Unia mówi "stop". 14 czerwca ten miód znika z półek w całej Polsce

Od 14 czerwca 2026 roku z polskich sklepów zniknie pewna kategoria miodów. To wszysko na mocy unijnej dyrektywy. Nowe przepisy mają zwiększyć przejrzystość oznaczeń i poprawić jakość dostępnych wyrobów.
Miód
lacodk / Shutterstock

Miód od razu przywodzi na myśl skojarzenia z czymś prosto z natury, prosto z ula. W rzeczywistości jego jakość jest ściśle regulowana przepisami. W broszurze opracowanej przez Wojewódzki Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Opolu na podstawie rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 3 października 2003 r. czytamy, że prawdziwy, pełnowartościowy miód musi spełniać określone wymagania fizykochemiczne i jakościowe. Oznacza to m.in., że nie może zawierać żadnych obcych dodatków, sztucznie zmienionej kwasowości ani oznak fermentacji. Ważny jest też smak i zapach, które powinny być typowe dla danej odmiany. Oprócz tego, naturalne enzymy nie mogą zostać zniszczone przez nadmierne ogrzewanie, a kluczowym składnikiem jest pyłek kwiatowy. Nie powinien być usuwany.

Zobacz wideo "Babcia mówiła: Nie bój się duchów Zosia, ludzi się bój". Zofia Zborowska w "Z bliska"

Koniec miodu przefiltrowanego. UE walczy z podróbkami i fałszywymi oznaczeniami

14 czerwca 2026 roku zmienią się zasady sprzedaży miodu w Polsce i całej Unii Europejskiej. Tym samym zaktualizowane zostaną przepisy, które obowiązują od przeszło 23 lat w niezmienionej postaci. W ramach unijnych regulacji, które mają uporządkować rynek z półek, zniknie miód przefiltrowany. W aktualnej formie jest dostępny w ofercie jako tradycyjny produkt np. wielokwiatowy, akacjowy czy lipowy.

Nowe regulacje UE wchodzą w życie. Co zmiany oznaczają dla konsumentów?

Celem jest przede wszystkim usunięcie z asortymentu miodów o niższej wartości odżywczej, które mogły mieć mylące oznaczenie i wprowadzać konsumentów w błąd, gdyż były sprzedawane jako pełnowartościowe. Jak czytamy na łamach pasieka24.pl, od połowy czerwca produkt pozbawiony pyłku nie będzie już wrzucany do worka z miodami konsumpcyjnymi. Zostanie zaklasyfikowany jako miód piekarniczy i będzie przeznaczony wyłącznie do dalszego przetwarzania. Zmiany będą wprowadzane stopniowo. Miody wyprodukowane przed 14 czerwca 2026 roku pozostaną więc w sprzedaży do wyczerpania zapasów.

Czym właściwie jest miód przefiltrowany? Trudności w identyfikacji pochodzenia produktu

Miód przefiltrowany to produkt, który wcześniej został poddany intensywnej obróbce. Podczas tego procesu eliminuje się nie tylko zanieczyszczenia (fragmenty wosku, kit pszczeli), lecz także znaczną część naturalnego pyłku kwiatowego.

Pyłek, który jest kluczowym składnikiem miodu i elementem łączącym z jego botanicznym pochodzeniem, pozwala na ustalenie pochodzenia geograficznego miodu. […] Tymczasem miód przefiltrowany to miód uzyskany przez usunięcie obcych substancji organicznych lub nieorganicznych, w tym usunięcie znaczącej ilości pyłku

- możemy przeczytać we fragmencie projektu rozporządzenia ministra rolnictwa zmieniającego rozporządzenie w zakresie jakości handlowej miodu. Mimo że miód w wyniku tej ingerencji staje się bardzo klarowny i płynny, to jednocześnie traci część swoich właściwości odżywczych. Co więcej, istnieje ryzyko sporych nadużyć, gdyż deficyt pyłku uniemożliwiał ustalenie źródła produktu. Nowe regulacje mają ukrócić tego typu praktyki.

Więcej o: