Pudry brązujące, w przeciwieństwie do zwykłych pudrów w cielistych kolorach, nie matują skóry, za to dodają blasku opaleniźnie. Często zawierają złote lub opalizujące drobinki, które odbijają światło, dzięki czemu cera wydaje się gładsza i ładniejsza. Niektóre z nich mają też składniki pielęgnujące: nawilżający kwas hialuronowy, witaminę E chroniącą przed wolnymi rodnikami powodującymi przedwczesne starzenie się skóry oraz filtry UVA i UVB.
Za ciemny będzie wyglądał nienaturalnie, zbyt jasny "stłumi" opaleniznę, zamiast ją wzmocnić. Dlatego najlepiej sprawdź puder na własnej skórze. Wybierz się do perfumerii, w której są próbki kosmetyków, poproś o upudrowanie twarzy, a potem w dziennym świetle oceń efekt. Jeśli jesteś blondynką, szukaj odcieni złocistych, szatynki najkorzystniej wyglądają w kolorach mlecznej czekolady i cynamonu, a brunetkom do twarzy w terakocie, czyli brązie złamanym pomarańczą.
Do nałożenia pudru brązującego potrzebny będzie gruby, miękki pędzel - jeśli nałożysz puder puszkiem, palcami lub lateksową gąbeczką, twarz zamiast słoneczną mgiełką pokryje się ciemnymi plamami. Po nabraniu pudru na pędzel koniecznie delikatnie strzepnij jego nadmiar i przesuń pędzlem po wierzchu dłoni - w ten sposób będziesz mieć kontrolę nad intensywnością barwy.
W zależności od efektu masz do wyboru dwie techniki nakładania pudru. Jeśli chcesz całej twarzy nadać brązowawy odcień, lekkimi ruchami pędzla omiataj ją od skroni do skroni. Następnie od ucha przez policzki i nos do drugiego ucha oraz przez środek twarzy. Potem w pionie: od czoła przez nos do brody. Nie zapomnij o szyi i dekolcie - upudruj je kilkoma pionowymi muśnięciami. Ta metoda lepiej sprawdza się w wypadku ciemnych karnacji lub mocnej opalenizny.
Możesz też zaakcentować pudrem tylko miejsca najintensywniej opalane przez słońce, czyli czubek nosa, kości policzkowe, czoło nad łukami brwiowymi, brodę, obojczyki na dekolcie. Ta metoda daje bardziej naturalny efekt, także w wypadku jasnych karnacji i cery tłustej, która chłonie puder jak gąbka, co utrudnia równomierne upudrowanie.
Złocistobrązowe muśnięcia mają nadawać twarzy ciepły odcień, a nie całkowicie zmieniać jej kolor, dlatego nie nakładaj zbyt grubej warstwy, bo zamiast upiększać, puder będzie postarzać. Jeśli przesadzisz z ilością, zmyj twarz mleczkiem do demakijażu i zabawę zacznij od nowa.
* DANUTA BYBROWSKA