Tego wierni się nie spodziewali. Ksiądz proponuje "referendum" w sprawie tegorocznej kolędy

Proboszcz w parafii pod wezwaniem św. Brata Alberta Koziegłowach wystosował nietypową prośbę do wiernych. Ksiądz Daniel Wachowiak opublikował na Twitterze list otwarty, w którym zwrócił uwagę na pewien problem z organizacją tegorocznych wizyt duszpasterskich.
DLOPO
Ks. Daniel Wachowiak/ Zdjęcie ilustracyjne/Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

"Biłem się w sobie, jak zorganizować w mojej parafii kolędę. Będąc samemu w 4-tysięcznej parafii, udałoby mi się być w każdej rodzinie pewnie raz na około 4 lata. Postanowiłem, że poproszę parafian o pomoc. U wielu ostatnie spotkanie duszpasterskie było 5 lat temu" - czytamy w opublikowanym wpisie.

Zobacz wideo Zobacz wideo: Jak wygląda kolęda w 2023 roku? "Ludzie nie przyjmują księdza"

W załączonym liście z kolei ksiądz napisał: "Zbliża się czas tzw. kolędy, czyli duszpasterskiej wizyty. Nasza parafia liczy niemal 4 tys. mieszkańców. [...] Można założyć, że katolickich rodzin jest ponad tysiąc. Z lat poprzednich mam doświadczenie, że jestem w stanie odwiedzić ok. 250-300 rodzin".

Ksiądz prosi o pomoc w ułożeniu grafiku "kolędy"

Po konsultacjach, osobistej analizie i modlitwie, postanowiłem w tym roku poprosić was o pomoc w ułożeniu grafiku

- napisał duchowny. Ksiądz apeluje też do osób, które chciałyby ugościć go w czasie kolędy i wspólnie zmówić modlitwę, aby pozostawiły swoje dane w biurze lub zakrystii. "(...) Proszę o adres, dane, a ja spróbuję ułożyć rozsądny plan kolędy" - wskazuje kapłan. "Ilość zgłoszeń rozstrzygnie, jaki ostatecznie będzie plan spotkań" - dodaje na koniec ks. Wachowiak. Czas na wypełnianie ankiet wierni mają do końca listopada br.

Internautom pomysł proboszcza spod Poznania przypadł do gustu. "Bardzo dobrze to ksiądz wymyślił. Pozdrawiam z diecezji tarnowskiej" - pochwaliła jedna z użytkowniczek platformy. Wiele osób zrozumiało podejście księdza. "Nihil novi. Kolęda na zaproszenie. 23 lata temu w 1 z olsztyńskich Parafii oburzenie doprowadziło do rezygnacji proboszcza. Teraz coraz częściej standard w miastach", "Takie czasy nastały, coraz mniej powołań kapłańskich" - czytamy w komentarzach.

Fajny pomysł. W mojej parafii działa to drugi rok z rzędu. Pierwszy raz mieliśmy okazje gościć księdza z parafii przez 45 minut. Ksiądz się nie śpieszył. Był czas na herbatę, rozmowę. Polecam takie rozwiązanie
Bardzo słusznie. Jakieś 10 lat temu ni z tego ni z owego pojawił się inny ksiądz pod moimi drzwiami. Wpuściłem, ale obaj nie mieliśmy pomysłu o czym gadać i wyszło bardzo sztucznie.
Mądrze

- dodają komentujący.

Źródło: Twitter

Więcej o: