-
Kasujemy produkty, za które sami zapłacimy. Za pracę na kasie samoobsługowej nikt nam nie płaci
Jesteśmy tak zaradni, tak samowystarczalni, tak ogarnięci i tak wielozadaniowi, że z tego rozpędu świadczymy nieodpłatną pracę na kasach samoobsługowych na rzecz sklepów. Zrobimy zakupy, wydamy pieniądze i jeszcze sami się obsłużymy. Klienci samoobsługowi. Podobno oszczędzamy dzięki temu swój cenny czas.
-
Sikamy pod krzakiem. "5,5 mln Polaków nie ma dostępu do publicznej toalety"
Kościoły, supermarkety, banki, cmentarze. Toalety w tych miejscach wciąż nie są czymś oczywistym. A skoro nie ma WC, to seniorzy i seniorki pozostają w domach. Wykluczeni. Lęk przed brakiem możliwości skorzystania z toalety dotyczy jednak nas wszystkich. Wybrałam się na długi spacer po warszawskim Wilanowie i policzyłam toalety. Nie jest źle, ale musiałam się nachodzić.
-
Nie używała stetoskopu, a opuszków palców. "Niebieskie dzieci" żyły dzięki genialnej kardiolożce
Straciła słuch, dlatego dzieci badała opuszkami palców. W ten sposób wyczuwała bicie ich serc. Helen Taussig, matka kardiologii dziecięcej, współopracowała metodę leczenia operacyjnego dzieci z wrodzoną wadą serca. W historii zapisała się jako genialna, głuchoniema kardiolożka, która sprawiła, że odyseja "niebieskich dzieci" zakończyła się w szpitalu w Baltimore.
-
Chińczycy podrabiają polskie dobro narodowe na potęgę. To się zmieni. "Każda z nas ma inną rękę"
- Jak jest prosty wzór, np. delikatne rzucone kwiatuszki, to jeden talerz dekoruję 10 minut. Ale zdarza mi się malować jedno naczynie przez godzinę, bo używam wielu kolorów farb, cieniuję. Podpisujemy się, nie jesteśmy anonimowe - o pracy zdobniczki ceramiki bolesławieckiej opowiada Brygida Watrach.
-
Przed świętami żona dom posprząta, ugotuje, poda. Cztery tysiące w kieszeni
Grudzień 2025 r. Posprzątanie 80-metrowego mieszkania w Warszawie kosztuje 250 zł. To cena bez okien. Umycie jednego okna, dodatkowe 35 zł. Dostawa świątecznego jedzenia z restauracji do domu dla jednej osoby na jeden dzień świętowania to wydatek od 150 zł. Kobiety sprzątają i gotują - często po nocach - za darmo. Podobno robią to z miłości i z troski.
-
Syn ma 22 lata. Trzeci raz zaczyna studia. "Wciąż szuka drogi, ale jest na naszym garnuszku"
Życie zawodowe zaczynali na przełomie wieków. Są przyzwyczajeni do tego, że praca to nie plaża. Dzieci porodziły im się późno. Często po 30. Są pokoleniem "przegubowców". Już mogliby zwolnić, ale nic z tego. Ich wchodzące w dorosłość dzieci mają marzenia. Często bardzo kosztowne. Bo przydałoby się mieszkanie na start.
-
Bierze masę na piszczel i dmucha, a ludzie patrzą zafascynowani. "Muszę mieć w sobie delikatność"
- Nie ma chętnych do pracy w hutach. Młodzi zrażają się, że trzeba pracować w wysokiej temperaturze, że będą mocno się pocić. Rezygnują i szukają dla siebie czegoś lżejszego, nie chcą produkować jakiegoś tam szkła - o tym, że praca ze szkłem bywa magiczna, opowiada hutnik dmuchacz szkła z Krosna, Mirosław Penar.
-
Umrzeć po szwedzku. "Patrzę na zagracony dom rodziców. Co ja z tym zrobię, kiedy odejdą?"
Wszystko może się przydać. Reklamówki, gumki recepturki, pudełka po czekoladkach, stare smartfony i ładowarki. Ale co stanie się z całym naszym dobytkiem, kiedy umrzemy? Kto posprząta po nas sterty zbędnych rzeczy? Nie zostawiaj bliskim swojego bałaganu. Sprzątaj jak Szwedzi, pragmatycznie i tak jakby jutra nie było.
-
Policz pióra na kuperku. Może w kredensie masz małą fortunę. Czerwone są warte najwięcej
Szklane kury bomboniery są wpisane w nasze rodzinne historie. - A, moja babcia taką miała - powie niejeden z nas. Po Hucie Szkła Gospodarczego "Ząbkowice", w której produkowano kury, zostały ruiny. A co z kurami? "Wystarczy na nie tylko spojrzeć, jak pięknie przenika przez nie światło".
-
Żart prezydenta Białegostoku "rozwalił głowę". "Ten jeden wujo na weselu"
Żart prezydenta Białegostoku o roli żony przy mężu prezydencie nie jest niczym nowym. To opowiastka krążąca od czasów prezydentury Clintona, powtarzana jak miejska legenda. Jednak opowiedziana na Forum Kobiet - Liderek, potrafi "rozwalić głowę". O co chodzi?
-
Czego pragnie ośmiolatek w Dniu Dziecka? "Mamo, popatrz na mnie"
W szkołach rodzenia uczymy się jak przeć, przyszli tatusiowie ćwiczą na lalkach przewijanie. Biegamy po sklepach za wózkiem, przewijakiem. Ale czy wiemy, jakimi chcemy być rodzicami i co zrobimy, kiedy pojawi się w rodzicielstwie złość i bezradność? Gdybym jeszcze raz miała zostać matką, zadałabym sobie kilka pytań.
SPONSOR: TOYOTA -
Okres w szkole to stres. Uczennice zagłuszają odgłosy odwijanej podpaski
Nie wszystkie dziewczyny w momencie, kiedy pojawia się w ich życiu menstruacja, dostają wsparcie w rodzinie. Wstydzą się powiedzieć rodzicom o tym, że mają okres. Nie wiedzą, jak poprosić o pieniądze na podpaski. W takich sytuacjach to szkoły muszą pomóc młodym kobietom. Jak to robią?