Szarpiemy je grzebieniem. Suszymy gorącym powietrzem. Farbujemy. Lakierujemy. Skręcamy
Włosy to wszystko wytrzymują. Ale czasem odmawiają posłuszeństwa. Zaczynają się kruszyć, rozdwajać, stają się matowe, trudne do uczesania. Można temu zapobiec, pielęgnując systematycznie skórę głowy i włosy. Pisałam już w "Magazynie" o prawidłowym myciu i suszeniu włosów. Dziś o rozmaitych balsamach i odżywkach.
Włos wyrasta w mieszku włosowym, zaopatrywany przez gruczoł łojowy w substancje natłuszczające oraz przez system naczynek krwionośnych w substancje odżywcze. Tzw. opuszka włosa (cebulka) umocowana jest na dnie mieszka, gdzie stale się mnożą nowe komórki i wypychają do góry swoje poprzedniczki. Im bliżej powierzchni skóry, tym mniej procesów życiowych zachodzi w owych wypychanych komórkach. Mówimy, że komórka ulega keratynizacji - staje się martwym tworem złożonym z keratyny. Opuszkę włosa możemy odżywiać głównie od wewnątrz, dbając, żeby nasze pożywienie było bogate w witaminy, lub przynajmniej łykając witaminy w kapsułkach, oraz prowadząc zdrowy tryb życia.
O urodzie włosów, prócz właściwości uwarunkowanych genetycznie, jak kolor, grubość, skręcanie się, decyduje zawartość wody w ich wnętrzu oraz ilość tłuszczu na powierzchni. Włosy nieuwodnione są twarde i przypominają wyglądem siano. Z kolei gdy nasycenie wodą jest zbyt duże, włosy tracą sprężystość, stają się "strąkowate" i wiotkie. Zatrzymywanie za dużej ilości wody spowodowane jest nadmiarem substancji tłuszczowych.
Produkty pielęgnacyjne powinny zatem w zależności od rodzaju włosów dostarczać im wilgoci i tłuszczu bądź zmniejszać natłuszczanie. Najpopularniejsze są odżywki i balsamy. Odżywka pielęgnuje skórę głowy, a balsam poprawia strukturę włosa.
Idealny balsam powinien uelastyczniać włosy, ułatwiać ich rozczesywanie, nadawać im połysk i puszystość, powodować, że włosy się nie elektryzują. Balsam przeznaczony do włosów suchych uzupełnia niedobór wydzieliny łojowej. Balsamu używamy co kilka dni. Jeśli myjemy włosy co dzień, stosujemy go co drugie, trzecie mycie. Tylko gdy włosy są bardzo zniszczone, używamy go po każdym umyciu. Rozdwajające się końcówki włosów smarujemy niespłukiwalnym balsamem zawierającym woski roślinne, co daje doskonałe rezultaty.
Odżywki (niektóre nazywane bywają maseczkami) stosujemy najczęściej po umyciu włosów i dokładnie wmasowujemy w skórę. Następnie pozostawiamy na głowie pod foliowym czepkiem i ciepłym ręcznikiem na około 20 minut. Odżywka/maseczka tak jak balsam poprawia strukturę włosa oraz nawilża skórę głowy, pobudza krążenie krwi w naczynkach oplatających opuszkę włosa, a zatem pośrednio wpływa na odżywienie opuszki.
Ostatnio modne są olejki do masażu skóry głowy oparte na olejach roślinnych, bogatych w substancje odżywcze oraz mieszankach esencji eterycznych. Olejek wmasowuje się opuszkami palców przez kilka do kilkunastu minut. Taki masaż rozgrzewa i odżywia skórę głowy. Następnie włosy należy umyć. Pojawiły się też ampułki z witaminami, ceramidami, ekstraktami ziołowymi, pierwiastkami śladowymi, takimi jak miedź, cynk, kobalt, magnez. Zawartość ampułki wmasowujemy przed lub po umyciu włosów w zależności od zaleceń producenta.
Płyny do włosów nadają skórze głowy właściwe (kwaśne) pH, nawilżają, odżywiają, leczą problemy skórne. Szkoda, że są niezbyt popularne. Ich stosowanie wymaga systematyczności. Codziennie należy poświęcić trochę czasu na wmasowanie ich w skórę, a na poprawę wyglądu włosów trzeba długo czekać. Zwilżenie nasady włosów psuje fryzurę, a nie wszyscy myją je co dzień. Niektóre płyny, zwłaszcza zwalczające łojotok, mają nieprzyjemny zapach.
Jakie substancje w produktach pielęgnacyjnych są szczególnie cenne? Przede wszystkim proteiny, a wśród nich keratyna. Jak wspomniałam, keratyna jest głównym budulcem włosa. Naniesiona na włosy reperuje je, precyzyjnie lokując się w miejscach uszkodzonych, np. po trwałej ondulacji, i łącząc się z włosem jak plomba. Nie jest wypłukiwana podczas mycia. Systematycznie stosowane produkty z keratyną przedłużają trwałość skrętu włosa.
Podobne cechy mają inne proteiny - kolagen, elastyna i modne ostatnio proteiny jedwabiu. Zatrzymują wodę, zapewniając włosom, zwłaszcza suchym, lepsze nawilżenie. Proteiny nie tylko wnikają w uszkodzony włos, ale powlekają go otoczką zatrzymującą agresywne cząsteczki pochodzące ze środowiska zewnętrznego.
Mocno eksponowane w reklamach produktów do pielęgnacji włosów są witaminy, a przede wszystkim prowitamina B5 - panthenol. Działa dobroczynnie na skórę głowy, łagodząc podrażnienia i stany zapalne. Zapobiega rozdwajaniu końcówek włosów. Wygładza powierzchnię włosa, poprawia jego wilgotność, pogrubia go o około 10 procent! Witamina E neutralizuje wolne rodniki pochodzące z zatrutego otoczenia i powstające w nadmiarze pod wpływem promieniowania ultrafioletowego. Witamina F ma właściwości natłuszczające, podobnie jak ceramidy idealnie pielęgnuje włosy bardzo suche. Witaminy z grupy B przeznaczone są do pielęgnacji włosów tłustych - hamują aktywność gruczołów łojowych.
Włos pozostaje na głowie od dwóch do sześciu lat, potem wypada. W jego miejscu wyrasta nowy. Albo nie. I to już temat następnego artykułu.
Małgorzata LORKOWSKA