna rozmowa z cyklu Gazeta.pl "Szlachetne". Oddajemy w nim głos kobietom, o których nie wypada mówić inaczej niż "prawdziwe gwiazdy". Na to miano zasłużyły odwagą, pracą artystyczną i przede wszystkim życiowym pięknem, które bije od nich rok po roku.
-
"Ostatnie bachanalia przed zamachem stanu". Jej pracownica była oburzona: Musimy pić kranówkę!
Przez kilkadziesiąt lat jedna firma z Manhattanu dyktowała światu, co kupować, co podziwiać, w co się ubierać, co jeść, a nawet jak myśleć. Był to świat despotycznych szefowów, nieograniczonych funduszy reprezentacyjnych i limuzyn czekających pod siedzibą firmy. Jak pisze w "Imperium elit" Michael M. Grynbaum (wyd. Znak Literanova): "Proceder ten trwał w najlepsze, mimo że w 2017 roku holding Condé Nast odnotował ponad 120 milionów dolarów strat". Fragment książki publikujemy poniżej.
-
Kasińska-Metryka: Lewicy chodzi tylko o to, by rządzić. Wartości schodzą na dalszy plan
- Lewica stosuje półśrodki, jak w przypadku edukacji seksualnej, albo tłumaczy, że ma trudnych koalicjantów i "się nie da" - mówi politolożka prof. Agnieszka Kasińska-Metryka z Uniwersytetu im. Jana Kochanowskiego w Kielcach.
-
Kasujemy produkty, za które sami zapłacimy. Za pracę na kasie samoobsługowej nikt nam nie płaci
Jesteśmy tak zaradni, tak samowystarczalni, tak ogarnięci i tak wielozadaniowi, że z tego rozpędu świadczymy nieodpłatną pracę na kasach samoobsługowych na rzecz sklepów. Zrobimy zakupy, wydamy pieniądze i jeszcze sami się obsłużymy. Klienci samoobsługowi. Podobno oszczędzamy dzięki temu swój cenny czas.
-
Wyobrażasz sobie życie z facetem, który nie zarabia? Masłowski: Większość odpowiada "nie"
- Mężczyzna osadzony w męskości zna swoją wartość i stawia granice. Problem w tym, że wielu tego fundamentu nie ma, a w partnerce szuka opiekunki zamiast towarzyszki - mówi Jacek Masłowski, założyciel fundacji Masculinum i autor książki "Uwolnić męskość".
-
Szczęście kobiety zaczyna się od wyrzucenia białych rajstopek. "Jest miejsce na twoje tak i nie"
- Uważam, że to zdanie jest nielojalne w stosunku do naszych codziennych wysiłków, często wieloletnich, bardzo znojnych. Idziemy dwa kroki do przodu, jeden do tyłu, potem trzy kroki do przodu, a tu nagle coś walnie i znów jesteśmy w bólu, w trudzie - mówi Natalia de Barbaro w rozmowie z Gazeta.pl.
-
Czy potrzeba tyle chemii w domu? "Ten mały gnojek domył nawet farbę z płytek po remoncie"
Sylwia Panek jest chemiczką, która swoją wiedzę wykorzystuje na co dzień. Przekonuje do zdrowszego sprzątania, kupowania i życia na instagramowym profilu "W zdrowym domu". Jak podkreśla: to nieprawda, że potrzebujemy supermocnych substancji chemicznych, równie dobrze możemy sprzątać samą wodą, octem czy sodą, pod warunkiem że będziemy wiedzieli, jak.
-
Monodram gra, siedząc z widzami przy jednym stole. "Mam 73 lata i nareszcie jestem szczęśliwa"
- Czy to jest miłość do mężczyzny, do teatru czy pieczenia chleba - jeżeli kochasz, to co robisz, tak powstają arcydzieła - mówi aktorka Bogusława Schubert, która jest pierwszą bohaterką cyklu Gazeta.pl "Szlachetne". Oddajemy w nim głos kobietom, o których nie wypada mówić inaczej niż "prawdziwe gwiazdy". Na to miano zasłużyły odwagą, pracą artystyczną i przede wszystkim życiowym pięknem, które bije od nich rok po roku.
-
Masz 47 lat? Jesteś w najbardziej nieszczęśliwym wieku z trzech powodów
Uwaga! Przed pięćdziesiątką może zawalić się świat. Jak wyjaśnia Łukasz D. Kaczmarek, profesor psychologii z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu: Koło 47. urodzin kelner przynosi ludziom do zapłaty pierwszy rachunek z restauracji, która nazywa się "Młodość". Ale to dopiero początek lawiny, która zabiera nam po drodze: rodziców, rówieśników, poczucie sensu. Jest jednak i dobra wiadomość! Po upadku może nastąpić wzrost i przewartościowanie życia.
-
Żyją bez ślubu, bo tak łatwiej. Prawnik: Pary nieświadomie robią sobie dużo kłopotów
Wydaje się, że konkubinat to idealny układ. Jesteśmy w nim z miłości, żadne "papierki" nas nie ograniczają. Nic bardziej mylnego! Adwokat Iwo Klisz podkreśla: - W związku nieformalnym trzeba bardzo wyraźnie oddzielić sypialnię od portfela. Dlaczego? Porównałbym małżeństwo do umowy o pracę, a konkubinat do umowy zlecenia. Na zleceniu możemy wysłać pracownikowi SMS-a: "Od dzisiaj już nie przychodź, do widzenia".