Podróż kolejowa do Chorwacji trwa aż 20 godzin. Osoby, którym zależy na komforcie podróży, kupują nieco droższe bilety w kuszetkach, czyli wagonach z miejscami do leżenia. W "Adriatic Express" czekają tam na nich koce, prześcieradła i wygodne poduszki. Koszt podróży w takim wagonie w jedną stronę to nawet 450 złotych.
W upalne, wakacyjne dni nie jest to jednak jedyny aspekt, który wpływa na komfort naszej podróży. Dziennikarz "Newsweeka", który niedawno wsiadł do słynnego pociągu, zwrócił uwagę na pewien poważny problem. To brak klimatyzacji.
Tuż po rozpoczęciu podróży temperatura wewnątrz przedziałów miała wynosić 30 stopni Celsjusza. - Tu się nie da wytrzymać! - grzmieli pasażerowie. Jak twierdzi dziennikarz, temperatura zrobiła się znośna dopiero po północy. Jedynym miejscem, w którym działała klimatyzacja, był wagon gastronomiczny. Jednak kolejka do niego była tak duża, że w pewnym momencie wstrzymano wydawanie posiłków.
I mimo że w niektórych przedziałach wyświetlacz wskazywał 21 stopni Celsjusza, pasażerowie byli zlani potem. Ich zdaniem wewnątrz było ponad 30 stopni. - Prosimy o chwilę cierpliwości, zaraz powinno się zrobić chłodniej - uspokajał ich serwisant, który ręcznie obniżał w nich temperaturę, klikając w moduł, który znajduje się nad drzwiami.
Z czego wynikają opisane problemy? Na ten temat autor wspomnianej publikacji rozmawiał z jednym z pracowników technicznych obecnych w składzie. - Wagony mają ponad 30 lat, przy takim gorącu trudno je schłodzić - tłumaczył mężczyzna. Co sądzisz o połączeniu kolejowym z Warszawy do Rijeki? Zachęcamy do udziału w sondzie i komentowania artykułu.