Maturzyści ściągnęli koszulki niczym "Magic Mike" i się zaczęło. "Ale by mnie zmroziło"

Sezon studniówkowy trwa w najlepsze, a maturzyści nie przestają zaskakiwać swoimi układami tanecznymi. Jedno jest pewne: tradycyjny polonez odchodzi już do lamusa. Ostatnio rekordy popularności bije nagranie z II LO w Opolu. Tam zamiast garniturów, uczniowie wystąpili w jeansach i białych podkoszulkach. Przygotowali odważną choreografię w klimacie filmu "Magic Mike".
Studniówka 2024. Uczniowie zatańczyli jak 'Magic Mike'
najlepszestudniowki/TikTok

Na tegorocznych studniówkach widzieliśmy już wiele. W jednej ze szkół chłopcy ubrani w spódniczki tańczyli żywiołowo w rytm piosenki „Rasputin" zespołu Boney M., w innej cała sala bawiła się w rytm polskiego rapu. Uczniowie z każdą kolejną imprezą udowadniają, że nie brakuje im kreatywności. Ostatnio hitem sieci stało się nagranie z Opola. Tam czworo maturzystów wystawiło krzesła na środek sali. Zajmując miejsca, 18-latkowie ściągnęli koszulki, a w głośnikach rozbrzmiał utwór "Pony" Ginuwine. Ich koleżanki nie kryły zaskoczenia. 

Zobacz wideo Na TikToku obserwuje go 3 mln fanów. Kamil Szymczak tylko nam zdradził, jak wyglądała jego studniówka

Studniówka 2024. Maturzyści jak Magic Mike

Chłopcy przygotowali choreografię inspirowaną filmem Magic Mike. Nie tylko muzyka nie była przypadkowa, ale także układ taneczny odwzorowywał to, co działo się w filmie. Ponadto widać, że każdy ruch był przemyślany i wyćwiczony. Cała grupa wykazała się ogromną sprawnością i siłą, a dowodem na sukces były piski i aplauz publiczności. 

Nagranie wyświetliło prawie pół miliona osób i nie zabrakło słów zachwytu. Pojawiło się mnóstwo komentarzy.

"Wyobraź sobie panią dyrektor"

Użytkownicy aplikacji pisali m.in. o tym, że chcieliby zobaczyć reakcję dyrekcji i księży lub katechetów. Poza tym doceniono wysiłek, jaki uczniowie włożyli w przygotowanie swojego pokazu. "No szacun chłopaki, wyszło wam świetnie!", "Gdzie byłam ja, jak były takie występy w liceum", "Lepiej, żeby nasza studniówka tak wyglądała" - czytamy.

Pojawiły się jednak również sceptyczne komentarze. "Ale by mnie to zmroziło" - napisała jedna z internautek. "Do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć. Jest to zabawa, a przede wszystkim wspomnienia. Oczywiste, że nikt tego nie bierze na poważnie" - odpowiedział jej ktoś inny. 

Więcej o: