-
Sąsiedzi wystawiają na korytarz worki ze śmieciami? W ten sposób można ich zawstydzić. Na pewno przestaną
Nawyk wystawiania na korytarz śmieci z zamiarem wyniesienia ich "przy okazji" może przeszkadzać innym mieszkańcom. Poza tym bywa łamaniem regulaminu wspólnoty mieszkaniowej.
-
Lany poniedziałek może cię słono kosztować. Można dostać nawet 500 zł mandatu
Gdy niewinna zabawa zmienia się w chuligańskie wybryki, można dostać mandat. Warto mieć świadomość, że coś, co może nam się wydawać dobrym żartem, może zagrozić bezpieczeństwu innych.
-
Ta fryzura będzie hitem na wiosnę 2023. Postawi na nią większość kobiet
Swoją popularność ta klasyczna fryzura zawdzięcza faktowi, że pasuje do większości typów urody i kształtów twarzy. Poza tym doskonale się prezentuje zarówno przy prostych i cienkich pasmach, jak i w przypadku puszystych, niesfornych włosów.
-
"Kocham dzieci, ale święta spędzamy oddzielnie. Tak jest lepiej"
Przygotowania do świąt spędzanych w tradycyjny sposób, czyli w gronie rodziny przy suto zastawionym stole, to masa pracy. Nasza czytelniczka miała dość gotowania dla rodziny, która jej zdaniem tego nie doceniała.
-
Imiona, które przyciągają pieniądze. Osoby, które je noszą, żyją dostatnio
Osoby, które zostały tak nazwane przez swoich rodziców mają cechy sprawiające, że łatwo mnożą oszczędności, podejmują dobre decyzje finansowe, a gdy zdecydują się na ryzyko - zwykle im się to opłaca.
-
Jak nie wydać majątku na jajka na Wielkanoc? Katarzyna Bosacka ma na to sposób. Nie wszyscy go pochwalają
Jajka są nie tylko symbolem nadchodzących świąt wielkanocnych, ale też jednym z głównych składników przygotowywanych na tę okazję wypieków, sałatek i innych dań. Zjadamy ich więcej, więcej więc na nie wydajemy. Dziennikarka dzieli się swoim sposobem na oszczędność na jajkach.
-
Rzeżucha na Wielkanoc. Pamiętaj o tej zasadzie, a urośnie jeszcze na święta
Rzeżucha na Wielkanoc? Obowiązkowo. Wygląda i smakuje doskonale, a do tego szybko rośnie. Dzieci lubią ją siać, bo na efekty swoich starań nie muszą długo czekać. Zapomniałaś o niej? Jeszcze nie jest za późno.
-
Doris jest rolniczką. Uprawia zboże i hoduje bydło. "W tym stadzie rządzę ja"
Ma na imię Daria, ale wszyscy znają ją jako Doris. Jest rolniczką, w swoim gospodarstwie pracuje ramię w ramię z mężem i ojcem. Ma zwyczaj oswajać bydło, za co bywa krytykowana, ale nam wyjaśnia, dlaczego to robi. "Jesteśmy dzięki temu bezpieczniejsi" - zapewnia.
-
Jest profesjonalną tancerką orientalną. "Kiedyś przed występem krwotok z czoła zatamowałam klejem i kamieniem Svarowskiego"
Shalilah to mistrzyni tańca brzucha. "Tańca orientalnego" - poprawia wszystkich. W rozmowie z Kobieta.gazeta.pl opowiada o tym, jak zaczęła się jej kariera, o słabości do strojów i wpadkach w trakcie występów.
-
Polka wyszła za hindusa. "Tu rodzice wciąż wydają za mąż nieletnie córki"
Ola od kilku lat mieszka w Bengaluru, mieście w stanie Karnataka na południu Indii. Jest pilotką wycieczek i żoną Abiego, który jest Indusem i hindusem. Opowiada o swoim weselu i wyjaśnia, dalszego aranżowane małżeństwa mają większą szansę na przetrwanie.
-
"To nie gwałt, bo nie krzyczała". Polska definicja gwałtu ma prawie sto lat. Rusza kampania "Tylko TAK oznacza zgodę"
Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami, część winy za gwałt spada na ofiarę, która nie potrafiła się skutecznie obronić. Poza tym prawo zakłada automatyczną zgodę na seks i dopiero sprzeciw jest oznaką braku tej zgody. Niebawem rozpocznie się kampania: "Tylko TAK oznacza zgodę", która ma doprowadzić do zmiany tych krzywdzących przepisów.
-
Wyszła za Marokańczyka, wesele urządzała teściowa. "Zdecydowała o fryzurze, makijażu, zamówiła sukienki"
Basia cztery lata temu wyszła za Marokańczyka. Ślub odbył się w Warszawie, ale wesele już w Marakeszu. Kobieta zdecydowała się organizację wszystkiego powierzyć teściowej, a ta do zadania podeszła bardzo poważnie, zadbała o każdy szczegół. W efekcie panna młoda miała pięć tradycyjnych kreacji, a w przebieraniu się w czasie uroczystości pomagało jej tyle samo kobiet.
-
Wyszła za Pakistańczyka w Nowym Jorku. "Muzułmańskie mamy bardziej niż diabła boją się zachodniej synowej"
Maja poznała swojego męża - Pakistańczyka - na studiach w Walii. Postanowili się pobrać w Nowym Jorku, gdzie mieszka jego rodzina. Tam odbył się ich muzułmański ślub. Na cywilny z kolei polecieli do Danii.
-
Razem, ale osobno, czyli związek LAT. "Nie chcę co rano słuchać, co on wyprawia w łazience"
Dziś normy społeczne i konwenanse nie ograniczają ludzi tak, jak to miało miejsce jeszcze kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Mogą świadomie decydować, czego chcą od związku i wybierać tylko to, co im pasuje. Dlatego niektórzy wybierają relację typu LAT.
-
Wyszła za Japończyka na Okinawie. "Torty weselne nie są prawdziwe. To atrapy, bo dobrze wyglądają na zdjęciach"
Nati jest mamą trzech dziewczynek: sześcioletniej Zosi, czteroletniej Ani i dwuletniej Mai. Wszystkie urodziły się na japońskiej Okinawie. Tam też ich rodzice się pobrali - mieli piękną ceremonię w świątyni, potem wesele na plaży. A na końcu ślub w Farze Poznańskiej.