"Matki pingwinów" to absolutny hit Netflixa. Masza Wągrocka: "Był lęk"

Serial "Matki pingwinów" poruszył wszystkich i stał się absolutnym hitem. To właśnie dla tej nowej produkcji marszałek Szymon Hołownia zarwał noc, do czego sam się przyznał niedawno podczas transmisji live w social mediach. W dzisiejszym odcinku "Ja wysiadam" rozmawiamy z aktorką Maszą Wągrocką, która wciela się w role Kamili Barskiej. Masza zdradza nam, jak wyglądały kulisy pracy z dziećmi, czy będzie drugi sezon "Matek pingwinów", a także jak zareagowała na wieści, że serial został doceniony przez New York Times.
'Matki pingwinów' to absolutny hit Netflixa. Masza Wągrocka: 'Był lęk'
fot. materiały redakcyjne

Nowe odcinki "'Ja wysiadam" w każdy poniedziałek o godz. 20 na YouTube

"Matki pingwinów" to serial, który od kilku tygodni jest najchętniej oglądaną produkcją w naszym kraju. Opowiada on historie rodzin, w których dzieci są atypowe. Główną bohaterką serialu jest Kamila Barska, zawodniczka MMA, która do tej pory walczyć musiała jedynie w oktagonie. Wszystko się zmienia tuż po tym, jak po pewnym incydencie jej syn wylądował u pani psycholog. W rolę Kamy wciela się aktorka Masza Wągrocka, którą do tej pory większość z nas mogła kojarzyć z takich produkcji jak "Najmro" czy "Krucjata"

Masza w "Ja wysiadam" zdradza kulisy powstawania serialu "Matki pingwinów". W tym odcinku dowiecie się, jak wyglądał casting na jej serialowego syna, czy co się stało z jej wybitym zębem, ale nie tylko. W naszej dzisiejszej podróży mamy również inne przystanki. Jednym z nich jest "kapsuła czasu". Aktorka wzięła ze sobą trzy ważne dla niej przedmioty i opowiedziała historie z nimi związane. Jedna jest totalnie wzruszająca. 

Zobacz wideo Hołownia dla tego serialu zarwał noc, a ona zagrała w nim główną rolę. Masza Wągrocka w "Ja wysiadam"

"Matki pingwinów". Masza Wągorcka o swojej roli: "Był taki element lęku"

Aktorka Masza Wągrocka w serialu "Matki pingwinów" poza tym, że wciela się w rolę zawodniczki MMA, to przede wszystkim gra w nim mamę, chłopca w spektrum. Czy ciężko było wejść w taką rolę? 

Jasne, że taki pierwszy impuls to jest jakiś rodzaj strachu, że to jest doświadczenie, z którym masa osób może się utożsamić - rodzicielstwo. To nie jest tak, że grasz sobie jakiegoś pokręconego mordercę czy coś i możesz sobie wymyślać. Tylko rzeczywiście to jest i codzienność i masa osób może to obejrzeć i pomyśleć: - No nie. Albo: tak rzeczywiście tak jest. Był taki element lęku, ale potem sobie pomyślałam, że trzeba to potraktować tak jak każdą inną rolę - mówi Masza Wągrocka w "Ja wysiadam".

A jak wyglądał casting na serialowego syna aktorki? - Przychodzili bardzo różni chłopcy, uroczy, po prostu słodziaki totalne, ale tak to już jest, że czasem po prostu siądzie. (...) Mieliśmy takie popołudnie żarcików i ja na maksa lubię się z tymi dzieciakami się wygłupiać i ośmielać je. I Jasio się pojawił i coś mi się przestawiło. Klara poszła potem pod podgląd i powiedziała mi, że ze wszystkimi chłopcami byłaś super kumpelą - ciocią, a przyszedł Jasio i zobaczyłam w podglądzie mamę i syna. 

Jeśli chcecie poznać więcej zakulisowych historii serialu "Matki pingwinów" to koniecznie obejrzyjcie nowy odcinek "Ja wysiadam".

Więcej o: