Maria Dolores dos Santos przyszła na świat 31 grudnia 1954 roku na Maderze. Od dzieciństwa mierzyła się z olbrzymimi przeciwnościami losu. Jako dziecko straciła matkę, a ojciec oddał ją do sierocińca. Tam stosowano wobec niej przemoc. Gdy wróciła do domu, sama musiała zapracować na jedzenie, dlatego porzuciła szkołę i zajęła się wyplataniem koszy z wikliny. W wieku 18 lat po raz pierwszy się zakochała.
Jej wybrankiem był José Dinis Aveiro. Po ślubie, który wzięli bardzo szybko, zamieszkała z nim i jego rodzicami. Trzy lata później doczekali się pierwszego dziecka, a wkrótce potem drugiego. Gdy była w trzeciej ciąży, mąż został wysłany na wojnę, z której wrócił jako zupełnie inny człowiek nadużywający alkoholu. Chcąc zapewnić byt sobie i swojej rodzinie wyjechała do pracy do Paryża, skąd wróciła po pięciu miesiącach. Czwarta ciąża była dla niej szokiem i szukała sposobów, by się jej pozbyć. Nie udało się i wkrótce urodziła syna, Cristiano Ronaldo.
Mimo biedy i problemów finansowych Maria Dolores przez cały czas wspierała najmłodszego syna w jego marzeniach o zostaniu piłkarzem. Pracowała w pocie czoła, by zapewnić mu możliwości, których sama nie miała. - Moja mama wychowała mnie, poświęcając swoje życie dla mnie. Szła spać głodna, żeby mnie nakarmić. Nie mieliśmy pieniędzy. Pracowała 7 dni w tygodniu po nocach jako sprzątaczka, żeby kupić moje pierwsze buty, bym mógł grać — powiedział piłkarz cytowany przez portal viva.pl. Jego ojciec nie doczekał momentu, w którym został światowej sławy piłkarzem. Zmarł z powodu uszkodzonej wątroby.
Cristiano Ronaldo jest bardzo związany ze swoją mamą. Wielokrotnie powtarzał, że zawdzięcza jej wszystko. - Cały mój sukces jest jej dedykowany. I dopóki żyje, zawsze będzie przy mnie mieć wszystko, co mogę jej dać. Ona jest moim schronieniem i moim największym darem — zdradził. Za swoje pierwsze zarobione pieniądze kupił jej dom.
Mimo iż dziś Maria Dolores nie musi martwić się o to, że jej dzieciom czegoś zabraknie, wciąż mierzy się z innymi przeciwnościami, głównie zdrowotnymi. Walczyła z nowotworem piersi, przeszła także udar mózgu. Na szczęście udało jej się wyzdrowieć. Mimo to piłkarz zabrania jej oglądać najważniejszych meczów z jego udziałem, ponieważ bardzo je przeżywa i zdarzyło się nawet, że kobieta zemdlała. Nie zmienia to faktu, że niewątpliwie jest jego największą fanką oraz niezwykle silną kobietą. - Moja mama jest filarem tej rodziny — przyznał Ronaldo w rozmowie z "Daily Mail".