9 rzeczy, których ci fachowiec od remontu nie powie, a chciałby żebyś wiedział

O specach od remontu zazwyczaj pisze się źle, kpiąco lub z trudem skrywając lekceważenie. Określenia "robol" nie należą do słyszanych rzadko . A gdyby tak posłuchać ich wersji wydarzeń, można byłoby się przekonać, że na jakość ich pracy ma wpływ też zachowanie klientów. Nie zawsze najmądrzejsze.

Remont idealny (fot. Pexels.com CC0)

Remont mieszkania czy domu niejeden związek doprowadził do kryzysu, a wykonawców do szaleństwa. Bo to nie jest wyzwanie tylko dla właścicieli mieszkania, ale i dla ekipy remontowej. Klient z piekła rodem to wcale nie taka rzadkość, jak się wydaje. Co zrobić, aby wyjść z remontu zwycięsko i z poczuciem zadowolenia po obydwu stronach?

Oto wybrane sugestie budowlańców:

1. Jeśli wiesz lepiej ode mnie, jak robi się remont - nie dzwoń. Jeśli święcie wierzysz, że moim priorytetem jest oszukanie ciebie - tym bardziej. Dostęp do narzędzi nie jest utrudniony, a tym bardziej do materiałów. W przypadku ewentualnych niepewności zawsze możesz obejrzeć instruktażowy film na YouTube. Czy to w końcu taka wielka sztuka np. oszlifować płytki pod kątem 45 stopni? Pff, ile może zająć osadzenie kabiny prysznicowej przy nierównych ścianach? Zrób to sam, jeżeli jesteś przekonany, że zrobiłbyś to najlepiej. Jeśli jednak wolisz, aby pracę fizyczną ktoś za ciebie wykonał, wybierz fachowców, do których masz zaufanie albo z polecenia. Ewentualnie żądaj referencji lub zdjęć z poprzednich prac. Wypytaj o wszystkie możliwe kwalifikacje podczas pierwszego spotkania w kwestii wyceny remontu. Bądź drobiazgowy, pytaj o wszystko. To i tak będzie lepsze niż dyszenie w kark fachowcom podczas pracy. Lubisz pracować czując za plecami czyjś oddech lub wysłuchując kolejnych dobrych rad "ekspertów"?

2. Ustal z żoną, partnerem, dziećmi, jakiego efektu oczekujesz po remoncie. To radykalnie zmniejszy liczbę konfliktów i niepotrzebnych iskrzeń, a budowlańców uchroni przed wydłubywaniem brokatowej fugi czy wyburzaniem dopiero co postawionych ścianek działowych. Przemalowanie jasnej ściany na ciemniejszą też jest do zrobienia, ale w drugą stronę nieco gorzej. Szanuj czas ekipy.

3. Uwierz, że dobra jakość kosztuje. I dotyczy to nie tylko kosztów wynajęcia ekipy, ale i używanych materiałów. Nie oczekuj zatem idealnego krycia po najtańszej farbie. Płytki kupione po najniższej cenie mogą zaś okazać się nieco nierówne. Rada: ekipy z wieloletnim doświadczeniem mają często karty zniżkowe w sklepach z materiałami budowlanymi i zazwyczaj dobre układy w hurtowniach. Jeśli masz ograniczony budżet, pomyśl o tym, czy musisz remontować wszystkie pomieszczenia.

4. Trzymaj się ustalonego planu pracy i zakresu obowiązków. Nie, fachowiec nie zrobi wszystkiego - "przy okazji". Niekoniecznie naprawi zamek w drzwiach czy pomaluje kaloryfer - skoro i tak ściany już maluje. Jeśli jednak w trakcie remontu dojdziesz do wniosku, że chcesz, aby zostały wykonane prace dodatkowe - pamiętaj, że to zwiększy koszt remontu. Kwestia - jakoś się dogadamy - nie jest mile widziana po żadnej ze stron.

5. Jeśli masz autorski projekt architektoniczny - wspaniale, ale skonsultuj go ze mną. Ciemne płytki w małej łazience nie są najlepszym z możliwych rozwiązań. Chyba że lubisz pomieszczenia, które wyglądają na jeszcze mniejsze niż są w istocie. W tym przypadku to bardzo dobry trop. Jeśli masz profesjonalny projekt architektoniczny także omów go z ekipą wykonującą. To ułatwi wybór właściwych materiałów.

6. Szanuj czas ludzi, z którymi chcesz pracować. A i samych ludzi nie zawadzi. Upewnij się przed remontem, że wiesz, że chcesz go przeprowadzić i określ jasno termin. Przekładanie go w nieskończoność niekoniecznie spotka się ze zrozumieniem - zwłaszcza w sezonie. Możesz stracić wykonawcę.

7. Uwierz, że szybko nie zawsze oznacza dobrze. Realny termin realizacji remontu naprawdę powinien być realny. Dobre wykonanie wymaga czasu - ściany muszą wyschnąć, a klej zastygnąć. Ludzie pracujący po kilkanaście godzin dziennie także mają swoją określoną wytrzymałość, a nikomu nie zależy na pracy wykonanej w pośpiechu.

8. Zwracaj się do mnie tak, jak sam chciałbyś być nazywany. Mówienie po imieniu czy protekcjonalne poklepywanie po plecach nie zawsze wywołuje euforię. Chyba że ludzie z ekipy też mogą tak się zachować wobec ciebie. Ach, nie życzysz sobie. No właśnie. Jesteś klientem, masz prawo oczekiwać należytego wywiązania się z powierzonych obowiązków. Nie, nie jesteś "panem i władcą".

9. Zapłać w terminie. Ustaloną wcześniej kwotę. Niestety, negocjacje w kwestii wysokości stawek po wykonanej pracy nie należą do rzadkości. Zachowujecie się tak w kinie lub restauracji?

Myślisz, że to wszystko banał, a zasady postępowania identyczne jak w przypadku innych zawodów? Masz rację. Tyle że wciąż remontowanie mieszkania czy budowa domu kojarzą się najczęściej z Armageddonem. A można to zmienić. Bardzo łatwo.

Zobacz wideo
Zobacz wideo
Więcej o: