-
Zastanawiała się, dlaczego babcia rysuje kreski na paznokciu. Teraz już wie, że to trik na wagę złota
Babcine porady bywają mniej lub bardziej trafione. Niektóre z nich są przez nas niezrozumiałe i trudno nam się do nich odnieść. Do czasu, w którym przypominamy sobie daną scenę i nagle wszystko staje się jasne. Wiedza, jaką posiadają babcie, dla wielu jest nieoceniona. W końcu swoje przeżyły i pewne triki mają już we krwi. Jednym z nich jest rysowanie kresek na paznokciach. Czy to moda? Bynajmniej. Chyba że mówimy o modzie na praktyczność.
-
W latach 90. używały ich tysiące osób. Pamiętacie, jak wyglądały kasowniki w autobusach?
Dziś, po wejściu do autobusu albo tramwaju, do kasownika nawet nie trzeba podchodzić, bo bilety możemy kupić przez internet i mieć je w telefonie na wypadek kontroli. Kiedyś nie dość, że trzeba było przystanąć przy maszynce, to jeszcze użyć nieco siły. Jak wyglądały kasowniki w pojazdach komunikacji miejskiej w latach 90.?
-
Wrzuć garść do garnka i zagotuj. Pozbędziesz się częstego problemu bez chemicznego smrodu
W domu zdarzają się katastrofy mniejsze i większe. Z niektórymi z nich da się uporać za pomocą środków, które możemy kupić w sklepach. Nie zawsze jednak ten wybór jest najlepszy i nie zawsze jest konieczny. Z wieloma problemami bowiem możemy poradzić sobie z użyciem tego, co mamy już w domu. Wychodzi i taniej, i bez wdychania śmierdzącej chemii.
-
"Kiedyś każdy miał swoje pomidory i ziemniaki. Dzisiaj ludzie są zbyt leniwi"
Nic nie smakuje tak dobrze, jak owoce i warzywa z własnego ogródka. Doglądamy ich z czułością i przykładamy ogromną uwagę do tego, by używać najlepszych nasion, nawozów i innych produktów potrzebnych do utrzymania ogródka. Doskonale wie o tym nasza czytelniczka Hanna, która postanowiła podzielić się swoimi spostrzeżeniami. "Sąsiadka chodzi do sklepu dwa razy w tygodniu i wydaje bimbaliony, żeby sztucznego ogórka i pomidora zjeść. Jaka w tym przyjemność?" - zapytała.
-
Te sygnały wysyła ci twój anioł stróż. Dzięki nim wiesz, że ma cię w swojej opiece
Wiele osób wierzy w to, że nad ich losem czuwa anioł stróż. Jest to związane z wiarą katolicką, w końcu aniołowie w Piśmie Świętym są wspominani niejednokrotnie. Poza tym już treścią pierwszej modlitwy, którą odmawialiśmy jako dzieci, zwracaliśmy się do naszego anioła stróża. Dla niektórych to jednak tylko symboliczna postać. Inni wszędzie wyszukują znaków, które świadczą o jego obecności. Jakie to znaki?
-
Zamiast pić, podlej hortensje. Krzewy będą całe w kwiatach, a kolor intensywny jak nigdy
Piękny ogród to marzenie każdego ogrodnika. Wiele osób stawia na hortensje, których liczne, gęste i kolorowe kwiaty wprawiają w zachwyt każdego, kto je widzi i są prawdziwym oczkiem w głowie właściciela. Dwoimy się i troimy, by roślina wyglądała przepięknie, jednak bywa, że wciąż czegoś jej do szczęścia brakuje. Rozwiązaniem może okazać się coś, co prawdopodobnie mamy w kuchni.
-
Szelągowska powiedziała, ile trzeba zarabiać, żeby żyć na poziomie. "To jest chora sytuacja"
Dorota Szelągowska zaskarbiła sobie uznanie widzów niesamowitą charyzmą i podejściem do "zwykłych" ludzi. Nie boi się poruszać trudnych tematów - zarówno tych osobistych, jak i systemowych. Ostatnio wyraziła swoje zdanie o zarobkach i kosztach życia. Padły konkretne kwoty. - Jak patrzę na ceny, to jestem przerażona - powiedziała.
