W ostatnich miesiącach zainteresowanie Danutą Holecką jest naprawdę bardzo duże. Prezenterka, która przez wiele lat była związana z TVP, 29 grudnia ubiegłego roku rozpoczęła współpracę z TV Republika. To raczej nikogo nie zaskoczyło. Danuta Holecka, mimo że powinna starać się, by zachować neutralność polityczną, dała się poznać jako wierna sojuszniczka partii Jarosława Kaczyńskiego.
Okazuje się, że praca z prezenterką w TV Republika wcale nie należy do łatwych i przyjemnych. Jeden z pracowników stacji w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" wyznał, że Holecka już zaczęła stroić fochy. Na początku była jednak bardzo miła. - Potem, jako prowadząca "Dzisiaj", zepchnęła ze sceny starego prezentera Republiki, który wcześniej uchodził za gwiazdę. Z czasem zaczęła jeszcze stroić fochy - zdradził. I jak dodał:
Bo w TVP obsługiwał ją cały sztab ludzi, a u nas programy robi się w kilka osób. Nie ma obsługi dla gwiazd: wizażystki, fryzjera, osoby do podawania kawy. Dla niej to musi być partyzantka.
Warto wspomnieć, że nie są to pierwsze doniesienia na temat współpracy z Danutą Holecką w TV Republika. W rozmowie z serwisem Plejada jeden z pracowników stacji powiedział, że prezenterka twierdzi, że jest cały czas śledzona. - Holecka sądzi, że ją śledzą wszyscy. Ciągle o tym mówi w newsroomie i nie tylko. Nikt tego nie powie, ale wszyscy już mają dość tych jej wymysłów - zdradził w rozmowie informator.