Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Jak donosi portal money.pl, mieszkańcy Otwockiej Spółdzielni Mieszkaniowej zwrócili uwagę na nietypowe kwoty za ogrzewanie mieszkania. Jak twierdzą lokatorzy, do powierzchni lokum wliczany był także balkon. Czy taka praktyka jest dozwolona w świetle prawa? Przepisy w tej kwestii nie są jasne.
Według mieszkańców Otwockiej Spółdzielni Mieszkaniowej administracja źle rozlicza rachunki za ocieplenie lokali. Problem dotyka 168 mieszkań w Otwocku, Karczewie i Józefowie. Lokatorzy twierdzą, że balkony są wliczane do powierzchni mieszkania, więc wpływają na podwyższenie ceny jego ogrzewania. Zaledwie parę dodatkowych metrów kwadratowych może zwiększyć opłaty o nawet kilkaset złotych. Przykładowo, w zeszłym roku we Wrocławiu należało zapłacić od 2,80 zł do 3,60 zł za metr kwadratowy powierzchni lokalu miesięcznie.
Wzrost opłat dotyczy również mieszkańców z uszkodzonym podzielnikiem ciepła. W tych przypadkach rachunki wystawiane są na podstawie średniego zużycia ciepła liczonego dla całego bloku. Dodatkowo zostają zwiększone o 25%. W tym przypadku nie wiadomo jednak, ile dokładnie wynosi powierzchnia budynku oraz, czy wliczany jest do niej metraż balkonów. Problem dotyka także ryczałtowców. Te osoby także nie znają całkowitej kubatury nieruchomości, ani tego, w jaki sposób spółdzielnie obliczają wysokość opłat. Według pełnomocniczki zarządu Otwockiej Spółdzielni Mieszkaniowej i głównej księgowej Agnieszki Cicheckiej, balkony wcale nie są uwzględnianie przy obliczaniu wysokości rachunków za ogrzewanie. Nie dotyczy to jednak lokali użytkowych. Przedstawicielka zachęca tym samym mieszkańców, którzy uważają, że opłaty zostały niesłusznie zwiększone do składania reklamacji.
W świetle prawa oraz zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, balkony nie stanowią powierzchni mieszkalnej. Co więcej, rzadko kiedy wliczane są do metrażu powierzchni użytkowych. Najczęściej uznawane są za część "pomocniczą" lokum. Istnieją jednak orzeczenia, które uznają balkony za część składową mieszkań. Przez to spółdzielnie mają prawo rozliczać całkowite koszty zużycia ciepła w zależności od poszczególnych kwater. Może się więc zdarzyć, że taras zostanie wliczony do powierzchni wspólnej budynku, bez względu na to, że korzystają z nich konkretni właściciele mieszkań, a nie wszyscy lokatorzy.
Przepisy o prawie energetycznym również nie są jasne. Nie znajdziemy w nich regulacji liczenia powierzchni mieszkania lub kubatury całego budynku pod opłaty. Oznacza to, że doliczanie balkonów do ogólnego metrażu bloku nie łamie prawa. W takich przypadkach do głosu dochodzi regulamin wewnętrzny spółdzielni. - To, czy dany balkon będzie stanowił powierzchnię użytkową, należy oceniać zawsze indywidualnie - poinformował portal money.pl dr Piotr Pałka, radca prawny.