-
Otwierały okno i stawały w przeciągu. Tak 100 lat temu "myły" się nasze prababki
"Mydło wszystko umyje, nawet uszy i szyję" - śpiewały Fasolki w latach 80. i 90. Dziś do wyboru mamy całą gamę rozmaitych produktów do pielęgnacji, od mydeł, przez żele i peelingi, po balsamy, toniki i sera. Do tego masa urządzeń, gadżetów i zabiegów kosmetycznych. Niektórzy wciąż pamiętają czasy, gdy dostępność nawet podstawowych produktów higienicznych, jak podpaski czy wata, była wątpliwa. W końcu czasy PRL-u nie są bardzo odległe. A jak kwestia higieny wyglądała 100 lat temu? Jak kobiety radziły sobie z codzienną toaletą? Co robiły podczas miesiączki, by zapanować nad krwawieniem?
-
Wiele sławnych osób podczas spotkań układa ręce w nietypowy sposób. Co oznacza uttarabodhi mudra?
Podczas wystąpień publicznych niektóre sławne osoby układają ręce w konkretny sposób. Jest ich sporo, jednak najpopularniejszym chyba gestem jest romb lub też diament, który stał się symbolem byłej kanclerz Niemiec, Angeli Merkel. Niektórzy upatrują w nim zadufania, inni zerkają w stronę Dalekiego Wschodu. Skąd wziął się ten gest i co ma wspólnego z uttarabodhi mudra?
-
Babeczki przez lata były moją zmorą. Aż dosypałam ryżu. "Piekę od 60 lat i nigdy o tym nie słyszałam"
Babeczki to chyba jedne z najprostszych wypieków. Wystarczy wymieszać kilka składników, przelać do foremek i upiec. Czasem jednak choćbyśmy nie wiadomo jak się starali, babeczki po prostu nie wychodzą. Próbujemy różnych przepisów i składników, a one wciąż nie wyglądają ani nie smakują tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Taki problem dotyczył mnie samej. Pomogła garstka ryżu.
-
Podniósł moją walizkę, skrzywił się i zapytał: "Co tak wali śledziem?!". Umarłam. Wstyd na cały wagon
Wiele osób decyduje się na rozpoczęcie studiów w innym mieście. Często jest ono oddalone o dobrych kilkaset kilometrów od naszej rodzinnej miejscowości. I choć nowe wyzwanie podejmujemy z ekscytacją, czasem tak duża zmiana przeraża. Jak początki studiów wspominają nasze rozmówczynie? - Nie wiedziałam, jak wrócić z uczelni do mieszkania. Tak bardzo wstydziłam się zapytać innych ludzi, że wracałam kilka godzin. Finalnie i tak musiałam poprosić o pomoc, bo byłam już głodna i zdesperowana. To nie były czasy Google Maps - powiedziała Ula.
-
Chodzą do kościoła, ale wiążą czerwoną kokardkę, bo boją się "ociotowania". Czy to grzech?
"U mnie pod kościołem stoi słup, a chodnik przechodzi pomiędzy jego odnogami. Śmieszy mnie, jak widzę, że ludzie wydeptali ścieżkę obok tego słupa zamiast przejść normalnie pod nim. Idą do tego kościoła modlić się do Boga, ale jednocześnie wierzą w jakieś pogańskie moce. Jakie to ironiczne" - napisała nasza czytelniczka. Czy wiara w zabobony to grzech?
-
Idziesz lasem i nagle czujesz zapach maggi? Lepiej zawróć. Szybko, ale spokojnie
Zapach maggi kojarzy się przede wszystkim z gotowaniem zupy lub innej potrawy. Choć nie każdy używa tej przyprawy, raczej każdy doskonale zna jej zapach. Okazuje się, że napotkać go możemy nie tylko w kuchni, lecz także... w lesie. Gdy na dworze robi się coraz cieplej, ochoczo wychodzimy z domów na spacery i to właśnie las bywa naszym ulubionym wyborem. Jeśli jednak poczujemy zapach maggi, lepiej przechadzkę zakończyć. Szybko, ale spokojnie.
