5 przyjemnych rzeczy, które warto robić samotnie

Wśród ludzi słuchamy opinii innych, w samotności słuchamy siebie. Dlatego warto dać sobie czas na usłyszenie własnego głosu. Oto parę przyjemnych czynności, którymi zajmiesz najważniejszą osobę w twoim życiu.

Dla introwertyków to nic nowego - baterie ładują w samotności. Mnie też trudno wyobrazić sobie życie bez czasu spędzanego solo. Dzięki niemu jestem znośniejsza dla innych i ciekawsza dla siebie.

W samotności towarzyszą mi tylko moje myśli. Wyborna kompania (fot. Pexels.com CC0)

Odosobnienie odświeża umysł i pozwała złapać dystans. Do świata, zdarzeń, do siebie. Poprawia koncentrację i bywa pożywką dla kreatywności. Sprzyja głębszym przemyśleniom i odkrywaniu. Pozytywnie wpływa na jakość relacji - bo pomaga poznać i zrozumieć siebie. Oto, co przyjemnego warto robić samotnie (nie licząc czynności nazwanej przez Woody'ego Allena seksem z osobą, którą naprawdę kochasz).

Tańczyć tak, jakby nikt nie patrzył

Bo przecież nikt nie patrzy. Nie ma luster, nie ma jutra, rozpuść włosy, dziewczyno. Gdyby ktoś pytał, nazwij to "medytacją w ruchu". Ciało wszak przywołuje nas do teraźniejszości. To, co się w nim dzieje, jest właśnie teraz i tutaj. Nie w roztrząsanym kolejny raz wspomnieniu, nie w planach na jutro. Gdy skupiasz się na ciele, odpływa wojna domowa, lista zakupów i pełny zlew. Frustracja topnieje i nie ma ofiar w ludziach. Jeśli do tej pory nie udało ci się opanować podstawowego kroku salsy (rzecz jasna dlatego, że jesteś indywidualistką i wszystko robisz po swojemu), ten punkt jest dla ciebie.

Zjeść odświętny posiłek

Kiedyś przyjaciółka zaimponowała mi tym, że z okazji swoich urodzin poszła sama do restauracji i zjadła drogi stek. Nie chodzi mi zatem o wczorajsze odsmażane ziemniaki skonsumowane chyłkiem w kącie, kebab pożarty w przelocie ani rozbabrany naleśnik po dziecku (bo pewnie nie warto gotować tylko dla siebie). Chodzi mi o jednoosobową ucztę i chwilę skupienia. Na smaku, zapachu, dotyku, na byciu ze sobą. Jeśli masz już w tym wprawę, pewnie nie będziesz zerkać na boki niczym dziecko przyłapane z ręką w konfiturach jak Julia Roberts przy swoim spaghetti.

 

Iść na randkę ze sobą

Skoro bliskie osoby zabierasz w przyjemne miejsca, wypada to samo uczynić dla tej najbliższej, która jest z tobą od zawsze i nigdy nie odejdzie. Może tamta kawiarnia i największy kawałek ciasta z najmniejszym espresso? Kieliszek i książka? Może koktajl przy barze bez czekania, aż tuż obok zupełnie przypadkowo, ale całkiem prawdopodobnie pojawi się Michael Fassbender - przecież już masz niezwykle zajmujące towarzystwo. Albo kino? Miej więcej rozsądku niż ja, kiedy wybrałam się na "Sierociniec" i tak się złożyło, że w dużej ciemnej sali kinowej byłam zupełnie sama.

Po prostu iść

Byle gdzie, przed siebie. Skoro uczniowie Arystotelesa prowadzili dysputy filozoficzne podczas przechadzek, coś w tym musi być. Może swoje baterie ładujesz wśród drzew, a może wśród betonu. Albo bez celu prowadzisz samochód. Umysł oczyszcza się i skupia. Widoki przesuwają się obok miarowo, aż łapiesz inną częstotliwość. Jakby wyjść z codziennych kolein i ruszyć w bok w nieznane. Nie wiadomo, co nowego zobaczysz i co wpadnie ci do głowy. Oraz kiedy afera sprzed godziny stanie się zupełnie nieistotna. Potem wrócisz do innych i pokażesz im perły ludzkiej myśli, które znalazłaś po drodze.

Idź, po prostu, przed siebie (fot. Pexels.com CC0)

Śpiewać, pisać, rysować

Nikt cię nie słyszy i nikt nie zerka przez ramię. A ekspresja działa terapeutycznie. Jak śpiewasz, to z głębi trzewi, jak rysujesz, to nie na piątkę z plusem . A kiedy piszesz, to bez autocenzury. O tym, co myślisz, co czujesz, co chcesz. Możesz sama siebie zadziwić. Potem zrobi ci się lżej i być może odkryjesz, że te wszystkie alternatywne scenariusze wystarczyło spisać, żeby mieć je z głowy a pretensji do świata wcale już nie trzeba wykrzykiwać komu popadnie. Oto zrzuciłaś z pleców pięć kilo kamieni i znowu pląsasz przez życie z wrodzonym wdziękiem a światłość, którą opromieniasz, ratuje zbłąkanych wytatuowanych żeglarzy z dwutygodniowym zarostem.

A ty? Lubisz spędzać czas sama? Zabierasz siebie na randki? A może masz zupełnie inny sposób na bycie ze sobą - taki, który daje coś więcej niż pstrykanie pilotem - i chcesz się nim podzielić?

Więcej o: