Olejek lawendowy

Przyspiesza gojenie ran i oparzeń. Zdenerwowanego uspokoi, a zniechęconego podniesie na duchu

Olejek lawendowy

Przyspiesza gojenie ran i oparzeń. Zdenerwowanego uspokoi, a zniechęconego podniesie na duchu

Naturalną ojczyzną lawendy jest basen Morza Śródziemnego. Najlepsze jej gatunki uprawia się we Francji i Bułgarii. Rośnie jednak zupełnie dobrze w zacisznych miejscach w ogrodach dużo dalej na północ, w Anglii czy w Polsce.

Najcenniejszą odmianą jest Lavandula vera - lawenda prawdziwa, zwana też wąskolistną lub małą, która rośnie na południu Francji. Prowansja w lipcu to "kraina pachnąca lawendą". Niezliczone pola małych roślinek o szaroniebieskich kwiatkach roztaczają ujmującą woń. Olejek pozyskiwany z tych kwiatków jest tym droższy, im roślina wyżej rośnie. Francuzi wyróżniają np. "lawendę czystą", uprawianą na wysokości 1000 m n.p.m. i "ekstraczystą", rosnącą na wysokości 1500 - 2000 metrów. Ta wysokogórska lawenda ma specyficzny skład chemiczny - zawiera najwięcej estru działającego odprężająco i uspokajająco na psychikę. Inne składniki olejku działają tonizująco i stymulująco na centralny układ nerwowy. Aromaterapeuci, którzy bardzo często używają tego olejku, mawiają, że jest rozumny. Zdenerwowanego, podnieconego uspokoi, a przemęczonego, zniechęconego podniesie na duchu.

Olejek lawendowy przyśpiesza gojenie ran, oparzeń, działa antybakteryjnie. Jest doskonałym środkiem do pielęgnacji skóry skłonnej do podrażnień, alergicznej i z trądzikiem młodzieńczym. Można go dodać do wody, którą myjemy twarz (kilka kropli na szklankę), można zrobić okład z gazy nasączonej taką wodą. Zmęczone stopy w kilka minut odpoczną zanurzone w zimnej wodzie z dodatkiem dziesięciu kropli olejku (działa także przeciwgrzybiczo). Olejek wolno stosować miejscowo, w postaci nierozcieńczonej, na zapalne, ropne krostki. Oparzenia kurujemy, spryskując skórę wielokrotnie w ciągu dnia wodą z olejkiem (20 - 30 kropli na szklankę). W przypadku oparzenia słonecznego warto wziąć chłodną kąpiel z dodatkiem kilkudziesięciu kropli olejku. Olejek odstrasza też owady, np. osy, komary. Można nim skropić poduszkę dziecka. Ukąszone miejsce posmarowane olejkiem nie swędzi, nie boli i nie puchnie.

Lawenda jest doskonałym środkiem uśmierzającym ból. Smarowanie skroni olejkiem lawendowym pomaga nawet na migrenę. Przy bólach men- struacyjnych można delikatnie wymasować brzuch olejem roślinnym z dodatkiem lawendy (kilka kropli na pięć mililitrów oleju). Przy katarze, grypie, stanach zapalnych gardła rozpylanie olejku w pokoju chorego nie tylko przynosi mu ulgę, ale i leczy dolegliwość. Do tego celu możemy użyć tańszego olejku lawendynowego. Pozyskiwany jest z rośliny Lavandula hybrida, będącej skrzyżowaniem lawendy prawdziwej z szerokolistną (Lavandula spica). Ta ostatnia to duże dekoracyjne krzaczki, chętnie sadzone w polskich ogrodach. Olejek lawendynowy nadaje się do kominków aromatycznych, jako dodatek do masażu ciała, ale nie twarzy, gdyż może drażnić delikatną skórę. Nie należy go także stosować w czystej postaci.

Jeśli wydajemy przyjęcie, na którym będą osoby palące papierosy, użyjmy kominka aromatycznego z olejkiem lawendynowym. Jeżeli nie mamy kominka, ustawmy w pokoju spodeczki wypełnione olejkiem. Eliminuje on także zapachy kuchenne.

Nasze prababki układały lawendę w szafach nie tylko dla jej pięknego aromatu, ale i dla odstraszenia moli. Możemy robić to samo - suszony kwiat lawendy dostaniemy w sklepach zielarskich. Pomysłowym prezentem są własnoręcznie uszyte woreczki, np. jedwabne, napełnione lawendą.

A oto kilka wskazówek, jak używać lawendy do pielęgnacji ciała i poprawienia stanu ducha.

Do pielęgnacji skóry na całym ciele możemy przyrządzić mieszaninę z dwóch kropli olejku lawendowego, dwóch kropli olejku różanego, ośmiu mililitrów oleju z orzechów makadamia i dwóch mililitrów oleju z kiełków pszenicy. Po wymasowaniu tym specyfikiem skóry poczujemy się zrelaksowani, a ciało będzie gładkie jak jedwab. Do terapii cery trądzikowej można polecić mieszankę na bazie wosku jojoba, popularnie zwanego olejem. Jest doskonale tolerowany przez tłustą skórę. Do pięciu mililitrów jojoby dodajemy dwie krople lawendy i po jednej - olejku niauli i cytrynowego. Mieszankę wmasowujemy po umyciu twarzy co dzień wieczorem. Odprężającą, a jednocześnie dodającą sił kąpiel przygotowujemy z piętnastu kropli olejku lawendowe-go i trzech kropli olejku różanego z dodatkiem dwóch łyżek oleju ze słodkich migdałów, gdy mamy suchą skórę, lub łyżeczki spirytusu, gdy skóra jest tłusta. Mieszanka wystarcza na średnią wannę wody. Kąpiel uspokajająca to dziesięć kropli lawendowego, pięć kropli olejku z drzewa sandałowego i pięć kropli geraniowego, które mieszamy najpierw z olejem lub spirytusem (w proporcjach jak wyżej). A teraz przepis na trzy warianty kąpieli dla osób przemęczonych. Do dziesięciu kropli olejku lawendowego dodajemy dziesięć kropli rozmarynowego oraz:

- wieczorem dziesięć kropli olejku majerankowego;

- rano dziesięć kropli olejku cytrynowego;

- przed dużym wysiłkiem fizycznym czy umysłowym dziesięć kropli olejku z mięty pieprzowej.

Podobnymi mieszankami możemy wypełnić kominek aromatyczny lub rozpylacz olejków na zimno (pisałam o nich dwa tygodnie temu). Olejek lawendowy zastępujemy wówczas tanim lawendynowym.

Za dwa tygodnie: o olejku różanym.

MAŁGORZATA LORKOWSKA