Mycie twarzy

Preparaty i kosmetyki do mycia twarzy

Mycie twarzy

1997-08-14. Preparaty i kosmetyki do mycia twarzy

Wielu Czytelników może się obruszy: "Jak to? Po co pisać o tak oczywistej rzeczy, jak mycie twarzy?". Okazuje się jednak, że przy tej podstawowej czynności pielęgnacyjnej popełniamy wiele błędów.

Przede wszystkim należy twarz myć wodą! Nie zastąpią wody mleczka kosmetyczne. Te służą do usuwania kosmetyków nie zmywalnych w wodzie. Nie zastąpią jej toniki. Tych używamy na zakończenie.

Wiele osób twierdzi, że ich skóra źle toleruje wodę. Najczęściej dotyczy to mieszkańców wielkich miast, gdzie, w istocie, woda jest coraz gorsza. Zastosujmy wówczas, zwłaszcza przy cerach wrażliwych, wodę przegotowaną. Można też w niewielkiej miseczce zaparzyć torebeczkę ziół - rumianku lub lipy. W naparze moczymy duży tampon waty i nim przemywamy twarz. W ten prosty sposób dodatkowo dobroczynne substancje zawarte w ziołach oddziałują na skórę.

Najczęściej nie sama woda wywołuje podrażnienia i nieprzyjemne odczucie napięcia naskórka. Winowajcą jest mydło. Zamiast mydła należy używać zmywaczy, które w Polsce potocznie bywają określane jako mydła w płynie. Jest to błędne. Mydło ma odczyn zasadowy, a owe zmywacze (żele, emulsje) mają odczyn kwaśny. Tym samym mydło usuwa ze skóry ochronną powłoczkę lipidową, która fizjologicznie ma odczyn kwaśny. Mówimy nieprecyzyjnie - "kwaśne pH" chroniące nas przed bakteriami chorobotwórczymi i substancjami chemicznymi szkodliwymi dla organizmu. Wyjaśnijmy, co to jest pH. Kwasowość lub zasadowość danego roztworu, czyli jego odczyn, oznacza się stężeniem w nim jonów wodorowych, mierzonym wg specjalnej skali zwanej pH. Nie wnikając w detale, zapamiętajmy, że czysta woda ma odczyn obojętny i jej pH=7. Roztwory kwaśne mają pH mniejsze od 7, a roztwory o odczynie zasadowym mają pH większe od 7. Średnie wartości pH na powierzchni skóry wahają się w zakresie od 4 do 6,5, czyli jej odczyn jest zawsze kwaśny. Należy też dbać, aby używane zmywacze go zachowywały. Skóry delikatne, wrażliwe najlepiej znoszą zmywacze o pH około 6,5, zaś skóry tłuste - pH około 4,5. Dla osób, które cierpią na łojotok lub trądzik, produkuje się do mycia specjalne żele o właściwościach bakteriobójczych. Należy ich używać ostrożnie, albowiem zdarza się, że zbyt mocno wysuszają naskórek.

Panowie, których naskórek jest zwykle niezbyt cienki, mogą używać do twarzy tych samych zmywaczy, które przeznaczone są do pielęgnacji całego ciała. Panie nakłaniam do poszukiwania w aptekach lub drogeriach preparatów delikatnych, przeznaczonych specjalnie do twarzy. Zawierają one często substancje odżywcze dla skóry, wyciągi z ziół, oleje roślinne.

Zmywaczem posługujemy się tak, jak mydłem. Na wilgotne opuszki palców nabieramy odrobinę preparatu i masujemy nim delikatnie skórę (uwaga: okolice oczu traktujemy szczególnie ostrożnie). W trakcie tej czynności palce zwilżamy kilkakrotnie wodą. Wreszcie opłukujemy twarz wodą, najlepiej naprzemiennie natryskiem chłodnym (nie zimnym) i ciepłym. Można do mycia użyć specjalnych gąbek o dobranej szorstkości. W kraju niestety trudno je dostać, a ich podróżna wersja, od razu nasączona zmywaczem i zamknięta sterylnie w jednorazowym opakowaniu, pozostaje zupełnie nieznana.

Wreszcie polecam malutkie ręczniczki frotte. Te są najbardziej higieniczne, bo można je prać w wysokich temperaturach.

Ostatnio wracają do łask szczoteczki do twarzy, które stosowały nasze prababki. Masaż miękką szczoteczką oczyszcza głęboko pory, normalizuje wydzielniczą funkcję gruczołów łojowych oraz lekko pobudza krążenie krwi. Technikę tę polecam pod warunkiem utrzymywania szczoteczki w idealnej czystości.

Wiem, że jest w dalszym ciągu grupa osób, których moje wywody nie przekonały do kąpania twarzy w wodzie. Tym proponuję do mycia delikatne olejki hydrofilne, produkowane przez coraz więcej firm kosmetycznych. Są to tłuszcze, które z wodą łatwo tworzą emulsję rozpuszczającą łagodnie zabrudzenia. Przy ich użyciu stosujemy także wodę - upieram się, że ta jest zawsze niezbędna. Ilość wody przy tej metodzie jest niewielka. Olejek rozprowadzamy mokrymi palcami na powierzchni skóry i rozmasowujemy (jest idealny do oczyszczania delikatnych okolic oczu). Powstałą emulsję usuwamy potem wilgotnymi tamponami z waty, gąbkami lub płatkami gazy.

Na zakończenie coś dla zwolenników natury i jej nie przetworzonych produktów. Wspaniałym środkiem do mycia twarzy, nawet przy cerze tłustej, jest olejek z kiełków pszenicy (w Polsce, niestety, ciągle mało popularny). Jest on hydrofilny oraz zawiera wielkie ilości witaminy E, działającej odżywczo i regulującej wydzielanie łoju skórnego. Jeżeli chcemy dokładnie usunąć zanieczyszczenia, należy wymasować pokrytą olejkiem twarz mokrymi tamponami z waty oblepionymi otrębami pszennymi.

Małgorzata LORKOWSKA