Kalanchoe blossfeldiana to wyjątkowa roślina z rodziny gruboszowatych, która nie ma zbyt dużych wymagań pielęgnacyjnych. W większości przypadków będzie można nawet o niej zapomnieć na jakiś czas. i nie odbije się to znacząco na jej wyglądzie. Jeśli marzą ci się pięknie kwitnące okazy podczas jesienno–zimowych miesięcy, sięgnij właśnie po kalanchoe. Jak jednak o nią dbać i co zrobić, by przedłużyć jej kwitnienie?
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Jeśli nie masz ręki do kwiatów, kalanchoe będzie dla ciebie doskonałym wyborem. Wszystko dlatego, że ma niezbyt wygórowane wymagania związane z pielęgnacją. Przede wszystkim należy zapewnić jej w domu odpowiednie stanowisko. Roślina ta preferuje półcieniste miejsce, a w dobrze nasłonecznionym pokoju warto postawić ją w głębi pomieszczenia. Ziemia w doniczce powinna być zaś przepuszczalna, ponieważ to najczęściej przez gnicie korzeni zaczyna marnieć. Warto uważać również z podlewaniem. Kalanchoe pochodzi z rodziny gruboszowatych i doskonale magazynuje wodę w korzeniach. Należy podlewać ją dopiero kiedy podłoże całkowicie wyschnie. Zimą jest to mniej więcej okres od 10 do 14 dni.
Kalanchoe najlepiej się rozwija, gdy dni trwają krócej niż 10 godzin, co oczywiście przypada na sezon jesienno–zimowy. W tym okresie najbujniej kwitnie, lecz warto pamiętać, że nawet sztuczne oświetlenie może zaburzyć jej ten tryb. Warto więc wówczas zastosować sprytny trik, dzięki któremu obsypie się kwiatami. Wystarczy zakrywać roślinę ciemnym wiadrem w godzinach od 17 do 7 rano. Zacienianie powinno zacząć się w październiku i trwać przez około 40 dni. Wówczas w grudniu kalanchoe zacznie uganiać się od kwiatów, a będzie to trwało nawet przez dwa miesiące. Jeśli będziemy kontynuować okrywanie rośliny, jej kwitnienie wydłuży się o kolejny miesiąc.