Osobowość lękowa - z czym to się je?

Gdzie kończą się zwykłe obawy, a zaczyna chorobliwy lęk? Czym jest "ciężar dorosłości"? O ludziach, których osobowość zatruwa życie ich i otoczenia. Nadmiernie lękliwi potrafią irracjonalnymi obawami uprzykrzyć życie swojej rodzinie i przyjaciołom.

"Niektórzy ludzie powodują problemy i wprawiają w zażenowanie siebie i innych z powodu swojej osobowości". Muszę przyznać, że nie od razu załapałam sens tezy, którą zacytowałam. Od razu pojawiło mi się w głowie pytanie: jak to "niektórzy ludzie"? Przecież każdy człowiek w mniejszym lub większym stopniu powoduje problemy. Każdy może wprowadzić innych w zakłopotanie czy zażenowanie. Dopiero później dotarła do mnie druga część zdania: "z powodu swojej osobowości". Cytat ten pochodzi z "Trudnych osobowości" dr Helen McGarth i Hazel Edwards, publikacji, którą obecnie czytam. Autorki mówią o konkretnych typach osobowości, które sprawiają nieustanne utrudnienia w obcowaniu z innymi i których to osobowości zazwyczaj nie lubimy. W rozdziale o którym chcę opowiedzieć, mowa jest o osobowości lękowej.

amazon.co.ukamazon.co.uk amazon.co.uk Fot. Amazon.co.uk

Nasze stany lękowe najczęściej wynikają ze strachu przed spodziewanym fizycznym i psychicznym bólem. Większość ludzi potrafi sobie jednak racjonalnie wyjaśnić, że świat nie jest idealny, że nie unikniemy krytyki, że czasami może nas spotkać odrzucenie przez kogoś, na kim nam zależy. Czasami odczuwamy przytłoczenie ciężarem jakiejś sprawy, ale wiemy, że to się w końcu zmieni i nie umrzemy z tego powodu. Autorki ładnie to nazwały - "ciężarem dorosłości". Lęk jest stanem naturalnym, choć często irracjonalnym, ale stanowi swojego rodzaju zabezpieczenie przed potencjalnym niebezpieczeństwem. Dlaczego napisałam, że bywa to stan irracjonalny? Otóż, często jest tak, że zagrożenie jeszcze nie zaistniało, a my już wyolbrzymiamy zło, które może nas spotkać.

Lęk często się przydaje - na przykład podczas zawodów czy egzaminów. Wszystko jest w porządku, jeżeli odczuwamy pewną dozę niepokoju w okresie krótkotrwałym, gorzej jeżeli przesadnie reagujemy na "zagrożenie". Podporządkowanie całego życia postrzeganiu świata jako bardzo niebezpiecznego jest po prostu wyniszczające. Osoba lękliwa ma nadmiernie czuły "radar" wyłapywania niebezpieczeństwa, przez co nie tylko za często i za szybko doprowadza się do stanu psychicznego dyskomfortu, ale też utrudnia innym współpracę.

Osoby lękliwe bardzo często stresują siebie i swoje otoczenie nierealistycznymi wymaganiami. Boją się popełniać błędy, więc odwlekają podjęcie jakichkolwiek decyzji. Trzymają się rutyny, która potrafi być bardzo irytująca dla otoczenia. Uzależniają się często od innych, ograniczając swoją aktywność i wyczerpując cierpliwość otoczenia. Ważną informacją jest to, że osoby lękliwe częściej działają na podwyższonej adrenalinie, co powoduje, że częściej doświadczają zmian nastrojów. Drobna krytyka może zostać przez nich odebrana jako totalny atak. Oczywiście, nie każda osobowość lękowa reaguje w ten sam sposób. Ci, którzy nauczyli się mechanizmów opanowywania lęku, potrafią całkiem dobrze funkcjonować w społeczeństwie.

O ile można próbować nie mieć styczności z taką osobą, to ona, bidulka, męczy się sama ze sobą. Utrzymujący się lęk prowadzi do podważenia własnej wartości i nakręcania spirali strachu. Neurolodzy wymieniają trzy czynniki, które powodują podwyższony poziom lęku u człowieka:

- niskie lub wahające się stężenie serotoniny, czyli neuroprzekaźnika, który przenosi informacje do receptorów w mózgu;

- nadmiernie pobudliwe ciało migdałowate (ośrodek strachu w mózgu);

- nienaturalnie niskie stężenie receptorów GABA typu A w pewnych obszarach mózgu.

Czynniki biologiczne to nie jedyne czynniki, które mają wpływ na zaostrzenie stanów lękowych u niektórych osób. Trzeba mieć świadomość, że ludzie o osobowości lękowej zazwyczaj mają wśród bliskich krewnych osoby o podobnych skłonnościach - co dowodzi genetycznych skłonności . Poza tym, są jeszcze czynniki środowiskowe - traumy, utrata iluzji bezpieczeństwa, przeciwności życiowe .

Trauma , czyli silny uraz psychiczny jest wywołana doświadczeniem, które zdecydowanie odbiega od naszych codziennych doświadczeń. Może to być śmierć bliskiej osoby czy ciężki uraz fizyczny, którego doświadczyliśmy osobiście lub którego doświadczył ktoś z naszych bliskich. W wyniku doznanej traumy dochodzi do niezwykle silnego przeżywania lęku, który może się utrzymywać bardzo długo, przeradzając się nawet w zespół stresu pourazowego. Spotkałam się kiedyś z osobą, która cierpiała na zespół stresu pourazowego. Osoba ta przeżyła katastrofę kolejową pod Szczekocinami. Nie miała na szczęście większych obrażeń fizycznych, ale doszło do poważnych problemów psychicznych, które pojawiły się mniej więcej po pół roku od wypadku. Czy można było temu zaradzić? Tak. Badania wskazują, że jeżeli w ciągu 48 godzin od tragicznego w skutkach zdarzenia zostanie udzielona specjalistyczna pomoc psychiatryczna lub psychologiczna, znacznie zmniejsza się ryzyko występowania długofalowych skutków. W przypadku mojego znajomego on sam uważał, że nic mu nie jest i że są ludzie, którzy bardziej potrzebują pomocy. Jak się później okazało, prawda wyglądała inaczej.

Utrata iluzji bezpieczeństwa , to sytuacja w której nasz pozytywnie zniekształcony obraz świata ulega rozpadowi. Najprościej wytłumaczyć to można na przykładzie wypadku samochodowego. Na co dzień wychodzimy z założenia, że nie możemy mieć wypadku, bo przecież jesteśmy dobrymi kierowcami. Nie może mieć wypadku autobus czy pociąg, którym jedziemy, bo osoba, która nim kieruje ma odpowiednie kwalifikacje. W momencie, kiedy dochodzi do tego przykrego zdarzenia, tracimy właśnie iluzję bezpieczeństwa. Nie wszyscy po wypadku potrafią sobie poradzić z przełamaniem lęku przed ponownym prowadzeniem samochodu lub jeżdżeniem danym typem ogólnodostępnej komunikacji. Sama uległam kiedyś utracie iluzji bezpieczeństwa, ale udało mi się przezwyciężyć lęk. Miałam dwadzieścia kilka lat, gdy uległam dość poważnemu wypadkowi na rowerze. Po pobycie w szpitalu i rehabilitacji długo nie mogłam przełamać w sobie lęku przed ponowną jazdą. Nie pamiętam, co mnie w końcu do tego skłoniło, jak przełamałam swój lęk, ale udało mi się i bardzo się z tego cieszę.

Trzeci czynnik środowiskowy, który może mieć znaczenie w "budowaniu" osobowości lękowej to przeciwności życiowe . Najprościej wytłumaczyć to na przykładzie rozwodu. Osoba, którą spotkała taka przykrość, będzie się bała ponownie wziąć ślub. Będzie sobie mnożyć argumenty przeciwko ponownemu ożenkowi.

W rozdziale, o którym napisałam, jest jeszcze sporo informacji, które dokładnie opisują, czym jest serotonina, ośrodek strachu czy receptory GABA typu A. Autorki wyjaśniają jak każdy z tych czynników działa na ludzki organizm. To, co ja wyniosłam z lektury, to nowe spojrzenie na niektórych denerwujących mnie ludzi. Sama bez skazy nie jestem, ale poznając cechy różnych toksycznych osobowości może łatwiej będzie mi z nimi funkcjonować? Zawsze będę mogła "brać poprawkę" na to, że ktoś zachowuje się tak, a nie inaczej, bo coś go ku takim zachowaniom pcha.

 
Więcej o: