Nadmierna turystyka, czyli tzw. overtourism, to problem, z którym zmaga się coraz więcej miejsc, w tym również tych odległych i jeszcze do niedawna niedocenianych. Jego znaczny wzrost zanotowano zwłaszcza po pandemii, kiedy to po zniesieniu ograniczeń ludzie zaczęli chętniej i intensywniej podróżować. To z kolei wiązało się nie tylko z zaletami, takimi jak dodatkowy zarobek dla mieszkańców oraz odwiedzanych państw, lecz także problemami, z nadmierną liczbą turystów na czele. Widać to m.in. w Tajlandii.
Tajlandia to coraz popularniejszy i chętnie wybierany kierunek na rajskie wakacje, które można zorganizować zarówno z rozmachem, jak i całkowicie budżetowo. Kusi bajecznymi plażami, soczystą zielenią oraz ciekawą kulturą. Nic dziwnego, że na cel obiera ją coraz więcej turystów. Jednak każda popularność wiąże się nie tylko z blaskami, lecz także cieniami. Nie inaczej jest tutaj. Jak donosi portal mirror.co.uk, z powodu stałego napływu podróżnych, jedna z tutejszych wysp zyskała miano najbardziej przeludnionego kierunku turystycznego. Mowa o Phuket. Szacuje się, że na jednego mieszkańca przypada tu aż... 118 turystów. Dlatego też niektórzy opisują ją dość oryginalnie, a mianowicie "ludzie od ściany do ściany".
Warto pamiętać, że nadmierna turystyka to przede wszystkim problem dla mieszkańców. Doskonale widać to na przykładzie hiszpańskich wysp, w tym Teneryfy i Majorki, gdzie regularnie odbywały się protesty mające na celu zmobilizować władze do działania. Z powodu nadmiernej liczby turystów zaczyna brakować tam mieszkań do kupna czy wynajem długoterminowy, gdyż bardziej opłaca się zaoferować krótsze noclegi podróżnym, nie wspominając o rosnących cenach w sklepach.
Niektóre kraje zdecydowały się walczyć z napływem podróżnych. Przykładowo, Grecja od 1 lipca wprowadza opłatę dla osób podróżujących wycieczkowcami, którzy schodzą na wyspy, jednak nie zostawiają na niej pieniędzy, gdyż wszystko mają na statku. Jeśli planujesz wpaść do Wenecji tylko na jeden dzień, również przyszykuj portfel. Miejscowości wprowadzających podobne rozwiązania przybywa, dlatego warto być na nie przygotowanym. Byłe/aś w Tajlandii? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.