Lawenda wygląda jak suchy badylek? Prosty test sprawdzi, czy odbije jak feniks z popiołu

Wiosną wiele rabat wygląda gorzej niż zwykle, a te z lawendą nie są wyjątkiem. Suche końcówki i brak oznak życia potrafią zniechęcić do dalszej pielęgnacji. Zanim jednak wydasz na roślinę ostateczny wyrok, zrób mały sprawdzian. Dzięki temu zobaczysz, co naprawdę dzieje się w środku.
Test gałązki pomoże sprawdzić stan lawendy po zimie
Fot. Flowers26/ Shutterstock, fot. Screen @anna.botannica/ Instagram

Zeszła zima mocno dała się roślinom we znaki. Mróz trzymał długo, śnieg zalegał tygodniami, a temperatura potrafiła spaść naprawdę nisko. Dla ogrodowych nasadzeń był to solidny sprawdzian wytrzymałości. Nawet lawenda, choć uchodzi za twardą sztukę i taką "nie do zdarcia", mogła tego nie przetrwać. Jak ocenić jej kondycję przed sezonem? Tu przydaje się prosty test gałązki.

Zobacz wideo

Czy lawenda odbije po zimie? Szybki test prawdę ci powie

W sieci krąży sporo porad ogrodniczych, ale są takie, które trafiają dokładnie w serca miłośników roślin. Tak jest z nagraniem, które opublikowała Anna Jakacka. Na swoim kanale pokazuje prosty sposób na sprawdzenie stanu lawendy i robi to bez zbędnego komplikowania sobie życia. 

Na początku zwraca uwagę na coś, co wielu ogrodników pamięta z zeszłego sezonu. Jeszcze latem rabata wyglądała jak mała Prowansja. Krzewy pełne kwiatów, wokół pszczoły i motyle. Po zimie zostały suche, szpecące gałązki, więc pojawiła się naturalna pokusa, żeby wszystko usunąć. Właśnie wtedy pada ważne zdanie. - Zanim wyrzucisz swoją lawendę do kompostownika, wykonaj test gałązki - radzi Anna. Na czym on polega? 

To banalnie prosta czynność. Wystarczy lekko zeskrobać paznokciem lub przyciąć fragment pędu i zajrzeć w środek gałązki. Jeśli zauważymy zieloną tkankę, roślina nadal żyje i ma szansę odbić. To taki mały sygnał, że pod pozornie martwą warstwą coś jeszcze pracuje. Dobrze też zajrzeć głębiej w krzew i sprawdzić, czy w ukryciu nie pojawiają się młode przyrosty.

Jeśli gałązki są w całości brązowe, kruche i w środku nie widać nawet kawałka zieleni, sytuacja jest jasna. Wtedy pozostaje pogodzić się z tym, że roślina nie przetrwała mrozów. Jakacka podchodzi do tego z dystansem, mówiąc żartobliwie o "nowym miejscu na rabatach". Aż trudno nie przyznać jej racji.

Ciekawy wątek dotyczy też przycinania. Nie każdą lawendę traktuje się tak samo. Odmiany wąskolistne można skrócić mocniej. - Te odbijają jak feniks z popiołu - wyjaśnia autorka filmu. Z kolei lawendy pośrednie są bardziej wrażliwe i zbyt radykalny zabieg może im zaszkodzić. Dobrze o tym wiedzieć sięgając po sekator.

 

Czym nawozić lawendę na wiosnę? Po tej odżywce będzie rosła jak na drożdżach

Kiedy wiosną lawenda budzi się ze snu, warto ją lekko wesprzeć. Nie chodzi o intensywne nawożenie, tylko o rozsądny impuls, który pobudzi wzrost i kwitnienie. Sprawdza się tu prosty, domowy sposób oparty na naturalnych składnikach.

Jedną z najczęściej polecanych opcji jest rozcieńczona gnojówka z pokrzywy. Jej przygotowanie nie sprawia problemu. Świeże liście należy zalać wodą i odstawić na kilka dni, aż zaczną fermentować. Gotowy koncentrat rozcieńczamy w proporcji 1:10, a powstałym roztworem podlewamy roślinę co dwa tygodnie. Taki zabieg pomoże jej ruszyć z wegetacją.

Drugim rozwiązaniem jest popiół drzewny. Wystarczy niewielka ilość, dosłownie płaska łyżka rozsypana wokół krzewu. Taki dodatek poprawia strukturę gleby i dostarcza składników, które lawenda lubi najbardziej. Podobnie działa mączka bazaltowa, która przy okazji wzmacnia podłoże.

Pamiętajmy o jednym. Lawenda nie przepada za nadmiarem składników odżywczych, zwłaszcza azotu. Zbyt intensywne nawożenie sprawi, że roślina wypuści dużo liści, ale kwiatów będzie mniej. Dlatego lepiej postawić na lekkie, naturalne wsparcie i stosować je z umiarem. Raz na kilka tygodni w zupełności wystarczy. Jak wygląda twoja lawenda po tej zimie? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania

Więcej o: