Nowoczesne rozwiązania coraz częściej skłaniają nas do rezygnacji z płatności gotówkowej. Odkąd możemy dokonywać jej za pomocą smartwatchów lub smartfonów, wiele z nas nie nosi przy sobie portfela. Dzięki temu omija nas problem "winnych grosików" czy monet brzęczących po kieszeniach. Zdarza się jednak, że spotykamy się z niemiłą sytuacją i kasjer żąda od nas płatności gotówką. Czy może tak zrobić?
W naszym kraju konsument nie musi nosić przy sobie fizycznych pieniędzy, gdyż dopuszczalne formy zapłaty za zakupy obejmują transakcje bezgotówkowe. Każdy sklep od 1 stycznia 2022 roku powinien umożliwić ci płatność bezgotówkową, np. BLIK-iem czy kartą. Obowiązek ten spoczywa na barkach wszystkich przedsiębiorców, którzy korzystają z kas fiskalnych. Dlatego w niektórych warzywniakach czy na straganach powinnaś posiadać gotówkę.
Jeśli sklep nie posiada terminala, musi umożliwić płatność w innej formie, np. przelew na konto bankowe czy BLIK na telefon. Stanowi o tym art. 19a, który został zawarty w Prawie przedsiębiorców.
Przedsiębiorca zapewnia możliwość dokonywania zapłaty w każdym miejscu, w którym działalność gospodarcza jest faktycznie wykonywana, w szczególności w lokalu, poza lokalem przedsiębiorstwa lub w pojeździe wykorzystywanym do świadczenia usług transportu pasażerskiego, przy użyciu instrumentu płatniczego w rozumieniu ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych (Dz. U. z 2024 r. poz. 30).
Jeszcze do niedawna można było zobaczyć w sklepach karteczki z informacją, że płatność kartą możliwa jest od jakiejś określonej kwoty. Od 2 lat takie działanie jest nielegalne, a kasjer ma obowiązek przyjąć zapłatę kartą nawet za lizaka czy cukierka kosztującego kilkadziesiąt groszy. Jeśli spotkasz się z odmową płatności bezgotówkowej, możesz zgłosić to do pracownika banku, w którym posiadasz konto. Powiadomi on agenta rozliczeniowego o możliwości łamania prawa przez sklep, co spowoduje wyciągnięcie konsekwencji wobec właściciela. Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.