Pomyślcie tylko jakby to było pięknie, gdyby w takim rankingu były same Foszanki: wesołość by panowała i luz (chyba że Aleksandra za pomocą swoich wpływów wymogłaby na prawodawcach zarządzenie obowiązkowego noszenia gorsetów. Przez wszystkich - równość jest) nie wspominając o urodzie, seksapilu oraz inteligencji, którą ów ranking by wówczas wprost ociekał. A gdyby jeszcze te wpływy były realne! Och, widzę tę Polskę pod rządami redaktor Połajewskiej - byłabyż to druga Japonio-Szwajcaria, prosecco i hamburgerami płynąca. Wpływowe i pod wpływem - to nasze hasło!
Niestety, jest jak jest i ranking Wpływowych Polek wygląda jak wygląda:
Elżbieta Bieńkowska
Henryka Bochniarz
Anna Grodzka
Agnieszka Holland
Ewa Kopacz
Justyna Kowalczyk
Agnieszka Odorowicz
Monika Olejnik
Solange Olszewska
Nina Terentiew
Dlaczego ten zestaw mi się nie podoba? Choć nie żywię jakiejś mocnej antypatii do więcej niż dwóch, góra trzech, z wymienionych pań - większość jest naprawdę spoko, Agnieszkę Holland zaś uwielbiam - to jeśli one są "najbardziej wpływowe" to ja wysiadam, dziękuję, odmawiam uczestnictwa. Z całym szacunkiem dla wzmiankowanych dam, jako grupa są dość przerażające, gdyż niosą ukryty komunikat: w Polsce wpływ na cokolwiek mają oschłe, starzejące się, zimne raszple. W okularach (o, to mam szanse). Takie wiecie babo-chłopy, które twardo idą w "męski świat" i odnoszą w nim sukcesy (ojejku jakie to niezwykłe, że tak potrafią - w myśl mojej ulubionej frazy "baba, a zna się"). Trzy kwestie sprawiają, że nie chcę i nie umiem się z tym rankingiem identyfikować.
1. RANKING STWORZYLI MĘŻCZYŹNI. W skład jury weszli sami panowie (jeden nawet względnie młody): Adam Szejnfeld, Dariusz Żuk, Ryszard Kalisz, Andrzej Matusiak, Andrzej Pągowski, Robert Korzeniowski. Wiadomo: baby może i są wpływowe, ale po co mają mieć jakikolwiek wpływ na ranking wpływowych przedstawicielek swojej płci? Jeszcze by je główeczki od tego rozbolały, a tak to jest tak bardziej obiektywnie i bezstronnie.
To jest bardzo, bardzo spójne. Wpływowi mężczyźni powiedzą nam, które kobiety mogą mieć wpływ, bo ONI JE AKCEPTUJĄ. Super, bardzo się cieszę, że są tak mili, a zapewne tylko owym dobrym manierom panów zawdzięczamy, że cała reszta nie musi chodzić w burkach.
2. To nie będzie miłe, ale czemu one wszystkie są TAKIE STARE ? Na 10 kobiet tylko dwie są poniżej czterdziestki - Agnieszka Odorowicz zbliża się do tej granicy, Justyna Kowalczyk jeszcze nie przekroczyła trzydziestki (KOREKTA: przekroczyła. Czas biegnie zdecydowanie za szybko - w mojej głowie Kowalczyk wciąż DOBIEGA trzydziestki...). Kobiet w naszym wieku na liście nie ma. Odczytuję to jako zaszyfrowaną informację: żeby coś znaczyć w tym kraju musisz się zestarzeć. Młode, pyskate baby, choćby nie wiem jak dużo robiły, zmieniały i chciały - nie liczą się.
Patriarchat nie, ale gerontokracja - spoko.
3. Jeśli nie liczyć Bieńkowskiej, Grodzkiej i Kowalczyk, które są w miarę świeżymi nazwiskami, to ten sam ranking mógł się ukazać równie dobrze pięć i 10 lat temu. NIC SIĘ NIE ZMIENIA - Henryka Bochniarz i Nina Terentiew były wpływowe zawsze i jak widać nic nie narusza ich wpływów. A szkoda. Gdyby ten ranking miał stanowić naprawdę jakąś wartość oraz inspirację dla tych kobiet, które jeszcze wpływowe nie są, to powinien zawierać nazwiska osób może mniej znanych medialnie, ale które robią coś wartościowego w nauce, biznesie, sztuce, sporcie - czymkolwiek, byle naprawdę.
Jako trzydziestoparoletnia kobieta nie widzę dla siebie w tym zestawieniu nazwisk żadnej zachęty, żadnej inspiracji. Brakuje mi fajnych, interesujących, wciąż jeszcze młodych i pełnych energii kobiet, które swoją działalnością zmieniają nasze codzienne życie. Jak Ewa Chodakowska , której fanką nie jestem , ale nie da się zaprzeczyć, że jest to cholernie wpływowa baba, która REALNIE zmieniła to, jak żyją kobiety w Polsce i dla mojego pokolenia jest bohaterką. Chciałabym od tego rankingu przynajmniej jakiejś alternatywy dla ponurej biznes-woman w garsonce i z kurczowym grymasem zamiast uśmiechu.
Mam oczywiście swoją prywatną listę bohaterek, babeczek, które lubię, albo które potrafią mnie dobrze zirytować, zaintrygować, stanowią trwały punkt odniesienia. Kobiet, które podziwiam, nawet jeśli się z nimi w jakichś sprawach nie zgadzam, czy dokonuję odmiennych wyborów. Ale to, co one robią ma wpływ na mój sposób myślenia i działania, choćby dlatego, że muszę się odnieść do tego, co mówią i robią one. Jakie to babeczki? Proszę bardzo, stworzony pod wpływem chwili ranking bieżących wpływów na rednacza jest następujący:
Monika Strzępka
Karolina Korwin-Piotrowska
A teraz powiedzcie, zwłaszcza Wy drogie Czytelniczki, kogo chciałybyście widzieć w rankingu wpływowych Polek? Bo jak same sobie nie zrobimy listy, to jacyś faceci nawet w tej drobnej sprawie zadecydują za nas. A ja bym chciała wiedzieć, kto Was inspiruje, interesuje a może nawet stanowi wzór do naśladowania.