Szop pracz to niewielkich rozmiarów ssak pochodzący z Ameryki Północnej, który może ważyć do 9 kilogramów. Jest wszystkożerny, co oznacza, że w jego jadłospisie znajdziemy niemal wszystko. Zjada bezkręgowce, rośliny oraz kręgowce i często można go spotkać przy śmietnikach, gdzie grasuje w poszukiwaniu smakowitych kąsków. W Polsce występuje głównie na zachodzie, lecz nie tylko. Choć jest niezwykle inteligentny, uznaje się go za szkodnika i niszczyciela ekosystemu. Jak go odstraszyć?
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Skutecznym sposobem na przepędzenie szopa pracza z ogrodu jest wykorzystanie zapachów, których nie znosi. Pierwszym z nich będzie pieprz cayenne. Wsyp paczkę przyprawy do ok. 2 litrów wody, a powstałą mieszanką spryskaj miejsca, w którym widziałeś szkodnika. Ze szczególną uwagą potraktuj pnie drzew owocowych. Szop będzie omijał je z daleka. Pamiętaj jedynie, że oprysk należy powtarzać po opadach.
Kolejnym produktem, który zniechęci szopa do zjadania plonów jest uniwersalna sól Epsom. Kosztuje ok. 6-9 zł za kilogram. Wystarczy, że rozsypiesz ją wokół upraw, tworząc w ten sposób zapachową barierę, której nie będą chciały przekroczyć. To niezwykle tani i skuteczny sposób na wypędzenie szkodnika z ogrodu. Oprócz tego możesz skorzystać także ze ściereczek nasączonych amoniakiem, którego zapach wyjątkowo drażni szopy, gdyż kojarzą go z zagrożeniem. Rozłóż je na ogrodzeniu i w pobliżu grządek. Możesz być pewien, że będą omijać twój ogród szerokim łukiem.
Szopa możesz złapać także w żywołapkę. Wystarczy, że umieścisz w niej kawałek mięsa, na który na pewno się skusi. Gdy wejdzie do środka i sięgnie po smakołyk, mechanizm natychmiast zatrzaśnie drzwiczki klatki. Zwierzę zostanie uwięzione w środku bez możliwości wyjścia. Dlatego pamiętaj też, by regularnie ją sprawdzać, aby nie było w niej uwięzione zbyt długo. Teraz wystarczy wywieźć je do lasu z dala od zabudowań lub zawieźć do leśnictwa.