-
Od babci najczęściej słyszałam: "nie wypada". Według niej kobieta powinna być ładna i się nie odzywać
Babcine porady przez wiele osób są mile widziane. W końcu swoje przeżyły, więc doskonale wiedzą, co jest w życiu ważne. Gorzej, gdy to, co jest ważne w ich oczach, nie pokrywa się z naszymi poglądami. Czego według babć nam "nie wypada"? - Moja mówiła mi, żeby rozwieszać pranie na sznurku tak, żeby biustonosze, majtki i skarpetki, wisiały od strony domu, a spodnie, bluzki i ręczniki od zewnątrz. Tak, żeby sąsiedzi nie widzieli tej bielizny. Bo to wstyd - powiedziała Malwina.
-
Jesz to na śniadanie? Nic dziwnego, że nie możesz schudnąć. Ekspert zdradza killerów diety
Co jeść, żeby schudnąć? Już pierwszy posiłek w ciągu dnia ma ogromne znaczenie dla naszego ciała i diety. Jeśli staramy się zrzucić kilka kilogramów, lepiej odpuścić sobie niektóre pozycje. Okazuje się, że na liście śniadań zakazanych znajdują się dość popularne pozycje.
-
"Mam 30 lat i praca w korpo wyssała ze mnie życie. Chciałbym się wyrwać, ale kredyt mi nie pozwala"
Praca w korporacji to dla wielu osób prawdziwe zbawienie. Stabilne zatrudnienie, nieraz wyższe wynagrodzenie w porównaniu do mniejszych firm, konkretne godziny pracy. Nie można też zapominać o pakiecie benefitów, jak owocowe wtorki czy praca "w dynamicznym zespole". Bajka? Niekoniecznie. "Prestiżowa, zdawałoby się, posada w korporacji okazała się pułapką, spiralą, z której nie mogę się uwolnić" - napisał nasz czytelnik w liście do redakcji.
-
Tak wyglądał podpasko-tampon z 1920 roku. "Nie wiem, jak dało się z tym funkcjonować"
Podpaski, tampony i kubeczki menstruacyjne to dziś w zasadzie norma. Możemy kupić je w większości sklepów, niekoniecznie tylko aptekach i tych drogeryjnych. Do wyboru cała gama: wzorów, kolorów, materiałów, rozmiarów i cen. Jak to wyglądało kiedyś?
-
Kupujemy na potęgę i czyścimy wszystko, jak leci. "Magiczny" sposób na brud? Raczej na katastrofę
Walka z brudem w domu to dla wielu osób prawdziwa udręka. Bywa, że stosujemy mnóstwo środków i sposobów, a zabrudzenia w dalszym ciągu nie schodzą. W ostatnich latach bardzo popularne stały się specjalne gąbeczki, które mają magicznie usuwać nawet bardzo uporczywy brud. Rzeczywiście w wielu przypadkach działają cuda, jednak czasem mogą narobić więcej szkody niż pożytku. Kiedy lepiej ich nie używać?
-
"Babcia przestrzegała mnie przed czarnym kotem. Jej sąsiad miał takiego i cała wieś żyła w strachu"
Babcie to skarbnice wiedzy i porad w niemal każdej dziedzinie życia. Swoje już przeżyły, dlatego zachłannie czerpiemy ich mądrości. Nikt nie doradzi tak dobrze, jak babcia, co i kiedy dodać do zupy, żeby smakowała wybornie, na jakim tłuszczu smażyć schabowe i sekret najlepszej konfitury z porzeczek. Babcia powie też, komu źle z oczu patrzy, kto wygląda na osobę godną zaufania, a na kogo nie warto tracić czasu. Niejedna babcia to też specjalistka od przesądów.
-
"Jestem Magda, mam 31 lat i wszystko mnie boli. Nie kłamali, że po trzydziestce to już tylko APAP i Voltaren"
Trzydzieste urodziny to coś, co przeraża wiele osób. Dorosłość, koniec beztroski, więcej przykrych obowiązków. Okazuje się, że dochodzą też fizyczne niedogodności. "O co chodzi z tą trzydziestką?! Co się wtedy takiego dzieje, że w ciągu pół roku moje ciało przeskoczyło jakby o dekadę w przód? Mam 31 lat, a czuję się na co najmniej 10 więcej" - napisała nasza czytelniczka Magda w liście nadesłanym do redakcji.