Aleksandra Wiśniewska

Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych oraz Wydziału Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Z Gazeta.pl związana od 2017 roku. Zajmuje się tematyką podróżniczą i kulinarną. Jej pasje to podróżowanie, jazda konno i fotografia.

Pasjonatka podróży, na razie odwiedziła 20 krajów, ale nie zamierza na tym poprzestawać. Jej największym podróżniczym marzeniem jest wyjazd do Australii oraz Nowej Zelandii. Na swojej liście rzeczy do zrobienia ma też między innymi zanurkowanie z butlą, zobaczenie zorzy polarnej i spróbowanie najlepszego na świecie ulicznego jedzenia w Wietnamie. Jeździ konno, lubi rekreacyjnie grać w squasha, oglądać siatkówkę i tenisa.

  • Gdzie jest najwięcej kleszczy? Są miejsca, gdzie roi się od tych pajęczaków

    Gdzie jest najwięcej kleszczy? Są miejsca, gdzie roi się od tych pajęczaków

    Na dworze robi się coraz cieplej, więc chętniej spędzamy czas w parkach, lasach i na łąkach. Wyższa temepratura sprawia, że wzrasta również aktywność kleszczy, które mogą przenosić groźne choroby. Dlatego, gdy zamierzamy spędzić czas na łonie natury, warto się odpowiednio zabezpieczyć. Pomoże w tym interaktywna mapa, która pokazuje, w którym rejonie Polski kleszczy jest najwięcej.

  • Wyluzowany Stepan bawił ludzi z całego świata. Potem przyszła wojna. 'Polacy byli bardzo pomocni'

    Wyluzowany Stepan bawił ludzi z całego świata. Potem przyszła wojna. "Polacy byli bardzo pomocni"

    Kota Stepana, który do niedawna mieszkał w Charkowie, na Instagramie obserwuje już ponad 1,3 mln osób. Jego luzacka poza przy kieliszku wina urzekła nawet Britney Spears, która zapowiadała, że jeśli czasem nie będzie się odzywać, to znaczy, że jest gdzieś w towarzystwie Stepana. 24 lutego 2022 życie kociego influencera i jego opiekunki Anny zmieniło się diametralnie. "Wojna zawitała do naszego domu" - pisała na Instagramie. Jednak zanim pojawił się ten post, były długie dni milczenia. Teraz Anna w rozmowie z Kobieta Gazeta.pl opowiada o ich nowym domu i działaniach, które podejmują, aby pomóc zwierzętom w Ukrainie.

  • Ciche ofiary wojny. Niektóre w fatalnym stanie. 'Bez pomocy nie miałyby szansy na to, żeby żyć'

    Ciche ofiary wojny. Niektóre w fatalnym stanie. "Bez pomocy nie miałyby szansy na to, żeby żyć"

    Rosyjskie wojska wciąż bezlitośnie ostrzeliwują cywilne obiekty w Ukrainie: bloki mieszkalne, a nawet całe osiedla, szkoły, szpitale. W bombardowaniach giną dorośli i dzieci. Cichymi ofiarami wojny są również zwierzęta. Choć niestety nie uda się uratować wszystkich, organizacje i fundacje prozwierzęce robią, co mogą, by zabrać ich z Ukrainy jak najwięcej. Udało się m.in. ewakuować azyl, w którym mieszkało ponad 100 kotów.