Opóźnienia to codzienność w branży lotniczej. Mogą wynikać z różnych przyczyn, takich jak niesprzyjające warunki atmosferyczne, problemy techniczne samolotu czy zawiłości organizacyjne po stronie przewoźników. Takie sytuacje nie tylko opóźniają start czy lądowanie, lecz także mogą wywołać poważne konsekwencje dla pasażerów.
Osoby, które udają się w dalszą podróż, niejednokrotnie korzystają z tzw. lotów łączonych, czyli z przesiadką. Opóźnienie bądź odwołanie jednego z kursów powoduje, że docierają na miejsce docelowe znacznie później, niż było planowane. Na szczęście prawo przewiduje w tym temacie konkretne rozwiązanie. Okazuje się, że można dostać niemałe odszkodowanie.
- Wystąpienie opóźnienia bądź odwołania lotu, skutkujące dotarciem pasażera na miejsce docelowe z przekroczeniem 3 godzin, kwalifikuje do uzyskania odszkodowania w wysokości 250-600 euro w zależności od odległości między lotniskami. Odległość ta mierzona jest z kolei metodą trasy po ortodromie, a więc według najkrótszej drogi lądowej pomiędzy dwoma punktami - powiedziała starsza radczyni prawna AirHelp Magdalena Bursa-Łapińska w rozmowie z serwisy.gazetaprawna.pl. Na dzień 20 października 2025 roku oznacza to rekompensatę w wysokości 1061,72-2548,14 zł.
W sytuacji, gdy pasażer nie zdąży na kolejny samolot podczas dwuetapowej podróży, przewoźnik powinien zaoferować mu alternatywny transport. Warunkiem otrzymania rekompensaty oraz transportu alternatywnego jest fakt, że oba loty musiałyby zostać kupione razem i posiadać ten sam numer rezerwacji. - Jeżeli chciałbyś ubiegać się o odszkodowanie za opóźniony lub odwołany lot, to powinieneś zanotować faktyczny czas przybycia do miejsca przeznaczenia. Nie akceptuj ofert przewoźnika, w których zrzekasz się swoich praw w zamian za inne świadczenia (np. vouchery na kolejne przeloty), ponieważ stracisz możliwość ubiegania się o odszkodowanie - doradziła Country Manager w AirHelp Natalia Gębska w rozmowie z rynek-lotniczy.pl.
Oprócz tego warto zachować wszystkie dowody poniesionych dodatkowych wydatków w wyniku opóźnienia. - Przewoźnik ma obowiązek zapewnić pasażerom także ciepły posiłek podczas oczekiwania, jak również dostęp do łączności, transport oraz hotel, jeżeli jest to konieczne - dodała Gębska. Kluczowa informacja jest taka, że jeśli loty zostały zakupione osobno, czyli nie w ramach jednej rezerwacji, twój przypadek nie będzie kwalifikować się do odszkodowania. Wtedy linie lotnicze nie ponoszą odpowiedzialności za przesiadkę. Oznacza to, że jeśli nie zdążysz, musisz samodzielnie kupić nowy bilet na dalszy odcinek. To tzw. ryzyko self-transfer, czyli to pasażer ponosi pełną odpowiedzialność.
Zachęcamy do zaobserwowania nas w Wiadomościach Google.