Coraz częściej przychodzimy do kosmetyczki skrajnie zmęczone, "wyładowane". Tym więcej energii powinien dostarczyć nam zabieg. Można to osiągnąć dzięki aromaterapii, która na dobre zadomowiła się w wielu salonach pielęgnacji urody. Olejki zastosowane w gabinecie kosmetycznym - w kominku, w rozpylaczu na zimno czy jako dodatek do masażu - sprawiają przyjemność naszym zmysłom, stymulują i przynoszą głębokie odprężenie.
Wspaniałym uzupełnieniem aromaterapii jest coraz popularniejsza terapia kolorami. Stosowano ją już w starożytnej medycynie chińskiej i egipskiej. Hindusi od dawien dawna siedmiu czakrom - centrom energii w ciele człowieka - przypisują różne kolory. Za ich pomocą wyrównują przepływ tej energii. Światło widzialne rozszczepia się na spektrum pięciu barw. Każda barwa światła jest drganiem elektromagnetycznym o określonej częstotliwości. Owe drgania tylko w 20 procentach odbierane są przez nerw wzrokowy i rejestrowane jako kolor. 80 procent drgań przyjmuje skóra. Pod ich wpływem komórki skóry zmieniają drgania przez siebie emitowane, przekazują również przyjęte drgania do mózgu. Stamtąd są one przekazywane - jako bodźce - do organów wewnętrznych. Naświetlając ciało określonym kolorem światła, możemy uzupełniać niedobory energii, przyśpieszać przemianę materii i regenerację tkanek.
Jak działają poszczególne kolory światła?
Żółty jest najbardziej optymistyczny. Na psychikę wpływa antydepresyjnie, pobudza umysł, mobilizuje do działania osoby nieśmiałe, zwiększa poczucie bezpieczeństwa. Usprawnia funkcjonowanie systemu trawiennego oraz przyśpiesza przepływ limfy w organizmie. Naświetlania tą barwą stosuje się w terapii cellulitu, zwłaszcza podczas wykonywania masażu - drenażu limfatycznego. Na skórę działa oczyszczająco, powoduje usunięcie zalegających w niej substancji toksycznych. Zwęża pory i napina skórę, dlatego stosowany jest w zabiegach przeciwzmarszczkowych. Medycyna hinduska przypisuje go do czakry splotu słonecznego.
Pomarańczowy wspomaga poczucie zadowolenia i radość życia. Jest głównym kolorem antydepresyjnym. Podobnie jak żółty podnosi zdolności intelektualne i dopinguje do działania. Regeneruje układ mięśniowy. Usprawnia krążenie krwi, funkcjonowanie nerek i systemu oddechowego. Przyspiesza przemianę materii, dlatego stosuje się go w kuracjach odchudzających. Poprawia stan nawilżenia bardzo suchej skóry. Zapobiega rozstępom, a nawet je leczy, pod warunkiem, że powstały niedawno i mają różowe zabarwienie. Odpowiadającą mu czakrą jest czakra śledziony.
Czerwony pobudza aktywność umysłową i emocjonalną. Jest znanym od dawien dawna afrodyzjakiem. Leczy impotencję i oziębłość płciową. Podwyższa ciśnienie krwi, wspomaga wytwarzanie hemoglobiny. Stosowany jest w leczeniu trądziku, stanów zapalnych skóry, stawów. Łagodzi skutki oparzenia słonecznego. Przypisany jest do czakry podstawowej.
Zielony usuwa stres i działa kojąco, równoważąco na system nerwowy, leczy dolegliwości sercowe spowodowane długotrwałym napięciem nerwowym. Usuwa zmęczenie i leczy bezsenność. Obniża ciśnienie krwi. Wspiera regenerację komórek i łagodzi podrażnienia, leczy stany zapalne i przyśpiesza gojenie ran. Stosowany jest w zabiegach dla skóry alergicznej i wrażliwej. Odpowiadającą mu czakrą jest czakra serca.
Niebieski odpręża, uspokaja, ułatwia koncentrację, sprzyja medytacji. Koi bóle głowy, bóle stawów, przy przeziębieniu łagodzi ból gardła. Tłumi łaknienie - naświetlanie nim jest cennym sposobem leczenia nadwagi. Działa antybakteryjnie. W kosmetyce stosowany jest od lat jako kojący podrażnienia skóry, zwężający naczynia krwionośne i wzmacniający ich ścianki. Odpowiadającą mu czakrą jest czakra gardła.
Poza pięcioma kolorami podstawowymi na uwagę zasługują indygo i fiolet. Na skórę działają oczyszczająco, usuwają toksyny, przyśpieszają krążenie limfy. Naświetlania tymi kolorami są stosowane w terapii cellulitu. Odpowiadają im czakra trzeciego oka i ciemieniowa.
Na tegorocznych Międzynarodowych Targach Kosmetycznych w Wiesbaden zwróciła moją uwagę bogata oferta aparatów emitujących różne barwy światła. Były tam lampy do naświetlania twarzy i dekoltu. Tablice świetlne do "kąpieli barwnych" całego ciała. Wreszcie - urządzenia emitujące wiązki kolorowego światła, a wśród nich - najdoskonalsze - laserowe. Służą one do masażu stóp i uszu, pobudzającego skupione tam receptory akupunkturowe. Masaż taki nazwano koloropunkturą. Tablice świetlne wyposażone bywają w rozpylacze olejków eterycznych oraz odtwarzacze muzyki relaksacyjnej. Oferowano też specjalne kompozycje olejków, dobrane do poszczególnych kolorów światła. W gabinetach kosmetycznych na obu półkulach coraz popularniejsze są "kąpiele świetlne" jako miły początek wizyty w salonie albo jako samodzielny zabieg.
Entuzjaści tej metody pielęgnacji ciała i ducha podkreślają, że nigdy nie szkodzi, a jej cudowne, terapeutyczne skutki są naukowo udowodnione.
MAŁGORZATA LORKOWSKA