Czego pokolenie Z oczekuje od pracodawców? Młodzi coraz częściej stawiają granice. Dane pokazują, że mają inne priorytety niż wcześniejsze generacje. Zamiast satysfakcji i spełnienia, odczuwają frustrację i szybko się zniechęcają. Przekonała się o tym pewna tiktokerka, która kilka lat temu podzieliła się tym, jaką trudność sprawia jej wykonywanie pracy od 9 do 17.
Brielle należy do pokolenia Z. Tuż po ukończeniu studiów postanowiła podjąć pierwszą pracę, jednak nie przewidziała, że nie wszystko będzie szło gładko i po jej myśli. Szybko okazało się, że ośmiogodzinny tryb pracy jest dla niej przytłaczający.
- Wiem, że prawdopodobnie dramatyzuję, ale to jest moja pierwsza praca, pierwsza praca od 9 do 17 po studiach. Mieszkam za miastem i dojazd zajmuje mi wieki. Nie ma możliwości, żeby było stać mnie na mieszkanie teraz w mieście - wyznała. Tiktokerka podzieliła się tym, że budzi się rano, szykuje do pracy, a gdy wraca, je posiłek (którego nawet nie ma siły przygotować) i kładzie się spać. Każdy dzień wygląda tak samo, a ona nie ma czasu dla siebie.
Podczas gdy niektórzy są przyzwyczajeni do takiego trybu pracy, inni przedstawiciele pokolenia Z otwarcie wskazują, że im to nie odpowiada. Czego więc oczekują od pracodawców? W kwietniu 2023 r. opublikowano raport PARP Grupa PFR "Rynek pracy, edukacja, kompetencje". Wynika z niego, że dla "zetek" bardziej niż sukcesy zawodowe liczą się cele związane z realizacją własnych pasji, a ponadto oczekują, że praca nie będzie im tego utrudniać. Pokolenie Z chce, by ich pracodawcy mieli takie samo podejście, podzielając ich system wartości, a także rozumiejąc priorytety życiowe. W pracy najbardziej liczy się dla nich sprawiedliwość (62%), szacunek (59%), tolerancja (55%), równouprawnienie (49%), uczciwość (44%) i wolność (37%).
Dziękujemy za przeczytanie naszego artykułu.
Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.