Chcesz zrobić zdjęcie? Lepiej się powstrzymaj. Straż miejska ostrzega. Kara to nawet 5000 zł

Wiosna już za rogiem, a to oznacza, że coraz częściej pojawiają się krokusy. Łany kwiatów przyciągają miłośników i fotografów nie tylko w Tatrach. Pokusa, by wykonać zdjęcie z bliska, może jednak słono kosztować. Co grozi za zerwanie albo deptanie krokusa?
Krokusy
Co grozi za zerwanie krokusa? Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Krokusy, inaczej zwane szafranami, są jednym z pierwszych zwiastunów wiosny. Gdy zaczynają pojawiać się na trawnikach lub polanach, wiemy już, że zbliża się wielkimi krokami. Nie od dziś wiele osób marzy o zdjęciu z krokusami. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę z tego, że spełnienie takiego marzenia może skończyć się mandatem.

Zobacz wideo Wiosna w lutym? Kwitną kwiaty, pszczoły budzą się do życia, a na termometrach 15 stopni!

Czy krokus jest chroniony w Polsce? Nie tylko w Tatrach deptanie może słono kosztować

Do zrobienia zdjęcia krokusom dziś wystarczy zwykły smartfon z dobrym obiektywem. Jednak fotografia wykonana z daleka nie wszystkim wystarcza. Turyści pragnący pamiątki na tle łanów kwiatów notorycznie  zadeptują krokusy, wchodząc na trawniki czy polany. W Tatrach, gdzie znaleźć można najpopularniejsze skupiska krokusów, są one objęte ochroną. Okazuje się, że nie tylko w Dolinie Chochołowskiej, Kościeliskiej czy na Kalatówkach deptanie i zrywanie może skończyć się słonym mandatem.

Typowy przykład krokusowego szału. Deptanie kwiatów w imię lepszego ujęcia. I to z udziałem dziecka
Typowy przykład krokusowego szału. Deptanie kwiatów w imię lepszego ujęcia. I to z udziałem dzieckaFot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Co grozi za zerwanie krokusa? Również deptanie jest karane

Krokusów w miejscach publicznych, a więc nie tylko w parkach, lecz także na kwiatowych alejkach w miastach, jak na Jasnych Błoniach w Szczecinie, nie wolno deptać, zrywać ani kłaść się na nich po to, by wykonać wymarzone zdjęcie. W najlepszym wypadku za takie zachowanie grozi nagana. W najgorszym grzywna. - Przypominamy, że takie zachowanie jest wykroczeniem zgodnie z art. 144 §1 (niszczenie roślinności w miejscach publicznych) zagrożone karą grzywny do 1000 zł - podkreślała rzeczniczka szczecińskiej straży miejskiej st. insp. Joanna Wojtach w rozmowie ze szczecin.eu. - Strażnik miejski może nałożyć mandat karny w wysokości nawet 500 zł - dodała.

Jeśli zadeptujący wda się w dyskusję ze służbami i odmówi przyjęcia mandatu, sprawa może trafić do sądu. Tam finał może być już bardziej kosztowny, kara może bowiem wynosić nawet 5000 zł. Krokusy lepiej więc fotografować z bezpiecznej odległości lub we własnym ogrodzie.

Więcej o: