Kosmetyki z astaksantyną stają się coraz bardziej popularne wśród kobiet szukających skutecznych rozwiązań dla cery dojrzałej. Działa lepiej niż znane przeciwutleniacze, wspomaga produkcję kolagenu i nadaje skórze zdrowy, promienny wygląd. Czym jest ten składnik, jak go stosować i dlaczego może odmienić twoją rutynę pielęgnacyjną?
Na początek trochę teorii. Jak możemy przeczytać na aestheticcosmetology.com, astaksantyna (ASTA) to naturalny barwnik zwierzęcy nadający im czerwony kolor. Dzięki nietypowej budowie posiada znacznie skuteczniejsze oraz silniejsze działanie antyoksydacyjne niż inne karotenoidy. Jak działa? Przede wszystkim:
Oprócz tego chroni skórę przed uszkodzeniami spowodowanymi promieniami słonecznymi. W skrócie: jako jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy ma działanie przeciwstarzeniowe, poprawia elastyczność, koloryt, nawilżenie oraz wygładzenie skóry, a ponadto sprawia, że zmarszczki oraz obrzęki pod oczami są mniej widoczne.
PORADA! Astaksantynę znajdziesz w wielu kosmetykach anti aging oraz w formie tabletek jako suplement diety. Korzystnie wpływa nie tylko na urodę, lecz także, jak donosi medonet.pl, pracę serca. Niemniej w przypadku drugiej opcji nie zapomnij skonsultować tego z lekarzem.
O tym, że astaksantyna to jeden z najmocniejszych przeciwutleniaczy możemy przeczytać również na portalu medonet.pl. Wedle szacunków działa nawet czternaście razy silniej niż witamina E oraz 65-krotnie lepiej od witaminy C. Powinny po nią sięgać przede wszystkim posiadaczki cery dojrzałej, suchej, pozbawionej blasku i z pierwszymi oznakami starzenia się. Dlatego zdecydowanie warto po nią sięgnąć, np. w formie serum, kremu na noc czy pod oczy. W składach figuruje m.in. jako Astaxanthin i Haematococcus pluvialis Extract. Stosujesz kosmetyki ze składnikami o działaniu przeciwstarzeniowym? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.