Mowa o tapingu twarzy, który w ostatnich latach zdobywa coraz większe grono zwolenniczek i zwolenników. Ten nieinwazyjny domowy zabieg polega na odpowiednim oklejaniu twarzy przy użyciu elastycznych taśm. Jednym z najważniejszych efektów jest zmniejszenie widoczności zmarszczek.
Metoda ta w ostatnich latach zyskała na popularności, głównie dzięki mediom społecznościowym. Wiele użytkowników i użytkowniczek chwali się efektami, jakie osiągają dzięki taśmom. Poza tym są one niedrogie i łatwo dostępne. "Kosztują grosze i starczą na długo" - przekonuje jedna ze zwolenniczek metody. Jednak zanim rozpoczniemy swoją przygodę z tym sposobem, warto poznać najważniejsze zasady. O czym warto wiedzieć? Oto kilka istotnych informacji.
WSKAZÓWKA! Nie używajmy taśm, jeżeli zauważymy u siebie podrażnienia, stany zapalne lub mamy otwarte rany czy blizny. Istotnym przeciwwskazaniem jest także zakrzepica.
Sposób naklejania taśm zależy od efektu, jaki chcemy uzyskać. Inaczej robimy to, gdy naszym celem jest zmniejszenie widoczności zmarszczek, a inaczej gdy chcemy pozbyć się opuchlizny. Zazwyczaj dojście do wprawy zajmuje kilka dni. Jednak jeśli treści w mediach społecznościowych nie są dla nas wystarczającym źródłem wiedzy na ten temat, warto skorzystać z porad osób, które specjalizują się w tej metodzie. Obecnie kursy na ten temat są dostępne online.