Wesele bez alkoholu. Czy w Polsce to się może udać? "Dobrze bawiły się tylko dzieci"

- Kilkanaście osób poinformowało nas, że się nie pojawi na weselu - wspomina swoje bezalkoholowe wesele Maja. - Do 22 nie było już połowy gości, a do końca wytrwała chyba tylko najbliższa rodzina - mówi Magda. - Pierwszy raz czułam się dobrze, a pijani wujkowie mnie nie obłapywali - twierdzi z kolei Beata.
Wesele bez alkoholu. Czy w Polsce to się może udać? 'Dobrze bawiły się tylko dzieci' (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Grażyna Marks / Agencja Wyborcza.pl

Więcej weselnych tematów znajdziesz na Gazeta.pl

Nie da się nie zauważyć, że w Polsce alkohol jest jednym z obowiązkowych elementów imprez rodzinnych. Coraz więcej osób postanawia jednak zerwać z dotychczasowymi zwyczajami i coraz częściej słyszy się nie tylko o weselach bez dzieci, lecz także weselach bez alkoholu. Temat ten budzi wiele emocji, więc zapytaliśmy kilka osób, które miały okazję być na takim weselu lub same się na nie zdecydowały, jakie są ich przemyślenia.

Zobacz wideo Zobacz jak zawiązać krawat w minutę!

Wesele bez alkoholu? "Wesele skończyło się zaraz po północy"

Na bezalkoholowe świętowanie zdecydowali się Maja i Robert, którzy siedem lat temu wzięli ślub cywilny, a następnie w gronie stu osób bawili się na weselu bez alkoholu. - Nigdy nie chciałam robić imprezy dla wujków, którzy przychodzą tylko po to, żeby się napić. Kilkanaście osób poinformowało nas, że się nie pojawi na weselu. Być może wpływ na to miała informacja, że nie będzie alkoholu. Zadbaliśmy o ciekawe potrawy, dobrą muzykę, nie było sztampowych zabaw weselnych. Myślę, że większość bawiła się bardzo dobrze - wspomina Maja. 

Zupełnie inne zdanie na temat wesela bez alkoholu ma natomiast Marta. - W zeszłym roku byłam na bezalkoholowym ślubie pary młodej, która zdecydowała się na to ze względu na "trend". Efekt? Parkiet świecił pustkami, a dobrze bawiły się tylko dzieci. Wydaje mi się, że w pewnym momencie nawet para młoda żałowała tej decyzji - mówi.

Magda kilka lat temu uczestniczyła w bezalkoholowym weselu swojej kuzynki. - Do 22 nie było już połowy gości, a do końca wytrwała chyba tylko najbliższa rodzina. Wesele skończyło się zaraz po północy. Ja się nudziłam, ale z tego, co wiem, to państwo młodzi byli bardzo zadowoleni. Dla porównania dodam, że tydzień później byłam na weselu znajomych, na którym ludzie bawili się do szóstej nad ranem - wspomina. 

Wesele bez alkoholu? "Pierwszy raz czułam się dobrze"

Zupełnie inne zdanie na ten temat ma Beata. - Dla mnie bezalkoholowe wesela to odkrycie. Byłam na takim rok temu i pierwszy raz czułam się dobrze, a pijani wujkowie mnie nie obłapywali. Zamiast alkoholu był bar, gdzie barmani przygotowywali na zamówienie bezalkoholowe drinki. To był strzał w dziesiątkę! Wszyscy byli zachwyceni, a zabawa była przednia - opowiada.

- Wydaje mi się, że oprócz preferencji samej pary młodej, warto wziąć pod uwagę typ swoich gości. Jedni będą doskonale bawić się na bezalkoholowym weselu, a inni już niekoniecznie. Ja mam porównanie, bo we wrześniu byłam na dwóch weselach bez alkoholu. Jedno skończyło się jeszcze przed północą, a na drugim goście bawili się do białego rana - mówi Julia.

Więcej o: