Na Tinderze nie przyznaje się, że ma dziecko. "Gdy się dowiadują, od razu uciekają"

- Zupełnie tego nie rozumiem. Czy posiadanie dziecka sprawia, że jestem jakaś gorsza? Chciałabym, żeby w końcu ktoś mnie pokochał i widział we mnie kobietę, a nie tylko samotną matkę - pisze Martyna w liście nadesłanym do naszej redakcji.
Na Tinderze nie przyznaje się, że ma dziecko. 'Gdy się dowiadują, od razu uciekają' (zdjęcie ilustracyjne)
KieferPix / shutterstock.com

Więcej listów do redakcji znajdziesz na Gazeta.pl

W erze Tindera randkowanie może i jest dla wielu kobiet łatwiejsze niż kiedyś, jednak dla mam, które same wychowują dzieci, nadal jest to istny tor przeszkód. Z czym mamy singielki muszą się mierzyć? Jedna z naszych czytelniczek podzieliła się swoją historią. Zdradziła, jak reagują mężczyźni, gdy dowiadują się, że w ich życiu jest ktoś jeszcze.

Zobacz wideo

"Czy posiadanie dziecka sprawia, że jestem jakaś gorsza?"

Mam 35 lat, jestem singielką i mamą. Od jakiegoś czasu szukam miłości i dopiero teraz widzę, jak trudno znaleźć ją, gdy ma się dziecko. Oczywiście wiedziałam, że nie będzie łatwo, ale nie przypuszczałam, że aż tak. Po licznych namowach koleżanek, które wbrew powszechnie panującej opinii, znalazły miłość na Tinderze, zainstalowałam aplikację. Na początku nie chciałam niczego ukrywać, więc umieściłam informację o tym, że jestem mamą-singielką. Niestety, odzew był żaden. Gdy tylko usunęłam tę informację, nagle zaczęłam dostawać wiadomości od mężczyzn.

Zupełnie tego nie rozumiem. Czy posiadanie dziecka sprawia, że jestem jakaś gorsza? Chciałabym, żeby w końcu ktoś mnie pokochał i widział we mnie kobietę, a nie tylko samotną matkę. Postanowiłam więc, że nie będę od razu wspominać o dziecku, jednak nawet to nie pomaga. Niezależnie od liczby randek, gdy się dowiadują, od razu uciekają. Strasznie to jest przykre. Znam wiele kobiet, które ułożyły sobie życie i znalazły partnerów, będąc już matkami. Czy to ze mną jest coś nie tak, czy może na tym świecie brakuje już mężczyzn, którzy są wstanie wejść w poważny związek z kobietą, która ma dziecko?

Martyna.

***

Wasze historie są dla nas ważne. Czekamy na listy i komentarze. Piszcie do nas na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy.